Czym i jak przykleić płytki do odpływu liniowego w 2025?
Współczesna łazienka często kusi minimalizmem i funkcjonalnością, a prysznic typu walk-in z odpływem liniowym to kwintesencja tego trendu. Naturalnie pojawia się pytanie: Czym przykleić płytki do odpływu liniowego, aby całość nie tylko wyglądała estetycznie, ale przede wszystkim działała bez zarzutu? Choć opcji może wydawać się kilka, eksperci zdecydowanie rekomendują użycie dedykowanego kleju do płytek. Tylko właściwy materiał zapewni trwałość i szczelność w tak wymagającej strefie, chroniąc przed niechcianymi niespodziankami.

- Klej do płytek czy silikon – dlaczego odpowiedni materiał jest kluczowy
- Przygotowanie podłoża i spadku przed klejeniem w strefie odpływu
- Technika klejenia płytek wokół odpływu liniowego
- Częste błędy podczas klejenia płytek przy odpływie liniowym i jak ich uniknąć
Z pozoru proste pytanie, czym przykleić płytki do odpływu liniowego, otwiera dyskusję na temat różnych podejść i materiałów stosowanych w tej newralgicznej strefie. Czy wybór sprowadza się do jednej opcji, czy też rynek oferuje alternatywy warte rozważenia? Analizując dostępne metody i opinie fachowców, widać wyraźnie pewne rozbieżności w początkowych pomysłach, jednak profesjonalne środowisko ma tu spójne zdanie.
| Materiał | Stosowany w praktyce (Historycznie/Potocznie) | Rekomendacja ekspercka (Nowoczesne Standardy) |
|---|---|---|
| Silikon | Tak, zwłaszcza na krawędziach; czasem amatorskie próby użycia jako spoiwo główne | Nie zalecany jako główny materiał klejący płytki. Przeznaczony głównie do elastycznych uszczelnień dylatacji. |
| Specjalistyczny klej do płytek ceramicznych (klasy C2TE S1/S2) | Tak, jako standardowy, profesjonalny wybór | Zdecydowanie rekomendowany. Zapewnia trwałość, przyczepność w warunkach wilgoci, elastyczność (S1/S2) i wodoodporność struktury. |
Z przedstawionego obrazu wynika jasno, że choć na początku drogi remontowej ktoś mógł pomyśleć o prostszym rozwiązaniu jak silikon, to głębsza analiza wymagań strefy prysznica kieruje nas w stronę bardziej wyspecjalizowanych produktów. Obszar wokół odpływu liniowego jest bowiem poddawany ekstremalnym warunkom – stałemu kontaktowi z wodą, zmianom temperatury, a także obciążeniom mechanicznym od stóp czy przesuwania przedmiotów. Wybór kleju nie jest więc przypadkowy, a wręcz krytyczny dla długowieczności i bezproblemowego funkcjonowania instalacji w tzw. mokrej strefie.
Klej do płytek czy silikon – dlaczego odpowiedni materiał jest kluczowy
Dyskusja na temat tego, czym przykleić płytki do odpływu liniowego, często sprowadza się do porównania dwóch opcji: silikonu i kleju do płytek. Na pierwszy rzut oka, silikon może wydawać się kuszący ze względu na swoją elastyczność i często niższą cenę jednostkową. Jednak, jak wskazuje doświadczenie fachowców i specyfikacja techniczna materiałów, użycie silikonu jako głównego spoiwa do płytek jest poważnym błędem.
Zobacz także: Szybkie i Efektowne Metody na Przykrycie Starych Płytek Podłogowych w 2025 roku
Silikony sanitarne są fantastyczne do uszczelniania szczelin dylatacyjnych i połączeń między płytkami a elementami sanitarnymi, gdzie potrzebna jest elastyczność. Ich rola polega na absorbowaniu niewielkich ruchów konstrukcji i zapewnieniu szczelności w miejscach, które pracują. Nie są one jednak zaprojektowane do trwałego mocowania sztywnych elementów, jakimi są płytki ceramiczne, gresowe czy kamienne, do podłoża na dużej powierzchni.
Typowy klej do płytek, zwłaszcza ten przeznaczony do mokrych stref, ma zupełnie inne właściwości. Zapewnia bardzo wysoką siłę wiązania, minimalną nasiąkliwość po utwardzeniu oraz, w przypadku klejów odkształcalnych (klasy S1 lub S2), zdolność do przenoszenia naprężeń wynikających ze zmian temperatury czy wilgotności. To właśnie ta kombinacja cech czyni go niezastąpionym w obszarze prysznica.
