Czym gruntować płyty gipsowe pod płytki

Redakcja 2025-04-30 19:36 | Udostępnij:

Remontujesz łazienkę lub kuchnię? Stoisz przed wyzwaniem położenia płytek na świeżo postawionych ściankach działowych lub zabudowach z karton-gipsu? Pojawia się kluczowe pytanie: Czym gruntować płyty gipsowe pod płytki? Odpowiedź jest zwięzła: należy użyć specjalistycznego gruntu głęboko penetrującego, dedykowanego do podłoży silnie chłonnych.

Czym gruntować płyty gipsowe pod płytki
Rozumiemy doskonale, że teoria to jedno, a praktyka drugie. Zmierzenie się z materią budowlaną bywa jak tango – czasem rytmiczne i przewidywalne, a czasem pełne niespodziewanych potknięć. Pamiętajmy, każdy element ma znaczenie, zwłaszcza gdy mówimy o trwałości okładzin ceramicznych. Aby rzucić nieco więcej światła na to zagadnienie, przyjrzyjmy się zebranym informacjom z różnych źródeł branżowych. Chcieliśmy uchwycić sedno problemu i jego rozwiązań. Poniżej przedstawiamy kluczowe wnioski wynikające z analizy dostępnych danych:
  • Problem: Płyta gipsowa jest materiałem o bardzo wysokiej chłonności wody. Test polegający na skropieniu jej powierzchni ujawnia, jak szybko absorbuje wilgoć.
  • Ryzyko bez gruntowania: Układanie płytek na niezagruntowanym podłożu gipsowym jest obarczone dużym ryzykiem. Niezagruntowana powierzchnia "wyciągnie" wodę z zaprawy klejowej.
  • Konsekwencja ryzyka: Niewystarczająca ilość wody w kleju skutkuje jego nieprawidłowym wiązaniem. Efektem jest suchy klej, który nie zapewnia odpowiedniej przyczepności, prowadząc do odpadania płytek.
  • Rozwiązanie: Stosowanie preparatów gruntujących przeznaczonych do podłoży silnie chłonnych jest konieczne. Ich zadaniem jest zablokowanie lub znaczące ograniczenie absorpcji wody z kleju przez gips.
  • Korzyści z gruntowania: Na zagruntowanym podłożu praca z klejem jest łatwiejsza. Co ważniejsze, wiązanie i wysychanie zaprawy przebiega równomiernie na całej powierzchni.
  • Metoda aplikacji: Preparaty gruntujące najczęściej nanosi się przy użyciu typowych narzędzi malarskich – pędzla lub wałka.
Widzimy wyraźnie, że sedno sprawy tkwi w kontroli chłonności gipsu. To trochę jak z gąbką – jeśli jest sucha, natychmiast wchłonie całą wodę. Jeśli jest wilgotna, "przyjmie" znacznie mniej, pozwalając wodzie działać tam, gdzie powinna, czyli w zaprawie klejowej. Ignorowanie tego prostego faktu to prosta droga do katastrofy budowlanej. Ta podstawowa wiedza, choć może wydawać się banalna dla starego wygi budowlanki, dla wielu osób rozpoczynających przygodę z remontem jest fundamentalna. Zapamiętajmy to dobrze: prawidłowe gruntowanie płyt gipsowych to nie opcja, to obowiązek. Wybierajmy produkty dedykowane, oszczędność w tym miejscu to pozorna oszczędność, która zemści się w najmniej oczekiwanym momencie.

Dlaczego gruntowanie płyt gipsowych pod płytki jest niezbędne

Płyty gipsowe to doskonały, relatywnie tani i łatwy w montażu materiał konstrukcyjny, często wykorzystywany do tworzenia ścianek działowych, sufitów podwieszanych czy wszelkiego rodzaju zabudów, zwłaszcza w pomieszczeniach suchych.

Kiedy jednak pojawia się potrzeba zaadaptowania ich do środowiska wilgotnego, takiego jak łazienka czy kuchnia, lub po prostu do położenia na nich ciężkiej okładziny, w grę wchodzi jedna kluczowa cecha gipsu: jego hydrofilowość, czyli skłonność do pochłaniania wody.

