Co zamiast wylewki pod płytki? Sprawdzone alternatywy na 2025 rok

Redakcja 2025-04-28 12:50 | Udostępnij:

Wielu z nas, stając przed wyzwaniem remontu czy wykończenia podłogi, automatycznie myśli o tradycyjnej wylewce cementowej. To przecież sprawdzone rozwiązanie, prawda? Ale co jeśli czas nagli, warunki techniczne na to nie pozwalają, albo po prostu chcemy uniknąć całego bałaganu i długiego schnięcia, które często ciągnie się tygodniami? Właśnie wtedy na pierwszy plan wysuwa się intrygujące pytanie: co zamiast wylewki pod płytki? Okazuje się, że odpowiedź, która zmienia perspektywę na przygotowanie podłóg, brzmi: nowoczesne systemy suchej zabudowy, wykorzystujące specjalistyczne płyty budowlane, eliminujące konieczność mokrych prac i przyspieszające cały proces do granic możliwości.

Co zamiast wylewki pod płytki
Porównując popularne metody przygotowania podłoża, natrafiamy na intrygujące dane, które ukazują znaczące różnice między systemami mokrymi a suchymi. Analiza kluczowych parametrów ujawnia, dlaczego alternatywy zyskują na popularności w specyficznych zastosowaniach. Zestawienie poniżej koncentruje się na czynnikach często decydujących o wyborze w kontekście planowanych prac, w tym tych pod finalne wykończenie w postaci płytek.
Parametr Wylewka Tradycyjna Cementowa System Suchej Zabudowy (np. płyty gipsowo-włóknowe)
Typowy Czas Schnięcia/Gotowości do Układania Płytek ~28+ dni ~Kilka godzin (po obróbce styków płyt)
Szacunkowa Waga (dla warstwy ~5 cm wylewki / ~2.5 cm suchej zabudowy z podsypką) ~100 kg/m² ~30-50 kg/m²
Stopień Komplikacji Prac Średni/Wysoki (przygotowanie, mieszanie, wylewanie, poziomowanie, zbrojenie, pielęgnacja) Niski/Średni (podsypka/granulat, układanie i łączenie płyt)
Możliwość Natychmiastowego Obciążenia Po kilku dniach (ruch pieszy), pełne po schnięciu Natychmiast po zakończeniu montażu płyt
Wymagania dotyczące Wilgotności Powietrza w Trakcie Prac Istotne (ryzyko spękań przy niewłaściwej pielęgnacji) Mniej istotne
Typowa Grubosć Systemu (z podsypką dla wyrównania ~3-5 cm) ~5-8 cm (dla minimalnej grubości) ~3-6 cm (zależy od grubości podsypki i płyt)
Widzimy jasno, że sucha zabudowa to zupełnie inna bajka pod kątem tempa prac i obciążenia konstrukcji. Tradycyjna wylewka, choć solidna po związaniu, wymaga cierpliwości, a jej znaczna masa może stanowić wyzwanie w starszych budynkach czy na piętrach. Alternatywy oferują niemal błyskawiczny postęp i są zdecydowanie lżejsze, co otwiera drzwi do realizacji projektów, które przy zastosowaniu "mokrych" metod byłyby znacznie trudniejsze, droższe, a nawet niemożliwe.

Dlaczego wybrać alternatywy? Główne zalety

Klasyczna wylewka cementowa od dziesięcioleci stanowiła podstawę przygotowania podłoża pod wszelkiego rodzaju wykończenia podłogowe, w tym pod płytki. Była solidna, dostępna i sprawdzona. Jednak z biegiem czasu i ewolucją potrzeb remontowych, stało się jasne, że jej wady potrafią skutecznie uprzykrzyć życie, zwłaszcza w specyficznych sytuacjach.

