Ile spinek do podłogówki na m2? Oblicz Optymalną Ilość

Redakcja 2025-04-15 09:55 / Aktualizacja: 2025-07-29 22:35:26 | Udostępnij:

Zastanawiasz się, ile spinek do podłogówki tak naprawdę potrzebujesz na metr kwadratowy, aby Twoja nowa podłoga wyglądała perfekcyjnie i służyła latami? Czy rzeczywiście jest aż tak duża różnica, czy użyjesz ich 50 czy 70 na m2? A może to tylko kolejny mit podłogowych dylematów? Czy warto samemu się z tym męczyć, czy lepiej od razu oddać sprawę w ręce fachowców, którzy "wiedzą najlepiej"? Dowiecie się wszystkiego w tym artykule.

Ile spinek do podłogówki na m2

W głębi duszy szukamy pewności, prawdy o tych małych, ale kluczowych elementach montażuPodłogówki. Zbierając dane z różnych źródeł i analizując je, otrzymujemy pewien obraz sytuacji. Oto, jak kształtuje się zapotrzebowanie na drobnicę montażową:

Rodzaj podłogówki Przewidywana ilość spinek na m² Typowe opakowanie Orientacyjna cena za opakowanie
Panele winylowe (LVT/SPC) 40-60 100 sztuk 20-40 zł
Panele laminowane 30-50 100 sztuk 15-30 zł
Deska warstwowa 50-70 100 sztuk 30-50 zł

Jak widać, te liczby to nie science-fiction, ale realne dane. Różnice w zapotrzebowaniu na spinek do podłogówki na m2 wynikają nie tylko z ilości pracy, ale też z materiału, który jest układany. Panele winylowe, często chwalone za swoją elastyczność i łatwość montażu, mogą wymagać nieco mniej tych drobnych elementów, podczas gdy deska warstwowa, ze swoją szlachetniejszą naturą, sugeruje potrzebę większego zagęszczenia. Rozumiejąc te podstawy, łatwiej nam będzie poruszać się w dalszych rozważaniach nad idealnym montażem.

Zagęszczenie spinek do podłogówki na m2

Kiedy zaczynamy planować montaż podłogi, pierwsza myśl, jaka przychodzi nam do głowy, dotyczy tego, jak zapewnić jej stabilność. To właśnie te drobne elementy, nazywane potocznie spinkami, odgrywają tu rolę pierwszoplanową. Choć mogą wydawać się niepozorne, ich odpowiednie rozmieszczenie jest niczym dobrze przemyślana strategia w grze szachowej – od tego zależy końcowy sukces całego przedsięwzięcia. Niezależnie od tego, czy wybrałeś klasyczne panele laminowane, nowoczesne panele winylowe, czy może elegancką deskę warstwową, kluczowe jest zrozumienie, dlaczego zagęszczenie spinek na metr kwadratowy ma tak ogromne znaczenie dla przyszłości Twojej podłogi.

Zobacz także: Stosunek okien do podłogi – Kalkulator 1:8

Zbyt mała ilość tych elementów może prowadzić do "pływania" paneli, powstawania szczelin, a w skrajnych przypadkach nawet do ich uszkodzenia pod wpływem nacisku czy zmian temperatury. Z drugiej strony, nadmierne ich użycie, choć wydaje się bezpieczniejsze, może prowadzić do niepotrzebnego zwiększenia kosztów i komplikacji podczas montażu. To subtelna równowaga, którą warto poznać, zanim jeszcze sięgniesz po młotek lub będziesz porównywać ceny w sklepach budowlanych.

Ważne jest, aby pamiętać, że każde pomieszczenie i każdy rodzaj podłogi mogą mieć swoje specyficzne wymagania. To nie jest jedna, uniwersalna zasada, która pasuje do wszystkiego jak rękawiczka. Dlatego tak istotne jest zagłębienie się w temat i zrozumienie, jakie czynniki wpływają na ostateczną liczbę potrzebnych spinek. Pozwala to uniknąć przykrych niespodzianek i cieszyć się nienagannym wyglądem podłogi przez długie lata, bez obaw o jej kondycję.