Wyobraźmy sobie scenę: Majster Janusz, który ma "sprawdzone" metody na wszystko, zaczyna kłaść płytki na nieprzygotowaną płytę gipsową. Zaprawa klejowa, mieszana z wodą zgodnie z instrukcją, ma zapewnić mocne i trwałe wiązanie między płytką a podłożem.

Zobacz także: Po jakim czasie od gruntowania można kłaść płytki?

Ale oto gipsowa powierzchnia działa jak superszybka gąbka. Woda, która jest niezbędna do prawidłowego procesu hydratacji cementu w kleju (czyli jego wiązania i twardnienia), zostaje natychmiast wciągnięta w strukturę płyty.

Klej zamiast powoli wiązać, staje się suchy, proszkowaty, zanim w ogóle zdąży rozwinąć swoje właściwości adhezyjne. Proces twardnienia zostaje zahamowany, a siła klejenia drastycznie spada.

"Panie, co się dzieje? Płytki odpadają jedna po drugiej!" - słyszy Majster Janusz po kilku dniach, a czasem nawet godzinach. A przecież "wszystko zrobiłem zgodnie ze sztuką", jak twierdził.

Zobacz także: Gruntowanie Pod Płytki Cena 2025 - Ile Kosztuje Przygotowanie Podłoża?

Sztuka budowlana jednak wymaga zrozumienia materiału, z którym się pracuje. Wysoka chłonność gipsu to nie defekt, to cecha, którą należy odpowiednio zarządzić. Tutaj właśnie na scenę wkracza gruntowanie płyt gipsowych pod płytki.

Grunt do płyt gipsowych działa jak bariera. Penetruje wierzchnią warstwę płyty, często na głębokość kilku milimetrów, wzmacniając ją i przede wszystkim - tworząc warstwę o znacznie ograniczonej nasiąkliwości.

Dzięki tej barierze, woda z zaprawy klejowej pozostaje tam, gdzie powinna być – w kleju. Może swobodnie wchodzić w reakcję z cementem, zapewniając mu optymalne warunki do twardnienia i osiągnięcia pełnej wytrzymałości.

Zobacz także: Jaki Grunt Pod Płytki Na Tynk Gipsowy w 2025 Roku? Poradnik

Pomyśl o tym jak o przygotowaniu ziemi przed sadzeniem. Jeśli ziemia jest za sucha, ziarno nie wykiełkuje. Potrzebuje odpowiedniej wilgotności. Gruntowanie dostarcza tej "wilgotności", ale nie w znaczeniu dodania wody, lecz utrzymania jej tam, gdzie jest potrzebna.

To nie tylko kwestia samego klejenia. Zagruntowane podłoże jest też bardziej jednorodne pod względem chłonności. Eliminujemy tzw. "punkty ssące", czyli miejsca, gdzie absorpcja jest większa.

Zobacz także: Gruntowanie wylewki samopoziomującej pod płytki: czy konieczne? (2025)

To ułatwia pracę płytkarzowi, pozwalając na precyzyjne rozłożenie kleju i ułożenie płytek bez obawy o szybkie wysychanie kleju w niektórych fragmentach powierzchni.

Niejednorodna chłonność podłoża może prowadzić do tego, że klej schnie w różnym tempie. To z kolei może wpływać na drobne przesunięcia płytek zanim klej w pełni zwiąże, albo na powstawanie wewnętrznych naprężeń.

W przypadku fugowania, prawidłowe przygotowanie podłoża również ma znaczenie. Fugowanie odbywa się zazwyczaj dzień po klejeniu. Choć grunt przede wszystkim zabezpiecza przed wchłanianiem wody z kleju, jego stabilizujące działanie na powierzchnię gipsu minimalizuje ryzyko pojawienia się pylenia podczas fugowania i późniejszego czyszczenia spoin.