Jednym z największych "grzechów" wylewek mokrych jest, cóż, ich... mokrość. Potrzebują one czasu, *bardzo* dużo czasu, aby wyschnąć i osiągnąć odpowiednią wilgotność resztkową pozwalającą na bezpieczne układanie płytek – standardowo to minimum 28 dni dla wylewki cementowej, a czasem nawet dłużej w niesprzyjających warunkach. Wylewki anhydrytowe schną szybciej, ale paradoksalnie nie można ich układać w pomieszczeniach narażonych na występowanie wilgoci, co wyklucza je z łazienek, pralni czy kotłowni, czyli miejsc, gdzie płytki są najczęściej spotykane.

Alternatywy dla wylewki cementowej pod płytki, czyli suche systemy podłogowe, to prawdziwy game-changer. Główna, uderzająca od razu w oczy zaleta to bez konieczności schnięcia. Wyobraź sobie to: kładziesz płyty jednego dnia, a fugujesz już następnego! To ogromne przyspieszenie tempa prac, co jest nieocenione zarówno przy szybkich remontach, jak i w projektach komercyjnych, gdzie "czas to pieniądz".

Zobacz także: Płytki bez kleju na listwach – nowoczesny system montażu

Kolejnym kluczowym argumentem przemawiającym za suchymi systemami jest ich waga. Tradycyjna wylewka o typowej grubości 5 cm waży około 100 kg na metr kwadratowy. W starszych kamienicach, na drewnianych stropach czy w budynkach o ograniczonej nośności konstrukcyjnej, takie dodatkowe obciążenie na każdym piętrze może być po prostu niedopuszczalne z punktu widzenia bezpieczeństwa i przepisów budowlanych. Suche systemy, np. na bazie płyt gipsowo-włóknowych lub cementowo-włóknowych z lekką podsypką wyrównującą, ważą często mniej niż połowę tej wartości – typowo 30-50 kg/m². To mniejsze obciążenie stropów jest ratunkiem dla wielu starych, urokliwych budynków, umożliwiając modernizację bez ryzyka.

Wylewki mokre wymagają zazwyczaj pewnych umiejętności i doświadczenia do poprawnego wykonania – odpowiednie proporcje, prawidłowe rozprowadzenie, zatarcie, a w przypadku cementowych czasami trzeba wykonać zbrojenie z włókna szklanego lub siatki. Każdy błąd może skutkować spękaniem, niewystarczającą wytrzymałością czy problemami z równością. Przy suchych systemach, choć precyzja też jest kluczowa, sam proces układania płyt jest często bardziej intuicyjny i "czysty". Mniej jest też czynników ryzyka związanych np. z gwałtownymi zmianami temperatury czy przeciągami podczas schnięcia, które mogą zniweczyć wysiłek. To po prostu łatwiejsza instalacja dla niektórych wykonawców i często dla inwestora.

Co więcej, suche systemy potrafią być wszechstronne. Nie tylko wyrównują niewielkie nierówności podłoża (większe załatwia specjalistyczna podsypka), ale też, w zależności od typu użytych płyt, mogą znacząco poprawić izolacyjność akustyczną i termiczną podłogi. Dobre płyty gipsowo-włóknowe na podsypce akustycznej potrafią zauważalnie wytłumić dźwięki uderzeniowe, co jest błogosławieństwem w budynkach wielorodzinnych.

Zobacz także: Płytki 120x60: pionowo czy poziomo? Jak układać?

Kwestia kosztów też jest ciekawa i niejednoznaczna. Początkowy koszt zakupu materiałów na suchy system może wydawać się wyższy niż worek cementu i piasku. Jednak trzeba spojrzeć na cały obraz. Eliminacja długiego okresu schnięcia oznacza szybsze zakończenie prac, szybszy powrót do normalnego użytkowania pomieszczeń (lub szybsze oddanie inwestycji) i potencjalnie mniejsze koszty pracy (jeśli czas ekipy na placu budowy jest krótszy). Unika się też kosztów związanych z ewentualną koniecznością wzywania ekipy zajmującej się badaniem wilgotności czy przyspieszonym dosuszaniem. W wielu scenariuszach, alternatywne systemy wyrównywania podłogi pod płytki okazują się finalnie bardziej opłacalne.