Wyobraź sobie płytkę przyklejoną na silikon na środku podłogi w prysznicu. Każde stąpnięcie, każda zmiana temperatury wody powoduje delikatne ugięcia i ruchy. Silikon, choć elastyczny, pod ciągłym naciskiem i kontaktem z wodą może z czasem tracić przyczepność, prowadząc do "klawiszowania" płytek, a co gorsza, do powstania nieszczelności, przez którą woda przedostanie się pod okładzinę.
Zobacz także: Jak przykleić płytki w 2025 roku? Poradnik krok po kroku dla początkujących
Specyfika klejów do stref mokrych
Kleje rekomendowane do klejenia płytek w prysznicach, a w szczególności w obszarze wokół odpływu liniowego, to przede wszystkim kleje cementowe ulepszone, klasy co najmniej C2TE. Litera "C" oznacza klej cementowy, "2" bardzo wysoką przyczepność (> 1 N/mm²), "T" brak spływu, a "E" wydłużony czas schnięcia otwartego, co daje więcej czasu na pracę. To są podstawowe wymagania normy PN-EN 12004.
Jednak w miejscach szczególnie narażonych na naprężenia i wilgoć, jak strefa odpływu liniowego, zaleca się stosowanie klejów odkształcalnych, oznaczonych dodatkowo symbolem S1 lub S2. Klej klasy S1 (odkształcalność min. 2,5 mm) poradzi sobie z typowymi naprężeniami termicznymi i wilgotnościowymi. Klej klasy S2 (odkształcalność min. 5 mm) jest przeznaczony do ekstremalnych warunków, np. przy ogrzewaniu podłogowym, na tarasach czy przy zastosowaniu płytek wielkoformatowych na nie do końca stabilnych podłożach.
Użycie deformowalnego kleju (S1/S2) jest nie tylko "dobrą praktyką", ale często wymogiem producentów systemów prysznicowych i okładzin. Zapewnia on spójność i trwałość połączenia płytki z podłożem, nawet gdy podłoga pracuje pod wpływem temperatury prysznica.
Zobacz także: Najlepszy sposób na klejenie płytek na płytki w 2025: Poradnik Krok po Kroku
Koszt dobrego kleju klasy C2TE S1 to inwestycja rzędu 60-100 PLN za 25 kg worek, podczas gdy kleje S2 mogą kosztować 100-150 PLN lub więcej. Biorąc pod uwagę, że na standardowy prysznic zużyje się 1-2 worki, różnica w stosunku do ryzyka nieszczelności i kosztów naprawy (które mogą wynieść tysiące złotych, nie wspominając o frustracji i konieczności kucia nowej łazienki) jest znikoma.
Dlaczego pełne krycie klejem jest kluczowe?
Niezależnie od klasy kleju, absolutnie kluczowe jest zapewnienie pełnego, stuprocentowego pokrycia klejem powierzchni pod płytką, zwłaszcza w strefie mokrej. Częstym błędem, wynikającym pośpiechu lub braku wiedzy, jest nakładanie kleju metodą "na placki" lub z pozostawieniem pustych przestrzeni pod płytką. Te pustki stają się zbiornikami na wodę, która może przedostawać się przez fugi lub włoskowate pęknięcia.
Zobacz także: Czym przykleić odpadające płytki w 2025 roku
Woda zalegająca w pustkach pod płytkami to prosta droga do problemów: wykruszanie fug, rozwój pleśni i grzybów, a w najgorszym przypadku przedostanie się wilgoci do konstrukcji budynku. Dlatego eksperci zawsze mówią o konieczności metody dwuwarstwowej (buttering) przy klejeniu w strefie prysznica: cienka warstwa kleju nanoszona jest gładką pacą na odwrotną stronę płytki, a właściwa warstwa kleju, rozprowadzana pacą zębatą (np. 8-10 mm ząb), na podłoże. Po dociśnięciu płytki klej rozpływa się, wypełniając całą przestrzeń.
Innymi słowy, jeśli nie jesteś pewien, czym przykleić płytki do odpływu liniowego i wokół niego, postaw na dedykowany, elastyczny klej cementowy klasy C2TE S1/S2 i bezwzględnie dbaj o pełne krycie. To podstawa, na której zbudujesz szczelny i trwały prysznic typu walk-in.
