Drzwi do archiwum: Wymagania 2025 – Guide
Zapewnienie bezpieczeństwa wrażliwym dokumentom to nie tylko kwestia archiwizacji, to wręcz strategiczne posunięcie w każdym dobrze zarządzanym przedsiębiorstwie. Niezawodność w przechowywaniu danych to fundament. A co jest drzwiami do archiwum wymagań w tym skomplikowanym labiryncie standardów i regulacji? Krótko mówiąc, to zrozumienie, że właściwie dobrane drzwi archiwum stanowią pierwszą i często ostatnią linię obrony przed wszelkimi zagrożeniami, od pożaru po nieuprawniony dostęp, chroniąc bezcenne zasoby przed utratą. Tak, to kwestia inwestycji, ale o nieocenionym zwrocie w postaci spokoju ducha i ochrony integralności danych.

- Normy antywłamaniowe dla drzwi archiwum: Klasy odporności
- Materiały i konstrukcja drzwi do archiwum: Wytrzymałość na ogień i wilgoć
- Drzwi archiwum: Systemy kontroli dostępu i zamki
- Wentylacja i uszczelnienie drzwi w archiwum: Ochrona przed szkodliwymi czynnikami
- Q&A: Najczęściej zadawane pytania o drzwi do archiwum
Zastanawiając się nad optymalnymi rozwiązaniami dla zabezpieczeń, nie sposób pominąć kwestii nośności. Weźmy przykład archiwum zlokalizowanego na piętrze – bagatelizowanie wytrzymałości stropów to prosta droga do katastrofy. Wyobraźmy sobie sześciopółkowy regał kompaktowy, którego waga własna to już 400 kg. Po jego zapełnieniu dokumentacją, z których każdy metr bieżący waży około 25 kg, całkowite obciążenie może z łatwością przekroczyć 550 kg na metr kwadratowy. Minimalna nośność stropu dla takiego regału powinna wynosić 500 kg na metr kwadratowy, co w połączeniu z rzeczywistą wagą sprawia, że bezpieczna rezerwa wymagałaby wytrzymałości na minimum 700 kg/mkw. Ta niepozorna matematyka ujawnia, jak kluczowe jest głębokie zrozumienie fizycznych ograniczeń przestrzeni.
| Rodzaj Danych | Wymóg/Wartość | Zagrożenie (brak spełnienia) |
|---|---|---|
| Lokalizacja Archiwum | Powyżej poziomu zalewowego | Zalanie, podtopienie, grzyby, pleśń |
| Umiejscowienie | Nie na strychu/wolnostojącym baraku | Przeciekanie dachu, grzyby, pleśń, utrudniona ewakuacja |
| Wilgotność i Widność | Suche, widne, możliwość wietrzenia | Grzyby, pleśń, degradacja dokumentów |
| Nośność Stropów | Min. 700 kg/mkw (dla regałów kompaktowych) | Zawalone stropy, uszkodzenie dokumentów |
Kiedy mówimy o fizycznej strukturze archiwum, kwestie lokalizacji, odporności na wilgoć, czy nośności stropów to absolutne priorytety, które bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo i integralność przechowywanego zasobu. Jeśli pomieszczenie znajduje się na przykład na parterze i istnieje ryzyko zalania, albo na poddaszu, gdzie dachy są często problemem z przeciekami – wtedy dokumentacja jest w ciągłym niebezpieczeństwie. Ponadto, brak odpowiedniej wentylacji sprzyja rozwojowi grzybów i pleśni, niszcząc bezpowrotnie cenne zbiory. Pamiętajmy, że optymalne środowisko przechowywania to podstawa długowieczności dokumentacji.
Normy antywłamaniowe dla drzwi archiwum: Klasy odporności
W dzisiejszym świecie, gdzie wartość informacji bywa niejednokrotnie wyższa niż złota, ochrona fizyczna dokumentacji w archiwach staje się absolutnym priorytetem. Drzwi do archiwum wymagania muszą być więc niczym forteca, która powstrzyma każdego nieproszonego gościa. Kluczowe jest tu zrozumienie i wdrożenie odpowiednich norm antywłamaniowych, które precyzyjnie określają stopień odporności drzwi na próbę sforsowania, a to w prostej linii przekłada się na klasy antywłamaniowe. Nie oszukujmy się, tu nie ma miejsca na kompromisy czy rozwiązania "na oko"; każdy błąd może kosztować bezcenną dokumentację.