Pamiętajmy też o logistyce. Przywóz tony piasku i cementu do mieszkania na trzecim piętrze bez windy to koszmar. Suche systemy, choć płyty są duże i ciężkie, generują znacznie mniej sypkich materiałów i odpadów, a proces jest po prostu bardziej przyjazny dla otoczenia budowy i nerwów wykonawców oraz sąsiadów. Mówiąc wprost, to po prostu mniej bałaganu i kurzu.

Podsumowując zalety, wybór alternatywy to często decyzja podyktowana potrzebą czasu, ograniczeniami konstrukcyjnymi budynku, chęcią uniknięcia mokrych i "brudnych" prac, a także dążeniem do dodatkowych korzyści, takich jak poprawa akustyki czy termiki. To nowoczesne rozwiązanie, które w wielu przypadkach przewyższa tradycyjne metody, dostarczając solidne i trwałe podłoże dla płytek.

Szczególnie w projektach renowacyjnych, gdzie demontaż istniejących warstw (np. starych desek, klepek) ujawnia często nierówne, trudne do opanowania podłoże, suchy system z odpowiednią podsypką staje się niezastąpionym narzędziem. Pozwala on precyzyjnie i szybko wypoziomować nawet pofalowaną powierzchnię, tworząc idealną bazę pod nowy jastrych suchy.

Wyobraź sobie typową sytuację w starym mieszkaniu: po zdjęciu wykładziny ukazuje się drewniana podłoga, częściowo spróchniała, w wielu miejscach skrzypiąca, a do tego z wyraźnymi progami między pokojami. Tradycyjna wylewka wymagałaby zerwania całości, często kosztownej wymiany belek stropowych, a potem wylewania i czekania. System suchy? Można spróbować uratować część konstrukcji, uzupełnić braki, a potem zastosować układanie płyt OSB, MDF czy innych drewnopodobnych (choć pod płytki lepsze będą cementowe lub gipsowo-włóknowe) lub bezpośrednio suchy jastrych na odpowiednio przygotowanym podkładzie lub legarach, błyskawicznie uzyskując równą powierzchnię gotową na klej do płytek.

Patrząc realistycznie, tradycyjna wylewka nie jest zła sama w sobie – jest po prostu metodą, która ma swoje ściśle określone warunki zastosowania i niestety także ograniczenia, które w dzisiejszych realiach szybkich remontów i modernizacji bywają kłopotliwe. Alternatywy narodziły się z potrzeby ominięcia tych ograniczeń. Są one dowodem na to, że inżynieria materiałowa poszła do przodu, oferując rozwiązania równie trwałe, a często bardziej praktyczne i elastyczne w użyciu.

Nie bez znaczenia jest także komfort pracy. Wykonawcy cenią suche systemy za brak konieczności pracy z "błotem", łatwiejsze utrzymanie czystości na placu budowy i możliwość szybkiego przejścia do kolejnych etapów. Dla inwestora oznacza to mniej stresu związanego z pilnowaniem właściwej pielęgnacji wylewki czy obawą o jej pękanie. To po prostu spokojniejszy proces remontowy, w którym można wcześniej wrócić do normalnego życia.

Jedną z niewypowiedzianych zalet jest także możliwość instalacji ogrzewania podłogowego w suchych systemach. Istnieją dedykowane rozwiązania z wbudowanymi rowkami na rurki ogrzewania wodnego lub miejsca na kable elektryczne, które są łatwe do zintegrowania z płytami jastrychowymi. Położenie warstwy płyt, zintegrowanie ogrzewania i zasypanie go suchym wypełniaczem zajmuje ułamek czasu w porównaniu do zalewania rurek tradycyjną wylewką i oczekiwania na jej wyschnięcie. To po raz kolejny przyspieszenie i uproszczenie procesu.