Przygotowanie podłoża i spadku przed klejeniem w strefie odpływu
Zanim pomyślimy o tym, czym przykleić płytki do odpływu liniowego, musimy poświęcić lwią część uwagi na przygotowanie podłoża. Jest to fundament, bez którego nawet najlepszy klej i najdroższe płytki okażą się niewystarczające. Kluczowe aspekty to stabilność, czystość oraz, co najważniejsze w strefie prysznica, prawidłowy spadek.
Zobacz także: Odtłuść płytki przed klejeniem lustra - Prosty Przewodnik 2025
Podłoże betonowe lub jastrychowe musi być nośne, suche i stabilne. Oznacza to, że świeże podkłady cementowe powinny wiązać i schnąć odpowiednio długo – zazwyczaj 28 dni dla typowego jastrychu cementowego, ale ten czas może być krótszy przy szybkowiążących materiałach. Podłoże musi być pozbawione luźnych fragmentów, kurzu, smarów czy farb, które mogłyby osłabić przyczepność kleju. Dokładne odkurzenie i zagruntowanie podłoża (gruntem epoksydowym w strefach mokrych, lub dedykowanym gruntem systemowym od producenta hydroizolacji) jest pierwszym, niezbędnym krokiem.
Prawidłowy spadek to absolutny must-have w każdej strefie prysznica z odpływem liniowym. Brak spadku lub spadek zbyt mały powoduje, że woda nie spływa grawitacyjnie do odpływu, lecz zalega na powierzchni podłogi. To nie tylko irytujące i niehigieniczne (zalegająca woda to raj dla bakterii i pleśni), ale też dramatycznie skraca żywotność fug i materiałów uszczelniających.
Magia 2,5% - optymalny spadek
Jak mówi znane w branży powiedzenie, woda nie zna litości i zawsze znajdzie drogę w dół. Naszym zadaniem jest więc wytyczyć jej tę drogę w kontrolowany sposób. Optymalny, a często minimalny zalecany, odpowiedni spadek 2,5% w kierunku odpływu liniowego. Co to oznacza w praktyce? Na każdym metrze odległości od krawędzi prysznica do odpływu podłoga powinna obniżyć się o 2,5 centymetra. Jeśli krawędź prysznica jest 1,2 metra od odpływu, różnica poziomów powinna wynieść 1,2 m * 2,5% = 0,03 m, czyli 3 cm.
Taki spadek gwarantuje, że woda spływa efektywnie i nie tworzy kałuż. Uzyskanie go wymaga precyzyjnego wylania spadkowego jastrychu lub zastosowania specjalnych klinów spadkowych i mas samopoziomujących (choć te drugie są trudniejsze do ułożenia ze spadkiem). Proces tworzenia spadku musi być przemyślany już na etapie wylewania podłogi, najlepiej pod okiem fachowca znającego specyfikę tzw. mokrych stref.
Test spadku przed przystąpieniem do klejenia płytek jest prozaicznie prosty, ale niezastąpiony. Wystarczy wylać na wyschnięty jastrych czy warstwę spadkową kilka litrów wody i obserwować, czy cała woda spływa do odpływu. Jeśli woda gdzieś stoi, spadek jest nieprawidłowy i wymaga korekty. Lepsze jest poświęcenie kilku godzin na poprawę teraz, niż zmagać się z problemami przez lata.
Rola hydroizolacji
Nawet idealnie ułożone płytki i fugi nie stanowią stuprocentowej bariery dla wody, zwłaszcza w strefie odpływu liniowego, gdzie występuje zwiększone ryzyko przecieków przy samym korytku. Dlatego kluczowym elementem przygotowania podłoża jest wykonanie niezawodnej hydroizolacja. Na wcześniej przygotowanym i zagruntowanym spadkowym podłożu należy nałożyć dwie warstwy płynnej membrany hydroizolacyjnej, pokrywając całą powierzchnię podłogi w prysznicu oraz zachodząc na ściany na wysokość co najmniej kilkunastu centymetrów (zaleca się 20-30 cm, a nawet do sufitu w obrębie samej kabiny).