Rozpoczynając analizę, musimy skupić się na klasach antywłamaniowych RC (Resistance Class) określonych w normie EN 1627. To europejski standard, który jasno definiuje odporność konstrukcji, w tym drzwi, na działania włamywacza. Każda klasa – od RC1 do RC6 – symbolizuje rosnący poziom trudności i czasu, jaki włamywacz potrzebuje, aby sforsować drzwi przy użyciu określonych narzędzi. Dla archiwum zakładowego, przechowującego cenną dokumentację, absolutnym minimum powinna być klasa RC3, choć osobiście zawsze doradzam RC4, zwłaszcza gdy mówimy o materiałach archiwalnych o znaczeniu krytycznym, czyli dokumentach kategorii A.
Przykładowo, drzwi o klasie RC3 muszą wytrzymać atak narzędziami takimi jak łom czy wkrętak przez minimum 5 minut. W praktyce oznacza to solidną konstrukcję, często z blachy stalowej o grubości co najmniej 1,5 mm oraz wzmocnieniami w strategicznych punktach, takich jak zawiasy czy ościeżnice. Przekonałem się na własnej skórze, że inwestycja w RC4, gdzie czas odporności na włamanie rośnie do 10 minut z użyciem bardziej zaawansowanych narzędzi, takich jak elektronarzędzia akumulatorowe, jest uzasadniona, zwłaszcza w obliczu rosnącej pomysłowości przestępców. Czy warto ryzykować bezpieczeństwo zasobu dla pozornych oszczędności? Absolutnie nie, to czysta iluzja.
Niestety, często spotykam się z podejściem "bo taniej". Taniej, ale co potem, kiedy dojdzie do włamania? Z perspektywy redakcji specjalizującej się w bezpieczeństwie, apelujemy o bezkompromisowe podejście do klasy RC. Co więcej, warto zwrócić uwagę na fakt, że niektóre ubezpieczalnie wymagają konkretnych klas antywłamaniowych dla archiwów, a ich brak może skutkować odmową wypłaty odszkodowania w przypadku incydentu. Nie ma sensu kombinować, bezpieczeństwo to nie tylko moralny, ale i finansowy obowiązek. Przeprowadziliśmy kiedyś studium przypadku dla pewnego zakładu, który nie zdecydował się na wymaganą klasę drzwi. Skończyło się to niestety na sporych stratach i długotrwałej batalii z ubezpieczycielem.
Ponadto, poza samymi drzwiami, istotne są także ościeżnice i montaż. Nawet najmocniejsze drzwi stracą swoją antywłamaniową wartość, jeśli zostaną osadzone w słabym murze lub na kiepsko przygotowanych ościeżnicach. Często widzę, że to właśnie te "niewidzialne" elementy są najbardziej bagatelizowane. Właściwy montaż oznacza kotwienie na odpowiednią głębokość i stosowanie dedykowanych zapraw wzmocnionych. Bez atestowanego montażu, nawet certyfikowane drzwi mogą okazać się tylko deklaracją producenta, a nie faktyczną barierą. Przykładowo, standardowe drzwi RC4 mogą kosztować od 5 000 do 15 000 PLN w zależności od producenta i dodatkowych zabezpieczeń, natomiast koszt ich profesjonalnego montażu to dodatkowe 1 000 - 3 000 PLN.
A jak to wygląda w przypadku przepisów? Wiele instytucji publicznych i firm podlegających nadzorowi archiwalnemu ma obowiązek spełniać określone wymogi, które często interpretowane są jako konieczność stosowania drzwi o podwyższonej odporności. Nie ma co czekać na wytyczne z 2025 roku, czy na jakąś decyzję o objęciu nadzorem archiwalnym, te przepisy już są. Dobrane drzwi do archiwum spełniające rygorystyczne normy to nie tylko kwestia prawa, ale i dobrej praktyki zarządczej. Pamiętajmy, że raz zniszczone materiały archiwalne są często niemożliwe do odtworzenia. Bezpieczeństwo danych to podstawa, a ignorancja to bilet w jedną stronę do problemów.