Podsumowując, wybór alternatyw dla tradycyjnej wylewki pod płytki to nie kaprys, a często pragmatyczna, dobrze uzasadniona decyzja inżynierska i ekonomiczna. Suche jastrychy i płyty budowlane to główne alternatywy, które odpowiadają na potrzeby rynku, oferując szybkość, lekkość, czystość i wszechstronność, których tradycyjne metody po prostu nie mogą zapewnić w każdym scenariuszu. To one umożliwiają realizację śmiałych projektów renowacyjnych i przyspieszają nowe inwestycje.

Kiedy i gdzie stosować suche systemy pod płytki?

Zrozumienie zalet alternatywnych systemów to jedno, ale kluczowe jest też wiedza, kiedy i w jakich konkretnych sytuacjach ich zastosowanie jest najbardziej optymalne lub wręcz konieczne. Suchy jastrych pod płytki nie jest panaceum na wszystko, ale istnieje szereg scenariuszy, w których jego wybór wydaje się najbardziej rozsądny i efektywny.

Pierwszym i perhaps najbardziej oczywistym przypadkiem jest renowacja w istniejących, często zamieszkałych budynkach. Wyobraź sobie remont łazienki w bloku z lat 70. czy 80., gdzie nie ma czasu ani możliwości, by przez miesiąc czekać, aż podłoga wyschnie, generując przy tym kurz i wilgoć wpływającą na sąsiednie pomieszczenia i, nie daj Boże, sąsiadów. W takim wypadku suchy jastrych z płyt stanowi idealne rozwiązanie. Prace postępują błyskawicznie, można niemal natychmiast przejść do kolejnych etapów – gruntowania, hydroizolacji i klejenia płytek.

Stare kamienice i domy z drewnianymi stropami to kolejne miejsce, gdzie suchy system błyszczy. Stropy drewniane mają ograniczoną nośność. Nałożenie kilku centymetrów tradycyjnej wylewki może przeciążyć konstrukcję, prowadząc do problemów, a nawet konieczności kosztownego wzmocnienia. Lekkość płyt i podsypki suchego jastrychu (~30-50 kg/m² vs ~100 kg/m² dla wylewki mokrej) sprawia, że są one często jedynym bezpiecznym i dopuszczalnym sposobem na wyrównać podłogę pod płytki bez wylewki, bez drastycznej ingerencji w konstrukcję budynku. Dotyczy to często nie tylko podłóg, ale i pięter, gdzie klasyczne rozwiązania są po prostu wykluczone.

Gdy termin realizacji jest ekstremalnie krótki, suchy system staje się oczywistym wyborem. Klienci, zwłaszcza komercyjni (sklepy, biura), nie mogą sobie pozwolić na tygodniowe przestoje. Remont musi przebiec sprawnie, a lokal jak najszybciej wrócić do użytkowania. Montaż suchego jastrychu, aplikacja hydroizolacji i położenie płytek można często zamknąć w ciągu kilku dni, a nie tygodni czy miesięcy, jak przy tradycyjnych wylewkach. To daje realną przewagę i elastyczność w planowaniu.

Piwnice, garaże, pralnie czy pomieszczenia techniczne – miejsca potencjalnie narażone na wilgoć. O ile wylewki cementowe nadają się do takich miejsc po odpowiedniej hydroizolacji, o tyle wylewki anhydrytowe są tam kategorycznie zakazane. Specjalistyczne płyty budowlane na bazie cementu lub wzbogacone o dodatki zwiększające odporność na wilgoć są w tych obszarach bezpieczną i trwałą alternatywą, skutecznie zastępując wylewki tradycyjne w wilgotnych strefach. Zastosowanie odpowiedniej hydroizolacji zespolonej jest oczywiście nadal kluczowe.