Szczególną uwagę należy zwrócić na uszczelnienie miejsc krytycznych: narożników podłogi ze ścianami, styku podłogi z progiem (jeśli jest) oraz przede wszystkim obszaru wokół samego odpływu liniowego. Do uszczelniania narożników i dylatacji na połączeniu ściana-podłoga stosuje się specjalne taśmy i narożniki uszczelniające, które wkleja się w pierwszą warstwę świeżej hydroizolacji i przykrywa drugą warstwą. Koszt takiego systemu hydroizolacji (membrana, taśmy, narożniki) dla typowego prysznica (np. 1x1,2 m) to inwestycja rzędu 200-500 PLN, zależnie od producenta i rodzaju membrany. To niewielka cena za święty spokój.
Sam odpływ liniowy wymaga zastosowania specjalnych kołnierzy uszczelniających lub gotowych zestawów dedykowanych przez producenta odwodnienia. Ten kołnierz należy szczelnie połączyć z membraną hydroizolacyjną podłogi. To miejsce jest Achillesową piętą wielu instalacji; nieszczelność tutaj to katastrofa gwarantowana. Precyzja i zgodność z instrukcją producenta hydroizolacji i odpływu jest w tym miejscu absolutnie niezbędna.
Czas schnięcia hydroizolacji jest również kluczowy – typowe membrany wymagają zazwyczaj 2-4 godzin przerwy między warstwami i 12-24 godzin schnięcia całkowitego przed przystąpieniem do klejenia płytek. Pamiętaj, by sprawdzić i bezwzględnie przestrzegać zaleceń producenta użytego materiału.
Solidne przygotowanie podłoża i profesjonalne wykonanie spadku oraz hydroizolacja to podstawa. Ignorowanie tych etapów lub traktowanie ich po macoszemu to przepis na poważne problemy w przyszłości, niezależnie od tego, jak bardzo starałbyś się, czym przykleić płytki do odpływu liniowego.
Technika klejenia płytek wokół odpływu liniowego
Po perfekcyjnym przygotowaniu podłoża ze spadkiem i skuteczną hydroizolacją, nadszedł moment, by zająć się sednem sprawy, czyli samą techniką klejenia płytek wokół odpływu liniowego. Ten etap wymaga precyzji godnej zegarmistrza, ponieważ każdy milimetr ma znaczenie dla estetyki, ale przede wszystkim dla funkcjonalności i szczelności systemu. Zapomnij o klejeniu "na oko" – tutaj liczy się plan i metodyka.
Zaczynamy od planowania układu płytek. Gdzie wypadnie pierwszy pełny rząd? Gdzie znajdą się docinki wokół odpływu? Gdzie będą fugi? Przy odpływie liniowym często stosuje się docinki w czterech częściach, które tworzą ramę wokół wbudowanego w płytki koryta odpływu, albo dwie lub trzy płytki (zależnie od kierunku spadku) spadające w stronę odwodnienia. Wybór techniki układania docinków zależy od typu odpływu i estetyki, jaką chcemy uzyskać. Należy dokładnie rozplanować linie cięcia i położenie fug.
Klej do płytek, najlepiej wspomniany wcześniej specjalistyczny klej do płytek ceramicznych klasy C2TE S1 lub S2, należy przygotować ściśle według instrukcji producenta, zazwyczaj mieszając go z czystą wodą przy użyciu mieszadła mechanicznego. Konsystencja powinna być jednolita, bez grudek, i umożliwiać łatwe rozprowadzanie. Pamiętaj, że kleje cementowe mają ograniczony czas żywotności po zarobieniu (zazwyczaj 2-3 godziny), więc przygotowuj tylko taką ilość, jaką jesteś w stanie zużyć w ciągu tego czasu.
Precyzja aplikacji i docinania
Nakładanie kleju na podłoże powinno odbywać się pacą z zębami o odpowiedniej wielkości, dopasowanej do formatu płytki (np. 8x8 mm dla płytek standardowych, 10x10 mm lub większe dla dużego formatu). Klej rozprowadzamy równomiernie, prowadząc pacę w jednym kierunku, równoległym do krótszego boku płytki lub pod kątem, tak aby po dociśnięciu płytki uzyskać proste bruzdy, które umożliwią ucieczkę powietrza i zapewnią pełne krycie. Nigdy nie rozprowadzaj kleju kolistymi ruchami.