Materiały i konstrukcja drzwi do archiwum: Wytrzymałość na ogień i wilgoć
Kiedy myślimy o archiwum, często przed oczami stają nam rzędy regałów wypełnionych dokumentami. Ale czy ktoś z nas zastanawiał się nad tym, jak ważna jest brama do tego skarbca informacji? Drzwi do archiwum wymagania to nie tylko bariera dla nieproszonych gości, ale także ostatni bastion obrony przed żywiołami, takimi jak ogień czy woda. Wybór odpowiednich materiałów i przemyślana konstrukcja to klucz do długoterminowego bezpieczeństwa przechowywanych zasobów. Bo cóż nam po zabezpieczeniach antywłamaniowych, skoro dokumenty zniszczy wilgoć lub pożar?
Rozważmy najpierw odporność na ogień. Pożar w archiwum to scenariusz rodem z koszmarów. Niezwykle ważne jest, aby drzwi były drzwiami ognioodpornymi, spełniającymi normę EN 1634-1, która określa ich klasę odporności ogniowej, taką jak EI30, EI60 czy EI120. Litery "E" (szczelność) i "I" (izolacyjność) oznaczają odpowiednio, jak długo drzwi są w stanie powstrzymać ogień i dym (E), oraz jak długo utrzymują niską temperaturę po drugiej stronie (I), wyrażoną w minutach. Dla archiwów z materiałami archiwalnymi kluczowymi, rekomenduje się drzwi o klasie EI60, co oznacza minimum godzinę ochrony. To ten czas, który może zaważyć na ewakuacji zasobu w przypadku pożaru lub interwencji straży pożarnej.
Materiały stosowane w konstrukcji drzwi ognioodpornych zazwyczaj obejmują stal, a ich wnętrze wypełnia się materiałem izolacyjnym, takim jak wełna mineralna czy płyty gipsowo-kartonowe o specjalnej odporności ogniowej. Grubość blachy stalowej w drzwiach przeciwpożarowych wynosi typowo od 1,0 do 2,0 mm, a wypełnienie to warstwa od 40 do 80 mm. Należy również pamiętać o zastosowaniu pęczniejących uszczelek, które pod wpływem wysokiej temperatury rozszerzają się, skutecznie uszczelniając szczeliny i blokując rozprzestrzenianie się dymu. To kluczowy element, bo dym i toksyczne gazy potrafią zniszczyć dokumenty równie skutecznie, co płomienie.
Kolejną bolączką archiwów jest wilgoć, a co za tym idzie – grzyby i pleśń. Jak wspomniano, archiwum musi być suche i mieć możliwość wietrzenia. Niestety, w praktyce idealne warunki nie zawsze są możliwe do osiągnięcia, zwłaszcza gdy borykamy się z wadliwymi instalacjami czy problemami konstrukcyjnymi budynku. Drzwi do archiwum powinny zatem charakteryzować się wysoką odpornością na wilgoć, co w dużej mierze zależy od użytych materiałów i technologii ich obróbki. Tutaj na myśl przychodzą drzwi metalowe z powłokami antykorozyjnymi lub drzwi specjalistyczne, laminowane, które nie absorbują wilgoci.
Chociaż drewniane drzwi mogą wydawać się estetyczne, dla archiwum to najczęściej zła decyzja. Drewno jest higroskopijne, co oznacza, że chłonie wilgoć jak gąbka, a to sprzyja rozwojowi pleśni. Ponadto, w przypadku pożaru, drewno spala się szybko i efektywnie, w przeciwieństwie do drzwi metalowych o odpowiedniej klasie EI. Zamiast drewna, zdecydowanie rekomenduję drzwi wykonane z galwanizowanej stali, malowanej proszkowo, co zapewnia odporność na korozję i wilgoć. Koszt takich drzwi ognioodpornych, które dodatkowo są odporne na wilgoć, to zakres od 3 500 do 8 000 PLN, w zależności od klasy ogniowej i wykończenia.
Co więcej, projektowanie drzwi odpornych na wilgoć często uwzględnia konstrukcje dwuwarstwowe lub z uszczelkami komorowymi, które skutecznie odcinają drogę wodzie. Pamiętam sytuację, kiedy w archiwum podpiwniczonym, z powodu awarii instalacji wodnej, woda zaczęła wdzierać się do środka. Na szczęście, dzięki solidnym, uszczelnionym drzwiom, które miały specjalne progi i podcięcia, udało się uniknąć poważnych strat. Oczywiście, wietrzenie i kontrolowanie wilgotności są fundamentalne, ale dobrze wykonane drzwi są ostatnią deską ratunku. Wybierając drzwi do archiwum, należy zawsze brać pod uwagę zagrożenie pożarowe i ryzyko związane z wilgocią. To jest podstawa ochrony naszych zasobów, a nie dodatek.