Zobacz także: Płytka na płytkę: jaki grunt i podłoże

Gruntowanie ma też tę zaletę, że wiąże drobny pył, który zawsze pozostaje na powierzchni płyty po szlifowaniu spoin. Czyste i wolne od pyłu podłoże to podstawa dobrej przyczepności.

Studium przypadku: ekipa remontowa zapomniała zagruntować fragment ściany w łazience. Po kilku tygodniach płytki w tym miejscu zaczęły "głucho pukać" przy uderzeniu, a w końcu jedna z nich odpadła. Pod spodem: suchy, niespieniony klej.

To klasyczny przykład tego, co dzieje się, gdy zaniedbujemy ten kluczowy etap. Koszt poprawki? Obejmował skuwanie kilku metrów kwadratowych płytek, czyszczenie powierzchni, gruntowanie (tym razem prawidłowe!), ponowne klejenie i fugowanie. Koszt materiałów wzrósł kilkukrotnie, a czas pracy wydłużył się o kilka dni.

Mówimy tutaj o potencjalnych oszczędnościach rzędu kilkudziesięciu złotych na wiaderku gruntu, które przekładają się na ryzyko straty setek, a nawet tysięcy złotych i mnóstwa nerwów.

Położenie płytek to inwestycja na lata. Płytki same w sobie są trwałe, ale ich trwałość na ścianie zależy od fundamentu, którym w tym przypadku jest prawidłowo przygotowane podłoże gipsowe.

Dlatego odpowiedź na pytanie "Dlaczego gruntowanie jest niezbędne?" jest jednoznaczna: zapewnia stabilność, odpowiednią chłonność, optymalne warunki wiązania kleju i ostatecznie - trwałość całej okładziny ceramicznej. Bez tego ryzykujemy, że nasza piękna ściana z płytek zamieni się w mozaikę odpadających elementów.

Nie ignoruj tego etapu, potraktuj gruntowanie jako polisę ubezpieczeniową dla Twojej inwestycji w płytki. To mały koszt, który chroni przed dużymi problemami.

Jaki rodzaj gruntu wybrać do płyt gipsowych pod płytki

Rynek chemii budowlanej jest niczym gęsty las – mnóstwo ścieżek, nazw i etykiet. Jak się w tym wszystkim odnaleźć i wybrać jaki rodzaj gruntu wybrać do płyt gipsowych pod płytki?

Kluczem jest rozpoznanie charakteru podłoża. Płyta gipsowa, jak już ustaliliśmy, jest materiałem silnie chłonnym. Nasz cel to zastosowanie produktu, który tę chłonność ograniczy, a jednocześnie wzmocni powierzchnię.

Preparaty do gruntowania można ogólnie podzielić na kilka kategorii, ale nas interesują te dedykowane do podłoży chłonnych, często określane jako "grunty głęboko penetrujące" lub "grunty na podłoża nasiąkliwe".

Charakteryzują się one mniejszym rozmiarem cząstek stałych (np. polimerów akrylowych), co pozwala im wnikać głębiej w porowatą strukturę gipsu.

Ich działanie polega na tworzeniu wewnątrz płyty swoistej siatki polimerowej, która wiąże ze sobą cząsteczki gipsu, utwardzając powierzchnię, a co najważniejsze, tworzy barierę dla wody.

Szukając konkretnego produktu, należy zwrócić uwagę na opis na opakowaniu. Powinno być wyraźnie wskazane, że preparat jest przeznaczony do gruntowania płyt gipsowo-kartonowych lub innych podłoży gipsowych, zwłaszcza przed układaniem okładzin ceramicznych.

Unikaj gruntów uniwersalnych, które obiecują "do wszystkiego". Chociaż mogą sprawdzić się w przypadku malowania ścian, ich zdolność do penetracji i blokowania wilgoci w podłożu gipsowym pod ciężkim klejem może być niewystarczająca.

Są też grunty dedykowane do konkretnych typów pomieszczeń. W łazienkach i kuchniach, gdzie wilgotność jest wyższa, można rozważyć użycie gruntów z dodatkami zwiększającymi wodoodporność, choć kluczowe jest tutaj właściwe zabezpieczenie przed wilgocią, np. folią w płynie, ale o tym później.