Jak już wspomniano, w strefach mokrych, szczególnie przy odpływie liniowym, rekomenduje się stosowanie metody "buttering-floating", czyli aplikacji kleju zarówno na podłoże, jak i cienką warstwą (gładką stroną pacy) na spód płytki. To gwarantuje stuprocentowe pokrycie klejem pod płytką, co jest kluczowe dla jej stabilności, mrozoodporności (choć wewnątrz prysznica mniej istotne, zasada pełnego krycia pozostaje) i zapobiegania gromadzeniu się wody w pustkach.
Największym wyzwaniem technicznym jest precyzyjne docinanie płytek, które będą otaczały korytko odpływu. W zależności od modelu odpływu i typu koryta (np. do wklejenia płytki czy z rusztem metalowym), wymagane są dokładne cięcia. Najlepsze narzędzia to piła stołowa z tarczą diamentową do cięć prostych i kątowych oraz szlifierka kątowa z tarczą diamentową do drobniejszych korekt. Cięcia muszą być czyste, a krawędzie idealnie dopasowane do odpływu, bez pozostawiania zbyt dużych szczelin. Przykładowy odpływ liniowy o długości 80 cm wymagać może 4 docinanych płytek o szerokości ok. 15-20 cm każda, precyzyjnie obejmujących rynnę odwodnienia.
Układanie i dociskanie
Płytki układamy, zaczynając od punktu odniesienia, który ustaliliśmy podczas planowania. Delikatnie dociskamy płytkę, przesuwając ją lekko w płaszczyźnie kleju, aby zapewnić rozprowadzenie masy i usunięcie powietrza. Nadmiar kleju wypływający ze szczelin natychmiast usuwamy wilgotną gąbką – zastygnięty klej w fugach znacząco utrudni, a nawet uniemożliwi prawidłowe fugowanie i uszczelnienie odpływu liniowego.
Pamiętaj o zachowaniu równych szerokości fug, używając krzyżyków dystansowych (zazwyczaj 2-3 mm w prysznicach, ale zawsze zgodne z projektem i zaleceniami producenta płytek/systemu). Równe fugi nie tylko wyglądają estetycznie, ale są też niezbędne do prawidłowego fugowania, które stanowi dodatkową barierę dla wody. Odpływ liniowy często posiada specjalny kołnierz montażowy, który ustala poziom, do którego dochodzą płytki i określa szerokość fugi wokół rusztu – należy się ściśle trzymać tych wymiarów.
Po ułożeniu płytek wokół odpływu i w całej strefie prysznica, pozostawiamy powierzchnię do wyschnięcia przez czas określony przez producenta kleju. Zazwyczaj jest to minimum 24 godziny, ale dla pewności w wilgotnych warunkach czy niższej temperaturze lepiej poczekać dłużej. Przed fugowaniem, upewnij się, że klej całkowicie związał i wyczyść spoiny z resztek kleju. Pamiętaj, że nieprawidłowe, pospieszne schnięcie kleju może skutkować obniżoną przyczepnością i finalną wytrzymałością całego systemu.
Częste błędy podczas klejenia płytek przy odpływie liniowym i jak ich uniknąć
Obszar prysznica z odpływem liniowym to prawdziwy poligon doświadczalny dla precyzji i rzemiosła glazurnika. Niestety, to właśnie tutaj najczęściej popełnia się błędy, które później generują kosztowne problemy i niekończące się kłopoty z wilgocią i pleśnią. Wiedząc, na co zwrócić uwagę, można tych błędów skutecznie uniknąć, zapewniając trwałość i szczelność na lata.
Najczęstszy, wręcz fundamentalny błąd to niewłaściwy spadek podłogi. Płytki ułożone bez spadku lub ze spadkiem zbyt małym (np. poniżej 2%) gwarantują zaleganie wody. Woda zamiast dynamicznie spływać do odpływu, stoi na powierzchni, wsiąka w fugi i w mikroszczeliny, stale nawilżając podkład pod płytkami. To prosta droga do rozwoju pleśni, grzybów, a w skrajnych przypadkach nawet uszkodzenia konstrukcji stropu.
Aby tego uniknąć, absolutnie kluczowe jest precyzyjne wylanie lub wykonanie spadkowego jastrychu o minimalnym spadku 2,5% w kierunku odpływu, sprawdzenie go przed klejeniem (test wodą!) i upewnienie się, że zachowanie spadku zostało odzwierciedlone w ułożeniu płytek. Czasem oznacza to konieczność lekkiego różnicowania grubości warstwy kleju pod płytkami, co wymaga wprawy.