Drzwi archiwum: Systemy kontroli dostępu i zamki
W dzisiejszych czasach, gdzie cyfryzacja pędzi na złamanie karku, wielu zapomina o starym, dobrym fizycznym bezpieczeństwie. Jednak dla archiwów, w których przechowywana jest często najcenniejsza dokumentacja – materiały archiwalne, która jeszcze nie doczekała się swojego cyfrowego odpowiednika, lub jest prawnie wymagana w formie papierowej – drzwi do archiwum wymagania to fundament ochrony. Systemy kontroli dostępu i zaawansowane zamki to nie tylko techniczny dodatek, to pierwsza linia obrony przed nieautoryzowanym dostępem, a każdy wybór powinien być podyktowany analizą ryzyka, a nie modą czy ceną.
Zacznijmy od mechanicznych zabezpieczeń, czyli zamków. Już na wstępie należy jasno postawić sprawę: zapomnijmy o marketowych wkładkach cylindrycznych. Dla archiwum kluczowe są zamki klasy C lub D, zgodne z normą PN-EN 12209. To oznacza zamki o wysokiej odporności na manipulację, wiercenie, rozwiercanie czy próby włamania wytrychem. Zdecydowanie rekomendowane są zamki wielopunktowe, które ryglują drzwi w kilku miejscach jednocześnie, co znacznie utrudnia ich sforsowanie. Ich cena to zazwyczaj od 500 do 2000 PLN, a za solidną wkładkę klasy 6 lub 7, zgodną z normą EN 1303, należy doliczyć od 300 do 800 PLN.
Jednak w erze cyfryzacji, sam zamek to za mało. Tu do gry wchodzą systemy kontroli dostępu. Mamy do wyboru rozwiązania od prostych czytników kart zbliżeniowych (RFID), przez kody PIN, aż po biometryczne systemy takie jak skanery linii papilarnych, siatkówki oka, czy rozpoznawanie twarzy. Te ostatnie, choć najdroższe, zapewniają najwyższy poziom bezpieczeństwa, ponieważ uniemożliwiają "pożyczenie" identyfikatora czy jego skopiowanie. Instalacja takiego systemu kontroli dostępu do jednych drzwi, w zależności od złożoności, może kosztować od 3 000 do 20 000 PLN.
System kontroli dostępu nie tylko ogranicza wejście, ale także rejestruje każdą próbę otwarcia drzwi, kto, kiedy i o której godzinie wszedł lub próbował wejść do archiwum. Ta funkcja dziennika zdarzeń jest bezcenna w przypadku jakichkolwiek incydentów czy prób manipulacji. Daje możliwość pełnej kontroli nad przepływem osób i pozwala na szybkie zidentyfikowanie ewentualnych nieprawidłowości. Pamiętam, jak w jednym z archiwów, gdzie prowadzono restrukturyzację, właśnie system kontroli dostępu pomógł wyjaśnić tajemnicze zniknięcie niektórych dokumentów, wskazując osoby, które miały dostęp do pomieszczenia poza godzinami pracy.
Kluczowe jest także zintegrowanie systemu kontroli dostępu z systemem alarmowym. W przypadku próby włamania, nieautoryzowanego otwarcia drzwi, czy próby sabotażu zamka, system natychmiast wysyła powiadomienia do odpowiednich służb ochrony. To jest realna wartość dodana, która znacznie podnosi poziom bezpieczeństwa. Standardowy system alarmowy dla małego archiwum to koszt od 1 500 do 5 000 PLN, z opcją integracji z kontrolą dostępu.
Często klienci pytają: "Czy warto inwestować w takie drogie rozwiązania?". Moja odpowiedź jest zawsze taka sama: „Czy potrafisz wycenić utratę kluczowej dokumentacji?”. W przypadku archiwów, gdzie przechowywane są materiały archiwalne, stanowiące często historię przedsiębiorstwa czy dane prawne, straty mogą być niewymierne. Decyzja o objęciu nadzorem archiwalnym, często skutkuje koniecznością spełnienia rygorystycznych norm bezpieczeństwa. Dobry system kontroli dostępu nie jest fanaberią, to niezbędne narzędzie dla ochrony dziedzictwa i prawnego bezpieczeństwa. Takie rozwiązanie po prostu musi działać, nie ma tutaj miejsca na dyskusje, kiedy na szali jest przyszłość firmy.