Systemy suchej zabudowy dobrze sprawdzają się również w przypadku kiedy masz do czynienia z nierówną wylewką, ale nie na tyle nierówną, aby wymagała skuwania i robienia wszystkiego od nowa. Jeśli nierówności mieszczą się w kilku centymetrach, podsypka wyrównująca, a następnie płyty suchego jastrychu pozwolą na szybkie i precyzyjne wypoziomowanie powierzchni, tworząc idealnie płaską bazę pod płytki. Jest to szybsze i mniej inwazyjne niż wylewki samopoziomujące na starej wylewce (które też wymagają idealnie czystego i zagruntowanego podłoża i mają ograniczoną grubość) czy frezowanie istniejącej posadzki.

Drewniane podłogi lub podłogi na legarach w nowym budownictwie (np. domy szkieletowe) to kolejny obszar zastosowań. Zamiast tworzyć skomplikowaną konstrukcję pod mokrą wylewkę na legarach, można bezpośrednio na nich (lub na warstwie OSB/płyt drewnopochodnych) ułożyć suche systemy podłogowe pod płytki. Takie płyty są sztywne, zapewniają dobrą izolację i stanowią solidne podłoże dla kleju do płytek. Pozwala to na budowę "lekkiej" podłogi, co jest zgodne z koncepcją domów szkieletowych.

Ciekawym scenariuszem, choć rzadszym dla płytek niż paneli (jak sugeruje dostarczony fragment tekstu), jest sytuacja, gdy chcesz zamienić jedno wykończenie na inne. Jeśli np. na starej wylewce są płytki, a Ty chcesz położyć nowe, ale wylewka ma wady (niewielkie nierówności, brak odpowiedniej sztywności), suchy system może zostać położony na istniejących płytkach (po odpowiednim przygotowaniu i gruntowaniu!), stanowiąc nowe, równe podłoże bez zrywania starego. Oczywiście wymaga to weryfikacji nośności stropu i wysokości podłogi.

Suchy jastrych i płyty budowlane to także dobra baza pod instalacje grzewcze podłogowe. Istnieją specjalne systemy z frezowanymi rowkami, do których wkłada się rury ogrzewania wodnego lub kable grzewcze. Całość zasypuje się masą wyrównującą, a na wierzch kładzie płytę. Taki system ma często mniejszą bezwładność cieplną niż wylewka, co oznacza szybsze reagowanie ogrzewania na zmiany temperatury, co jest pożądane przez wielu użytkowników.

Reasumując, suche systemy pod płytki są rozwiązaniem celowanym. Najczęściej wybieramy je, gdy:

  • Czas jest kluczowy, a mokre wylewki wymagają zbyt długiego schnięcia.
  • Nośność konstrukcji jest ograniczona, uniemożliwiając użycie ciężkich wylewek.
  • Prace odbywają się w zamieszkałych lub szybko wynajmowanych obiektach, wymagających minimalizacji bałaganu i wilgoci.
  • Podłoże jest drewniane lub na legarach.
  • Nierówności podłoża wymagają wyrównania na poziomie kilku centymetrów w sposób szybki i efektywny.
  • Pomieszczenie jest narażone na wilgoć (przy użyciu odpowiednich płyt i hydroizolacji).

Są to rozwiązania dla inwestorów i wykonawców, którzy myślą przyszłościowo i potrafią ocenić wszystkie aspekty realizacji, nie tylko koszt materiału per metr kwadratowy. Liczy się suma, na którą składają się materiał, robocizna, czas, koszty pośrednie (jak wynajem osuszaczy czy opóźnienia), a także komfort użytkowania pomieszczenia w trakcie i po remoncie. Wybór alternatywy to często dowód na to, że da się przygotować podłogę pod płytki bez wylewki tradycyjnej, z korzyścią dla projektu.