Jak obliczyć ilość spinek do podłogówki na m2

Posiadając już pewien zarys wiedzy na temat tego, jak ważne jest odpowiednie rozmieszczenie spinek, naturalnie pojawia się pytanie: jak w praktyce obliczyć tę magiczną liczbę? Kluczem jest prosta matematyka, ale także pewna doza rozsądku i przygotowania na ewentualne niedoskonałości procesu montażu. Zaczynamy od podstaw: zmierzenia powierzchni, którą chcemy pokryć naszą nową podłogą. To pierwszy i absolutnie fundamentalny krok, który pozwoli nam przełożyć teoretyczne rozważania na konkretne liczby.

Zobacz także: Jaki kolor kuchni do drewnianej podłogi?

Po zmierzeniu długości i szerokości pomieszczenia, mnożymy te wartości, aby otrzymać metraż. Ale to dopiero początek naszej matematycznej przygody. Następnie musimy wprowadzić do naszego równania wspomniane wcześniej zagęszczenie spinek na metr kwadratowy. Informacje te zazwyczaj znajdziemy w instrukcjach producenta podłogi lub opierać się na średnich zaleceniach, które omówimy szerzej w dalszej części artykułu. Pamiętaj, że każde 2-3 dodatkowe śruby przy montażu mogą wydawać się drobnymi rzeczami, ale w skali całego pomieszczenia mogą przynieść nam pokaźny zapas。

Gdy już posiadamy te dwie kluczowe dane – metraż i zalecane zagęszczenie spinek na m² – wystarczy je po prostu pomnożyć. Jednak doświadczeni majsterkowicze wiedzą, że życie (i montaż podłóg) potrafi zaskakiwać. Dlatego zawsze warto doliczyć niewielki zapas. Dlaczego? Ponieważ w trakcie pracy zdarzają się zgubienia, drobne uszkodzenia czy też pomyłki w rozstawie. Taki mały bufor bezpieczeństwa zapewni nam spokój ducha i pozwoli dokończyć pracę bez nerwowego poszukiwania brakujących elementów w ostatniej chwili.

Czynnikami wpływające na ilość spinek do podłogówki

Świat montażu podłóg jest pełen niuansów, a decyzja o tym, ile spinek do podłogówki na m2 ostatecznie będzie potrzebna, nie jest podyktowana tylko przypadkiem. W rzeczywistości, kilka kluczowych czynników wchodzi do gry, wpływając na to, jak solidne i trwałe będzie nasze podłogowe arcydzieło. To trochę jak z gotowaniem – dobre składniki i odpowiednia receptura tworzą coś wyjątkowego, ale pewne niuanse potrafią całkowicie odmienić efekt końcowy. Zastanówmy się, co tak naprawdę wpływa na te liczby.

Przede wszystkim, sama specyfika materiału, z którego wykonana jest podłoga, ma ogromne znaczenie. Różne rodzaje desek, paneli winylowych czy też materiałów drewnopochodnych mają odmienne właściwości mechaniczne. Na przykład, lite drewno czy deska warstwowa, ze swoją większą sztywnością i grubością, często wymagają gęstszego rozmieszczenia spinek, aby zapewnić im odpowiednie podparcie i zapobiec potencjalnym deformacjom. W przeciwnym razie, podłoga może "pracować" niepożądanymi sposobami.

Kolejnym ważnym aspektem jest sposób montażu. Czy stosujemy technikę przybijania, klejenia, czy może system pływający? Każda z tych metod nakłada inne wymagania na system mocowania. W systemach pływających, gdzie podłoga nie jest bezpośrednio przytwierdzona do podłoża, ale łączy się ze sobą za pomocą zamków frezowanych na krawędziach, stabilność zapewniona przez właśnie te drobne elementy jest kluczowa. Należy również wziąć pod uwagę takie czynniki jak rodzaj podłoża (beton, drewno, płyta OSB) – czasem wymaga to zastosowania innych typów mocowań lub częstszego rozmieszczenia, aby zapewnić pewne osadzenie.