Jeśli chodzi o konkretne składniki, większość skutecznych gruntów do gipsu opiera się na dyspersjach akrylowych lub styrenowo-akrylowych. Procentowa zawartość części stałych (substancji aktywnych) często koreluje z jakością i skutecznością produktu, choć producenci rzadko podają te dane wprost w specyfikacji dla konsumenta.

Co z popularnym kiedyś "gruntowaniem" rozwodnioną farbą emulsyjną? W żargonie budowlanym czasem tak się mówiło, ale było to wyłącznie przygotowanie podłoża pod... malowanie tą samą farbą. Nie miało nic wspólnego z gruntowaniem pod wymagające okładziny jak płytki ceramiczne.

Mocno rozwodniona farba nie penetruje głęboko, nie wzmacnia wystarczająco powierzchni gipsu i absolutnie nie blokuje absorpcji wody w stopniu wymaganym dla zaprawy klejowej.

To jak leczenie poważnej choroby plastrem – zupełnie nieskuteczne w dłuższej perspektywie. Wybór właściwego gruntu pod płytki to inwestycja w spokój ducha.

Orientacyjne ceny gruntów do płyt gipsowych wahają się w zależności od producenta, pojemności opakowania i specjalizacji produktu. Standardowe, dobrej jakości grunty do podłoży chłonnych kosztują zazwyczaj od 20 do 50 PLN za litr lub więcej za produkty o bardzo wysokich parametrach.

Wydajność gruntu to kolejna kwestia. Zazwyczaj litr gruntu wystarcza na zagruntowanie od 5 do 15 m² powierzchni, w zależności od chłonności płyty i zaleceń producenta. Gruntując płyty gipsowe, często trzeba nanosić dwie warstwy, co oczywiście wpływa na finalną wydajność z opakowania.

W przypadku bardzo chłonnych podłoży, druga warstwa gruntu bywa wręcz niezbędna, aplikowana po wyschnięciu pierwszej (zazwyczaj 1-2 godziny, ale zawsze sprawdzaj instrukcję na opakowaniu).

Czy warto inwestować w droższe grunty? Często tak. Lepsze produkty zapewniają głębszą penetrację, skuteczniejszą barierę przeciwwilgociową i są bardziej skoncentrowane, co może przekładać się na lepsze efekty przy jednej aplikacji (choć zazwyczaj i tak zaleca się dwie).

Porada od "redakcji": Zawsze czytajcie karty techniczne produktów! Producenci gruntów podają tam szczegółowe informacje o przeznaczeniu, sposobie aplikacji, czasie schnięcia i wydajności. To najlepsze źródło wiedzy.

Nie dajcie się zwieść marketingowym hasłom. "Super grunt", "extra mocny" – to nic nie znaczy bez konkretów dotyczących przeznaczenia do podłoży gipsowych przed kładzeniem płytek.

Pamiętajcie o warunkach panujących na budowie. Temperatura powietrza i podłoża podczas aplikacji gruntu jest ważna. Większość gruntów wymaga temperatury powyżej +5°C. Niska temperatura może opóźniać schnięcie, a wysoka zbyt szybkie, co może ograniczać penetrację.

Podsumowując wybór: postaw na specjalistyczny preparat gruntujący do podłoży chłonnych, dedykowany do płyt gipsowo-kartonowych, najlepiej ze wskazaniem "przed klejeniem płytek". Sprawdź wydajność i zastosowanie – jedna czy dwie warstwy. A przede wszystkim – upewnij się, że kupujesz produkt renomowanego producenta, co do którego masz zaufanie. To mały krok, wielka różnica.

Nie ryzykuj z uniwersalnymi wynalazkami, które niby są do wszystkiego, a w rzeczywistości do niczego w specjalistycznych zastosowaniach. Twoje płytki zasługują na solidny fundament.