Wentylacja i uszczelnienie drzwi w archiwum: Ochrona przed szkodliwymi czynnikami
Kiedy rozmawiamy o archiwum, często skupiamy się na klasach antywłamaniowych, materiałach czy zaawansowanych zamkach, zapominając o pozornie drobnych, lecz krytycznych aspektach, które mogą zniweczyć lata pracy. Drzwi do archiwum wymagania to nie tylko fizyczna bariera, ale również element systemu ochrony mikroklimatu. Wentylacja i prawidłowe uszczelnienie drzwi są niczym system oddechowy archiwum, chroniący bezcenne dokumenty przed niewidzialnymi wrogami: wilgocią, pleśnią, grzybami, szkodnikami, a także zanieczyszczeniami z zewnątrz. Ignorowanie tego aspektu to prosta droga do powolnego, lecz nieodwracalnego niszczenia zasobu.
Pierwszym i najważniejszym zagrożeniem jest wilgoć. W pomieszczeniu archiwum, zgodnie z wytycznymi, powinna panować stała wilgotność względna w granicach 45-60%. Zbyt wysoka wilgotność to idealne środowisko dla rozwoju grzybów i pleśni, które niszczą papier, a raz powstałe, są niezwykle trudne do usunięcia. Nieefektywne uszczelnienie drzwi – czy to w przypadku szpar, czy wadliwych progów – to prosta droga dla wnikania wilgoci, zwłaszcza w archiwach umiejscowionych w piwnicach lub na parterach, gdzie ryzyko podtopienia jest zwiększone. Takie niekontrolowane wnikanie wilgoci to katastrofa na raty, bez fajerwerków, za to ze sporymi stratami. Sam spotkałem się z archiwum, gdzie w ciągu kilku lat, przez drobne nieszczelności, cały dolny rząd regałów został zaatakowany przez pleśń.
Rozwiązaniem są uszczelki. W drzwiach archiwum powinny być zastosowane uszczelki obwiedniowe na całym obwodzie skrzydła i ościeżnicy, najlepiej wykonane z trwałego i elastycznego materiału, takiego jak silikon lub EPDM. Dodatkowo, niezbędny jest próg, który szczelnie dolega do dolnej krawędzi drzwi. Istnieją również drzwi ze specjalnymi opuszczanymi uszczelkami progowymi, które po zamknięciu automatycznie opadają, domykając szczelinę u dołu. Koszt takich uszczelek to kilkadziesiąt do kilkuset złotych, w zależności od typu i długości, ale ich wartość w ochronie dokumentów jest niewymierna.
Wentylacja to drugi, równie ważny element. Archiwa, w których są przechowywane dokumenty, muszą być „suche, widne i mieć możliwość wietrzenia”. Zapewnienie odpowiedniej cyrkulacji powietrza jest kluczowe dla utrzymania stabilnego mikroklimatu. Drzwi mogą być wyposażone w specjalne kratki wentylacyjne z filtrami, które umożliwiają wymianę powietrza, jednocześnie blokując wnikanie kurzu i szkodników. Ważne jest, aby te kratki były regulowane i zabezpieczone przed nieautoryzowanym otwarciem. System wentylacyjny archiwum, choć nie jest bezpośrednio częścią drzwi, jest ściśle z nimi powiązany; niedostateczna wentylacja pogarsza warunki, nawet przy szczelnych drzwiach.
Nie możemy zapominać o zanieczyszczeniach z zewnątrz. Kur, pyłki, spaliny – wszystkie te czynniki mogą degradować papier na przestrzeni lat. Dobrze uszczelnione drzwi zamykają drogę tym szkodliwym substancjom do wnętrza archiwum. Jest to szczególnie ważne, jeśli archiwum znajduje się w pobliżu ruchliwych ulic lub w obszarach o zwiększonym zanieczyszczeniu powietrza. W przypadku ekstremalnych warunków, można zastosować drzwi z filtrami HEPA w zintegrowanym systemie wentylacji, co zapewnia praktycznie sterylną atmosferę w pomieszczeniu.