Nie można też zapomnieć o czynnikach zewnętrznych, takich jak intensywność użytkowania pomieszczenia. W miejscach o dużym natężeniu ruchu, na przykład w holach czy korytarzach, warto rozważyć zwiększenie ilości spinek, aby podłoga lepiej znosiła codzienne obciążenia. To niewielka inwestycja w spokój ducha i przedłużenie żywotności podłogi. Nawet coś tak prostego jak ekspozycja na zmiany temperatury i wilgotności może mieć wpływ na to, jak podłoga pracuje.

Ostateczna decyzja o tym, ile spinek do podłogówki na m2 jest optymalna, zależy od kompilacji wszystkich tych czynników. Producenci zazwyczaj dostarczają zalecenia, ale często warto skonsultować się z fachowcem lub kierować się sprawdzonymi praktykami, aby zapewnić sobie najlepszy efekt.

Spinki do podłogówki - ile sztuk potrzebujesz na 1m2

Przejdźmy do serca sprawy – ile tak naprawdę spinek potrzebujemy na jeden metr kwadratowy podłogi, aby osiągnąć optymalny efekt? To pytanie, które wielu majsterkowiczów zadaje sobie jeszcze przed zakupem materiałów. Odpowiedź, jak już się pewnie domyślacie, nie jest zero-jedynkowa, ale opiera się na pewnych ustalonych wytycznych, które pomogą Wam uniknąć błędów i nadmiarowych zakupów. Warto mieć na uwadze, że te liczby są uśrednione i zawsze warto sprawdzić specyfikację konkretnego produktu.

Dla większości popularnych rodzajów podłóg, takich jak panele laminowane czy winylowe, można przyjąć, że zapotrzebowanie na drobne elementy mocujące mieści się w przedziale od 30 do 60 sztuk na jeden metr kwadratowy. Ta rozpiętość wynika przede wszystkim z różnic w grubości paneli, ich systemach łączenia (zamkach) oraz odległości, z jaką zaleca się je mocować do podłoża, aby zapewnić maksymalną stabilność. Każdy milimetr grubości styku może mieć znaczenie.

Jeśli natomiast decydujemy się na bardziej wymagające materiały, jak deska warstwowa czy nawet niektóre rodzaje parkietu, gdzie grubość i waga są większe, liczba ta może wzrosnąć. W takich przypadkach mówimy często o przedziale 50-70 spinek na m². Powodem jest potrzeba zapewnienia silniejszego i gęstszego wsparcia dla cięższego materiału, aby zapobiec punktowemu obciążeniu i potencjalnemu odkształceniu podłogi.

Ważne jest, aby te liczby traktować jako wskazówkę, a nie bezwzględną regułę. Zawsze warto zerknąć na rekomendacje producenta podłogi – to oni najlepiej wiedzą, jak ich produkt powinien być montowany, aby zapewnić mu długą żywotność i doskonały wygląd. Często producent podaje zalecane odstępy, które pozwalają na dokładne obliczenie tej ilości. Pamiętajcie, że zbyt rzadkie rozmieszczenie będzie miało negatywne skutki na stabilność, a zbyt gęste nie zmniejszy kosztów, a może nawet przysporzyć problemów podczas montażu.

Podsumowując, średnio na 1m² podłogówki potrzebujemy od 30 do 70 spinek. Konkretna liczba zależy od rodzaju materiału i zaleceń producenta.

Optymalna ilość spinek do montażu podłogówki

Czy istnieje jedno, magiczne rozwiązanie, które zagwarantuje nam idealnie zamontowaną podłogę bez żadnych niespodzianek? Optymalna ilość spinek do podłogówki na m2 to cel, do którego dążymy, a osiągnięcie go wymaga połączenia wiedzy teoretycznej z praktycznym podejściem. Nie chodzi tylko o to, żeby „jakoś to było”, ale żeby podłoga cieszyła oko i służyła latami, nie generując przy tym dodatkowych problemów czy kosztów. To trochę jak z doborem odpowiedniego obuwia – musi być wygodne, funkcjonalne i pasować do okazji.