Kluczowe etapy montażu i przygotowania podłoża

Perfekcyjnie położone płytki wymagają perfekcyjnie przygotowanego podłoża. Niezależnie od tego, czy kładziemy je na tradycyjnej wylewce, czy na nowoczesnym suchym systemie, fundamentalna zasada jest jedna: musi być stabilnie, sztywno i idealnie płasko. "Idealnie płasko" w języku fachowców oznacza, że dopuszczalne nierówności na powierzchni pod układanie płytek wynoszą zazwyczaj maksymalnie 2-3 mm na długości 2 metrów. Nierówności dopuszczalne na powierzchni, na której są układane panele, wynoszą maksymalnie 3 mm - dla płytek jest to podobnie rygorystyczne, a nawet bardziej dla wielkich formatów.

Dlaczego te milimetry mają takie znaczenie? Mogłoby się wydawać, że to drobnostka. W niektórych warunkach — nawet w budownictwie — rzeczywiście tak jest. Ale nie w przypadku płytek, szczególnie tych rektyfikowanych (o ostrych krawędziach) i wielkoformatowych, które stają się coraz popularniejsze. Każde, nawet niewielkie odchylenie od płaszczyzny spowoduje, że płytki nie będą idealnie przylegać. Skutkiem mogą być widoczne "zęby" na połączeniach, nierówne fugi, puste przestrzenie pod płytką, a w konsekwencji - pękanie płytek lub fug pod obciążeniem. Z tego powodu, między innymi, nie zaleca się układać nowych płytek bezpośrednio na istniejącą już nierówną posadzkę czy, co gorsza, na starych, popękanych płytkach.

Proces przygotowania podłoża pod suchy jastrych, który ma być bazą dla płytek, rozpoczyna się od dokładnej oceny stanu istniejącego podłoża. Musimy sprawdzić jego rodzaj (beton, deski, legary, stara wylewka), wilgotność, nośność, czystość i przede wszystkim poziom i równość. Mierzymy, ile "brakuje" do wymaganego poziomu i jak duże są lokalne nierówności. Ta diagnoza decyduje o wyborze konkretnego systemu i koniecznych pracach przygotowawczych.

Jeśli podłożem jest stara, pękająca wylewka lub deski w złym stanie, może być konieczne ich usunięcie. Gdy mamy do czynienia z relatywnie solidnym podłożem betonowym lub istniejącą wylewką, która jest tylko nierówna, przechodzimy do etapu przygotowania samej powierzchni. Należy ją dokładnie oczyścić z kurzu, luźnych fragmentów, resztek kleju, farby. Powierzchnia musi być sucha. Ewentualne większe pęknięcia czy ubytki należy wypełnić odpowiednią masą reperacyjną.

Następnym, kluczowym krokiem jest ułożenie izolacji krawędziowej. Specjalne taśmy dylatacyjne z wełny mineralnej, styropianu lub pianki polietylenowej układamy wzdłuż wszystkich ścian i elementów przechodzących przez podłogę (słupy, rury). Ta izolacja oddziela suchy jastrych od pionowych elementów konstrukcyjnych, zapobiega przenoszeniu drgań i dźwięków (tworząc tzw. "podłogę pływającą") oraz kompensuje niewielkie odkształcenia termiczne. Taśma powinna wystawać powyżej planowanego poziomu gotowej podłogi, a jej nadmiar zostanie obcięty po ułożeniu płytek.

Jeśli podłoże ma większe nierówności (powyżej wspomnianych 2-3 mm), konieczne jest zastosowanie podsypki wyrównującej. Jest to specjalny granulat – najczęściej keramzytowy, perlitowy lub z pianobetonu – o małej masie objętościowej, który pozwala na wypoziomowanie powierzchni do pożądanej wysokości. Grubość podsypki zależy od skali nierówności, ale typowo wynosi od 1 do 10 cm. Granulat rozprowadza się na podłożu i poziomuje za pomocą łat profilowych i prowadnic, tworząc idealnie płaską warstwę. Podsypka ma też dodatkowe zalety: poprawia izolację termiczną i akustyczną.