Technika nakładania gruntu na płyty gipsowe

Z pozoru prosta czynność, jednak i w technice nakładania gruntu na płyty gipsowe kryją się niuanse, które decydują o sukcesie lub porażce. Nie wystarczy otworzyć puszkę i pomachać pędzlem – diabeł tkwi w szczegółach, a dokładnie w równomiernej aplikacji.

Zacznijmy od przygotowania podłoża. Płyta gipsowa musi być sucha, czysta i odtłuszczona. Wszelkie pyły, resztki gładzi czy zapraw szpachlowych muszą zostać usunięte. Najlepiej zrobić to szczotką, a następnie odkurzaczem budowlanym. Powierzchnia musi być gładka, bez większych ubytków czy wystających elementów (jak np. łebki wkrętów).

Miejsca szpachlowane, połączenia płyt, narożniki – to punkty, gdzie często stosowana jest masa szpachlowa, która bywa bardziej chłonna niż sama płyta. Wiele gruntów świetnie radzi sobie z ujednoliceniem chłonności, ale warto zwrócić na te obszary szczególną uwagę.

Przed użyciem grunt należy dokładnie wymieszać. Preparaty, zwłaszcza te polimerowe, mają tendencję do rozwarstwiania się podczas przechowywania. Składniki aktywne opadają na dno, tworząc osad. Dobrze wymieszany grunt to gwarancja jego prawidłowego działania.

Narzędzia: Jak podano w danych, podstawowymi narzędziami do aplikacji gruntu na płyty gipsowe są pędzel lub wałek malarski. Wybór zależy od powierzchni i preferencji.

Wałek jest idealny do dużych, płaskich powierzchni ścian. Umożliwia szybkie i równomierne rozprowadzenie produktu. Warto użyć wałka z średniej długości włosiem (np. 10-15 mm), co pozwoli nanieść odpowiednią ilość gruntu i dotrzeć w drobne nierówności tekstury płyty.

Pędzel natomiast sprawdzi się doskonale do precyzyjnego gruntowania narożników, krawędzi płyt, przejść ściana-sufit/podłoga, a także mniejszych powierzchni czy trudnodostępnych miejsc.

Niektórzy preferują użycie pędzla do pierwszej warstwy (dla lepszej penetracji, "wmasowania" gruntu) i wałka do drugiej (dla szybkiego i równego pokrycia). Eksperci zalecają takie połączenie, jeśli podłoże jest wyjątkowo chłonne.

Nakładamy grunt równomiernie, starając się nie pozostawiać suchych, niezagruntowanych miejsc ani nie tworzyć zacieków czy kałuż gruntu. Nadmiar gruntu na powierzchni może prowadzić do powstania szklistej, śliskiej warstwy, która paradoksalnie może pogorszyć przyczepność kleju.

Jeśli zauważysz, że w jakimś miejscu grunt jest błyskawicznie wchłaniany, może to oznaczać punkt o wyjątkowej chłonności. W takim miejscu warto nanieść dodatkową, niewielką ilość gruntu.

Zazwyczaj zaleca się aplikację dwóch cienkich warstw gruntu zamiast jednej grubej. Pierwsza warstwa penetruje i wzmacnia, druga – tworzy właściwą barierę. Czas schnięcia między warstwami jest krytyczny i należy przestrzegać zaleceń producenta (najczęściej 1-2 godziny w optymalnych warunkach).

Sygnałem, że grunt wysechł i jest gotowy na kolejną warstwę lub na klejenie, jest zmatowienie powierzchni. Wilgotny grunt jest zazwyczaj błyszczący.

Temperatura i wilgotność powietrza mają wpływ na czas schnięcia. Wysoka temperatura i niska wilgotność przyspieszają, niska temperatura i wysoka wilgotność – opóźniają. Nigdy nie gruntuj w skrajnych warunkach – ani na palącym słońcu, ani w przeciągu (zbyt szybkie schnięcie), ani w zbyt niskich temperaturach.

Średnia temperatura robocza to +10°C do +25°C. Wilgotność względna powietrza poniżej 80%.