Dla większości typowych zastosowań, zwłaszcza w pomieszczeniach mieszkalnych o standardowym ruchu, gdzie podłoga nie jest narażona na ekstremalne obciążenia, przyjęcie górnej granicy średniego zakresu, czyli około 60-70 spinek na metr kwadratowy, jest zazwyczaj dobrym i bezpiecznym podejściem. Taka ilość zapewnia solidne wsparcie i minimalizuje ryzyko pojawienia się luzów czy skrzypienia w przyszłości. To pewnego rodzaju "złoty środek", który sprawdza się w większości sytuacji.

Jednak co w przypadku pomieszczeń o podwyższonym natężeniu ruchu, jak na przykład przedpokój, którym każdego dnia przemierza wiele osób, czy też pomieszczenia komercyjne? Wtedy rozważenie zwiększenia gęstości rozmieszczenia spinek, powiedzmy do 70-80 sztuk na m², może okazać się bardzo rozsądnym posunięciem. Daje to naszej podłodze dodatkową „wyściółkę”, która lepiej znosi ciężar i nacisk, chroniąc ją przed przedwczesnym zużyciem. To jak nałożenie dodatkowej warstwy ochronnej.

Warto też przywołać tutaj zasadę „mniej znaczy więcej”, ale tylko do pewnego momentu. Zmniejszanie liczby spinek poniżej zalecanych wartości, w celu oszczędności, jest po prostu proszeniem się o problemy. Podobnie, nadmierne zagęszczenie, choć wydaje się bezpieczne, nie zawsze przynosi korzyści, a może wręcz utrudnić montaż i zwiększyć koszty. Chodzi o znalezienie tej idealnej równowagi, która zapewni zarówno stabilność, jak i ekonomiczność.

Pamiętajmy, że optymalna ilość spinek to ta, która została rekomendowana przez producenta podłogi, z uwzględnieniem specyfiki pomieszczenia. Jeśli nie jesteś pewien, zawsze lepiej skonsultować się z doświadczonym fachowcem, który pomoże dobrać odpowiednią ilość i technikę montażu.

Obliczanie zapotrzebowania na spinek do podłogówki

Przejdźmy do sedna pytania, które spędza sen z powiek wielu domowym majsterkowiczom: ile dokładnie spinek potrzeba na całą naszą podłogę? Obliczanie zapotrzebowania na te drobne elementy jest kluczowe nie tylko dla budżetu, ale także dla zapewnienia przyszłej stabilności i estetyki naszej podłogi. To trochę jak układanie puzzli – każda część musi być na swoim miejscu, a łączna ilość musi się zgadzać. Zrozumienie procesu jest prostsze niż się wydaje, wystarczy kilka podstawowych kroków.

Pierwszym i najważniejszym krokiem jest dokładne zmierzenie powierzchni, którą chcemy pokryć naszą nową podłogą. Użyj miarki lub taśmy mierniczej, aby precyzyjnie określić długość i szerokość każdego pomieszczenia. Następnie, pomnóż te dwie wartości, aby uzyskać metraż. Jeśli pomieszczenie ma nieregularny kształt, na przykład z wnękami czy wykuszami, podziel je na prostsze fragmenty, oblicz metraż każdego z nich osobno, a następnie zsumuj wyniki. Nie zapomnij o dokładności – każdy centymetr ma znaczenie!

Kiedy już posiadamy dokładny metraż, kolejnym krokiem jest ustalenie zalecanej ilości spinek na metr kwadratowy. Ta informacja zazwyczaj podana jest w instrukcjach montażu dołączonych do podłogi przez producenta. Jeśli jednak z jakiegoś powodu nie mamy tej wiedzy, możemy przyjąć wcześniej wspomniane średnie wartości, które wahają się od 30 do nawet 70 sztuk na m², w zależności od rodzaju materiału. Warto wiedzieć, że producenci często podają liczbę dołączanych do zestawu elementów.

Po zdobyciu wiedzy o metrażu i zalecanej ilości spinek na m², ostatni krok to proste mnożenie. Pomnóż metraż całej powierzchni przez liczbę spinek przypadającą na jeden metr kwadratowy. Ale pamiętajcie o tej małej sztuczce: życie lubi płatać figle, montaż podłogi również. Zawsze warto dodać do obliczonej ilości około 10-15% zapasu. Ten dodatkowy margines jest niezbędny na wypadek zgubienia spinek podczas transportu, przypadkowego uszkodzenia podczas montażu, czy też sytuacji, gdy okaże się, że jakieś miejsce wymaga dodatkowego wzmocnienia.