Na podsypce (lub bezpośrednio na przygotowanym, płaskim podłożu betonowym, jeśli podsypka nie była potrzebna) układamy płyty suchego jastrychu. Mogą to być specjalistyczne płyty gipsowo-włóknowe (popularne np. firmy fermacell, knauf) lub płyty cementowo-włóknowe (np. aquapanel, durisock). Płyty są często łączone na zakład lub posiadają system pióro-wpust. Standardowo układa się dwie warstwy płyt "na mijankę" (z przesunięciem spoin), aby zwiększyć sztywność konstrukcji i zapobiec przechodzeniu spoin między warstwami. Typowa grubość jednej warstwy to 10-12.5 mm, co daje łączną grubość jastrychu około 20-25 mm (bez podsypki).

Płyty są łączone ze sobą mechanicznie (wkręty lub zszywki) oraz klejone. Do łączenia płyt na zakład używa się specjalnych klejów poliuretanowych, które tworzą bardzo mocne i sztywne połączenie. Nadmiar kleju wypływający ze spoin należy usunąć. Po związaniu kleju (czas schnięcia kleju wynosi zazwyczaj kilka godzin – informacja na opakowaniu), otrzymujemy jednolitą, sztywną powierzchnię.

Kolejnym bardzo ważnym etapem, szczególnie w pomieszczeniach mokrych takich jak łazienki, kuchnie, pralnie, jest wykonanie hydroizolacji zespolonej. Nawet płyty o podwyższonej odporności na wilgoć wymagają zabezpieczenia przed bezpośrednim działaniem wody. Na suchym jastrychu (po związaniu kleju i usunięciu jego nadmiaru) aplikuje się folie w płynie lub dwuskładnikowe masy uszczelniające, zwracając szczególną uwagę na newralgiczne miejsca: naroża (stosujemy taśmy uszczelniające), przejścia rurowe (stosujemy mankiety uszczelniające) oraz połączenie podłogi ze ścianą. Hydroizolacja powinna być wywinięta na ściany na wysokość kilku centymetrów (np. 10-15 cm, lub powyżej poziomu brodzika/wanny).

Po wykonaniu hydroizolacji (i upewnieniu się, że wyschła zgodnie z instrukcją producenta – zazwyczaj kilka do kilkunastu godzin), podłoże jest gotowe do przyjęcia kleju i płytek. Powierzchnię jastrychu przed klejeniem należy zagruntować, aby poprawić przyczepność kleju. Stosuje się elastyczne kleje do płytek (klasa co najmniej C2 S1, a w trudnych warunkach lub przy dużym formacie płytek nawet S2), odpowiednie do podłoży odkształcalnych (jakim jest suchy jastrych, w przeciwieństwie do sztywnej wylewki betonowej). Układanie płytek przebiega tak samo, jak na tradycyjnej wylewce, dbając o pełne wypełnienie spodu płytki klejem metodą kombinowaną ("masło na chleb" + pacą zębatą na podłożu).

Proces przygotowania i montażu suchego jastrychu wymaga precyzji i dbałości o szczegóły na każdym etapie. Chociaż prace są szybsze i "czystsze" niż wylewki mokre, nie oznacza to, że są banalne. Diabeł tkwi w szczegółach: w prawidłowym wypoziomowaniu podsypki, precyzyjnym docięciu i sklejeniu płyt, dokładnym uszczelnieniu połączeń i wykonaniu hydroizolacji. Pominięcie któregokolwiek z tych kroków może zniweczyć wysiłek i prowadzić do problemów z finalnym wykończeniem. Ale jeśli wszystko zostanie wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną i zaleceniami producentów materiałów, uzyskamy solidne, trwałe i idealnie płaskie podłoże, na którym płytki będą wyglądać i służyć bez zarzutu przez długie lata. To dowód na to, że suche systemy pod płytki to technologia godna zaufania, gdy tradycyjne metody zawodzą lub są nieoptymalne.