Bagatelizowanie roli hydroizolacji i uszczelnień
Drugim, równie poważnym błędem, jest ignorowanie lub niewłaściwe wykonanie hydroizolacja i szczelnień w strefie prysznica. Sama płytka i fuga nie stanowią bariery wodoszczelnej. Ich główną rolą jest ochrona warstwy hydroizolacji przed uszkodzeniami mechanicznymi. Brak hydroizolacji pod płytkami lub jej wykonanie z pominięciem krytycznych punktów (narożniki, przejścia instalacyjne, połączenie z odpływem) prowadzi do nieuchronnych przecieków. To jak budowanie statku bez szczelnego kadłuba i zastanawianie się, czemu nabiera wody.
Szczególnie newralgicznym punktem jest uszczelnienie odpływu liniowego i jego połączenie z płynną membraną hydroizolacyjną na podłodze. Pominięcie dedykowanego kołnierza uszczelniającego do odpływu lub jego nieprawidłowe wklejenie w membranę to gwarancja problemów. Podobnie, zapominanie o taśmach uszczelniających w narożnikach lub ich niepoprawne aplikacji jest zaproszeniem dla wilgoci do konstrukcji ścian i podłóg.
Aby tego uniknąć, należy stosować kompletne systemy hydroizolacyjne od renomowanych producentów, dokładnie przestrzegać instrukcji aplikacji, wklejać taśmy i narożniki w obie warstwy membrany i bezwzględnie używać dedykowanych kołnierzy uszczelniających do odpływu, wklejając je trwale w warstwę hydroizolacji. Test szczelności samej hydroizolacji (poprzez zalanie jej wodą na kilka godzin) przed klejeniem płytek jest praktyką, która potrafi uratować przed katastrofą.
Błędy w technice klejenia i fugowania
Wybór złego kleju lub jego nieprawidłowe użycie to kolejny czarny charakter w tej opowieści. Używanie kleju o zbyt niskiej przyczepności lub niewystarczającej elastyczności (np. kleju klasy C1 zamiast C2TE S1/S2) może skutkować odspajaniem płytek. Co gorsza, stosowanie kleju "na placki", prowadzące do unikanie pustek pod płytkami jest absolutnym priorytetem, bo pustki to miejsca gromadzenia się wody i osłabienia całej okładziny.
Należy bezwzględnie stosować metodę podwójnego smarowania klejem (na podłoże i płytkę) i dbać o to, by bruzdy z pacy były jednolite, co ułatwi usunięcie powietrza. Użycie pacy z odpowiednim zębem, dostosowanym do rozmiaru płytki, jest tutaj kluczowe. Zbyt mały ząb nie zapewni wystarczającej ilości kleju dla pełnego krycia, a zbyt duży może sprawić trudności w osadzeniu płytki.
Inne błędy to pośpiech: zbyt szybkie fugowanie przed pełnym związaniem kleju (zazwyczaj 24h), czy użycie nieodpowiedniej fugi lub fugi elastycznej zamiast epoksydowej (lub innej wodoszczelnej) w miejscach krytycznych przy samym odpływie, o czym czasem można usłyszeć jako potencjalnym rozwiązaniu, choć do prawidłowe fugowanie w strefie mokrej jest fundamentalne i wymaga użycia zaprawy fugowej o niskiej nasiąkliwości (oznaczenie WG lub RG według PN-EN 13888). Fuga epoksydowa, choć droższa (np. 50-100 PLN za 2-5 kg), jest zdecydowanie najlepszym wyborem do fugowania wokół samego odpływu i na całej podłodze w prysznicu, ze względu na pełną wodoszczelność i odporność chemiczną.
Dokładne czyszczenie fug z resztek kleju przed fugowaniem jest również kluczowe, inaczej fuga nie wniknie na odpowiednią głębokość. Na koniec, elastyczne uszczelnienie silikonem sanitarnym lub masą poliuretanową (do dylatacji) należy wykonać *po* wyschnięciu fug, w narożnikach i na połączeniu podłogi ze ścianą oraz wokół korytka odpływu (jeśli wymaga tego system). Wybór właściwego kleju, sumienność na każdym etapie i świadomość potencjalnych pułapek to najlepsza recepta na uniknięcie tych kosztownych pomyłek w tak delikatnym obszarze łazienki.