Wreszcie, zabezpieczenie przed szkodnikami. Małe gryzonie, owady, pleśń – te mikro- i makroorganizmy uwielbiają ciche, wilgotne i bogate w celulozę środowiska. Prawidłowo uszczelnione drzwi to skuteczna bariera przed ich inwazją. Zapobiegają przedostawaniu się szkodników przez szczeliny, jednocześnie eliminując siedliska sprzyjające ich rozwojowi w suchym i dobrze wentylowanym środowisku. Pamiętam historię, kiedy w archiwum po renowacji odkryto gniazdo owadów w szczelinach drzwi – cała praca i fundusze na odkażanie poszły na marne, bo zapomniano o jednym szczególe: prawidłowym uszczelnieniu. Właściwa dbałość o detale jest nie tylko estetyczna, ale i funkcjonalna, wręcz żywotna dla ochrony zasobu.
Q&A: Najczęściej zadawane pytania o drzwi do archiwum
1. Jakie są minimalne wymogi antywłamaniowe dla drzwi archiwum zakładowego?
Dla archiwum zakładowego przechowującego dokumentację o istotnym znaczeniu, minimalnym wymogiem jest zastosowanie drzwi o klasie antywłamaniowej RC3 (Resistance Class 3) zgodnej z normą PN-EN 1627. Drzwi te zapewniają odporność na sforsowanie podstawowymi narzędziami przez minimum 5 minut. W przypadku archiwów z materiałami archiwalnymi kluczowymi (np. kategoria A), rekomenduje się wyższą klasę RC4, która wydłuża czas oporu do 10 minut i obejmuje bardziej zaawansowane narzędzia włamywacza.
2. Dlaczego odporność na ogień i wilgoć jest tak ważna w archiwum?
Odporność na ogień (np. klasa EI60) i wilgoć jest kluczowa dla ochrony fizycznej dokumentacji. Pożar może bezpowrotnie zniszczyć zbiory, dlatego drzwi ognioodporne dają cenny czas na ewakuację zasobu lub interwencję służb ratunkowych. Wilgoć natomiast sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów, które powoli, ale skutecznie degradują papier, czyniąc dokumenty nieczytelnymi. Skuteczne uszczelnienie i odpowiednie materiały zapobiegają wnikaniu wilgoci oraz zanieczyszczeń.
3. Jakie systemy kontroli dostępu są rekomendowane do drzwi archiwum?
Dla maksymalnego bezpieczeństwa rekomenduje się zamki klasy C lub D (PN-EN 12209), najlepiej wielopunktowe. Dodatkowo, kluczowe jest zastosowanie elektronicznych systemów kontroli dostępu, takich jak czytniki kart zbliżeniowych, kody PIN, a w przypadku najwyższych wymagań – systemy biometryczne (np. skanery linii papilarnych). Te rozwiązania nie tylko ograniczają dostęp, ale również rejestrują każde wejście i wyjście, co jest nieocenione w zarządzaniu bezpieczeństwem i analizie incydentów.
4. Czy wentylacja drzwi archiwum jest istotna?
Tak, wentylacja drzwi archiwum jest niezwykle istotna. Drzwi mogą być wyposażone w specjalne kratki wentylacyjne z filtrami, które umożliwiają kontrolę cyrkulacji powietrza, jednocześnie chroniąc przed kurzem, zanieczyszczeniami i szkodnikami. W połączeniu z ogólnym systemem wentylacji archiwum, pozwala to na utrzymanie stabilnego mikroklimatu (optymalna wilgotność i temperatura), co jest fundamentalne dla długoterminowego przechowywania dokumentów i zapobiegania rozwojowi pleśni.
5. Jakie czynniki poza drzwiami wpływają na bezpieczeństwo archiwum?
Poza samymi drzwiami, kluczowe są także czynniki lokalowe, takie jak odpowiednie umiejscowienie archiwum (powyżej poziomu zalewowego, nie na strychu), prawidłowa nośność stropów (min. 700 kg/mkw dla regałów kompaktowych), oraz zapewnienie suchych, widnych i wentylowanych pomieszczeń. Całość tych czynników tworzy kompleksowy system ochrony zasobu, gdzie drzwi są tylko jednym, choć niezwykle ważnym, elementem tej układanki.