Narzędzia po użyciu należy niezwłocznie umyć w wodzie, zanim grunt zaschnie, tworząc twardą powłokę. Zaschnięty grunt jest bardzo trudny do usunięcia.

Jednym z częstych błędów jest tzw. "łatanie" gruntem. Ktoś zagruntuje większość powierzchni, a potem odkrywa, że pominął jakiś fragment i szybko go "zapaćka". Niestety, grunt działa najlepiej, gdy jest nakładany równomiernie na całą przygotowaną powierzchnię w określonym czasie.

W przypadku systemów zabudowy G-K w łazienkach, często zaleca się gruntowanie przed nałożeniem hydroizolacji (folii w płynie), a następnie gruntowanie *po* nałożeniu hydroizolacji (lub użycie produktu systemowego 2w1, który pełni funkcję gruntu i hydroizolacji).

Zasadniczo, gruntowanie pod okładziny ceramiczne wykonuje się po zakończeniu prac gipsowych (szpachlowanie, szlifowanie) i przed nałożeniem hydroizolacji i kleju.

Niektórzy producenci klejów do płytek systemowych zalecają gruntowanie podłoża ich własnym gruntem. Zastosowanie całego systemu (grunt, klej, fuga) od jednego producenta daje często gwarancję kompatybilności i spójności technologicznej.

Podsumowując: technika nakładania gruntu wymaga staranności. Równe i pełne pokrycie powierzchni, często w dwóch warstwach, z zachowaniem odpowiednich odstępów na schnięcie i w optymalnych warunkach otoczenia. Pędzel i wałek to nasi sprzymierzeńcy. Prawidłowa technika gruntowania płyt gipsowych to połowa sukcesu.

Nie oszczędzajcie na ilości gruntu (w granicach rozsądku, unikając zacieków) i poświęćcie temu etapowi tyle czasu, ile wymagają zalecenia producenta. Lepiej poświęcić dodatkową godzinę na perfekcyjne gruntowanie, niż później poprawiać odpadające płytki.

Co się stanie, jeśli nie zagruntujesz płyt gipsowych pod płytki?

Odpowiadając wprost na to kluczowe pytanie: Co się stanie, jeśli nie zagruntujesz płyt gipsowych pod płytki? Krótko mówiąc, narazisz się na bardzo poważne problemy, których konsekwencje mogą być kosztowne i frustrujące. To jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez niedoświadczonych, a czasem i przez tych, którzy "myślą, że wiedzą wszystko".

Jak już wielokrotnie podkreślaliśmy, niezabezpieczona płyta gipsowa działa jak gąbka na sterydach. Jej chłonność jest ogromna, wręcz agresywna w stosunku do wody z kleju.

Moment wymieszania zaprawy klejowej z wodą to start wyścigu z czasem. Woda musi pozostać w kleju odpowiednio długo, aby umożliwić cementowi zawartemu w zaprawie przejście przez proces hydratacji – skomplikowany ciąg reakcji chemicznych prowadzących do powstania trwałych wiązań.

Jeśli gips natychmiast wyssie tę wodę, hydratacja zostanie przerwana. Cement nie zwiąże w pełni, nie wytworzy się spójna matryca o odpowiedniej wytrzymałości. Efekt jest taki, że klej zamiast twardnieć i tworzyć trwałą spoinę, staje się kruchy, piaszczysty, pozbawiony adhezji.

Pomyśl o tym jak o pieczeniu chleba. Potrzebna jest odpowiednia temperatura przez określony czas, żeby ciasto wyrosło i się upiekło. Gdyby ktoś gwałtownie wyjął chleb z pieca po kilku minutach, mielibyśmy surowe, niespójne ciasto, a nie gotowy bochenek. Tak samo jest z klejem – potrzebuje wody do "upieczenia się" na ścianie.

Konsekwencja numer jeden, i najbardziej spektakularna: płytki zaczną odpadać. Czasem następuje to niemal natychmiast, jeszcze przed fugowaniem. Klej po prostu nie trzyma. Czasem dzieje się to po kilku dniach, tygodniach, a nawet miesiącach. Drgania, zmiany temperatury, naturalne ruchy konstrukcji – wszystko to działa na niekorzyść słabego połączenia.

Wygląda to zazwyczaj tak, że płytka puka "głucho" – charakterystyczny odgłos pustki pod spodem, oznaczający brak związania kleju na większości powierzchni pod płytką. W końcu wystarczy niewielkie uderzenie lub naprężenie, aby płytka po prostu odpadła.

To nie tylko kwestia estetyki. Odpadające płytki to zagrożenie – mogą spaść i kogoś zranić, uszkodzić podłogę, wannę, brodzik. Dodatkowo, pustka pod płytką sprzyja gromadzeniu się wilgoci, co w perspektywie czasu może prowadzić do rozwoju pleśni i grzybów, a nawet dalszej degradacji płyty gipsowej.

Konsekwencja numer dwa: utrudniona, a często niemożliwa, późniejsza naprawa bez usuwania wszystkich płytek w problematycznym obszarze. Próba ponownego przyklejenia pojedynczej płytki na wysuszone podłoże i stary, spieczony klej to walka z wiatrakami.

Często trzeba skuć cały fragment ściany, usunąć stary klej (co bywa trudne i niszczy podłoże), na nowo przygotować i zagruntować powierzchnię, a następnie położyć płytki od nowa. Koszty pracy i materiałów (nowe płytki, klej, fuga, grunt) idą w górę.

Wyobraźcie sobie minę klienta, który widzi, jak jego nowa łazienka wymaga natychmiastowego remontu, bo majster zapomniał o "jakimś tam" gruntowaniu. Reputacja wykonawcy, zaufanie – wszystko to legnie w gruzach.

Kolejny aspekt to problemy z fugowaniem. Słabo związany klej może być bardziej sypki, a podczas zmywania fugi, pył z kleju może "wychodzić" spod płytek, brudząc fugę i utrudniając czyszczenie.

Inwestycja w gruntowanie to minimalny procent całkowitego kosztu materiałów i pracy przy kładzeniu płytek. Typowa wydajność gruntu to np. 0,1-0,2 litra na m² na warstwę. Przy dwóch warstwach to 0,2-0,4 litra/m². Koszt gruntu to zazwyczaj kilka złotych na metr kwadratowy. Koszt zaprawy klejowej to kilkanaście do kilkudziesięciu złotych za m², a płytki mogą kosztować od kilkudziesięciu do setek, a nawet tysięcy złotych za m².

Stawianie tych kilku złotych przeciwko ryzyku straty setek lub tysięcy to budowlany odpowiednik gry w rosyjską ruletkę. Szanse nie są po stronie "bohatera", który pominął gruntowanie.

Niektórzy mogą argumentować: "Ale mi się udało kiedyś i płytki trzymają". Takie przypadki są możliwe, ale nie dlatego, że gruntowanie jest niepotrzebne, lecz zbiegu korzystnych okoliczności – np. bardzo dużej wilgotności powietrza podczas schnięcia kleju, która spowolniła odparowywanie wody, albo specyficznych właściwości użytego kleju.

Traktowanie takiego jednostkowego "sukcesu" jako reguły jest budowlaną nonszalancją i receptą na przyszłe kłopoty. Profesjonaliści nigdy nie pominą tego etapu, zwłaszcza pracując z podłożami gipsowymi.

Konsekwencje braku gruntowania to nie teoria, to twarda rzeczywistość z budów. Rozmawiamy z ludźmi, którzy musieli skuwać nowo położone płytki i powtarzać całą pracę. To stres, stracony czas i pieniądze, a często także utrata zaufania do ekipy wykonawczej.

Zaniedbanie gruntowania płyt gipsowych przed kładzeniem płytek to prosta droga do katastrofy. Woda z kleju zostanie wyssana, klej nie zwiąże, a płytki, prędzej czy później, znajdą się na podłodze. Tego ryzyka absolutnie nie warto podejmować.