Dzięki temu, że dokładnie obliczysz potrzebną ilość, możesz uniknąć sytuacji, w której zabraknie Ci kluczowych elementów w trakcie pracy lub będziesz musiał dokupić małą paczkę po zawyżonej cenie. To inwestycja w płynność i komfort pracy.

Ważna rola spinek w montażu podłogi

Często zapominamy o tym, że doskonały efekt końcowy naszej podłogi to nie tylko zasługa pięknych paneli czy desek, ale także tych małych, często niedocenianych elementów – spinek. To właśnie one stanowią fundament stabilności i trwałości całego układu, odgrywając rolę, którą można porównać do mocnych fundamentów w architekturze. Bez nich nawet najpiękniejsze materiały mogą okazać się nietrwałe i podatne na uszkodzenia, psując cały efekt wizualny.

Jak zatem właściwie wpływają te drobne elementy na cały proces? Przede wszystkim, zapewniają one równomierne rozłożenie sił działających na poszczególne panele czy deski. Gdy na podłogę naciskamy, siła ta jest przenoszona przez spinek na podłoże, chroniąc zamki łączące poszczególne elementy przed naprężeniami i pękaniem. To kluczowe dla zachowania integralności całej posadzki, zwłaszcza w przypadku materiałów wrażliwych na nacisk.

Dodatkowo, odpowiednia ilość i rozmieszczenie spinek zapobiega powstawaniu szczelin między panelami, które mogą być nieestetyczne i stanowić idealne siedlisko dla kurzu oraz wilgoci. Utrzymanie jednolitej powierzchni jest nie tylko kwestią wyglądu, ale także higieny i łatwości utrzymania czystości. Czysta podłoga to podstawa komfortowego domu.

Warto też wspomnieć o tym, że spinek mogą również niwelować drobne nierówności podłoża, które mogłyby być widoczne przy zastosowaniu innych metod montażu. Niektóre typy tych elementów zostały zaprojektowane tak, aby delikatnie podnosić lub wyrównywać powierzchnię, co przekłada się na lepsze ułożenie i mniejszą ekspozycję na uszkodzenia. To taki mały ukryty pomocnik.

Podsumowując, mimo że spinek nie widać na pierwszy rzut oka, ich rola w zapewnieniu trwałości, stabilności i estetyki naszej nowej podłogi jest nie do przecenienia. To inwestycja w jakość, która procentuje przez lata użytkowania.

Praktyczny przelicznik spinek do podłogówki

W świecie DIY i samodzielnych remontów, przydatność konkretnych przeliczników jest nieoceniona. Jeśli chodzi o spinek do podłogówki na m2, nie potrzebujemy skomplikowanych formuł matematycznych, a raczej prostych, praktycznych wskazówek, które pozwolą nam szybko i sprawnie oszacować potrzebną ilość. To tak, jakby mieć pod ręką tablicę mnożenia, która ułatwia codzienne obliczenia. Pamiętajmy, że są to wartości uśrednione, które mogą wymagać drobnych korekt.

Najczęściej stosowany przelicznik dla standardowych paneli laminowanych czy winylowych to około 40-50 spinek na metr kwadratowy. Oznacza to, że jeśli mamy do pokrycia 20 m² podłogi, będziemy potrzebowali mniej więcej 800 do 1000 takich elementów. To już daje nam konkretny obraz sytuacji i pozwala zrobić wstępne zakupy, zanim jeszcze przyjedzie kurier z resztą materiałów. Nie ma nic gorszego niż brak jednego, kluczowego elementu w środku roboty.

Dla podłóg o większej grubości, jak deski warstwowe, ten przelicznik lekko się zwiększa. Warto przyjąć, że dla tych materiałów potrzebujemy około 60-70 spinek na m². W przypadku 20 m² daje nam to już 1200 do 1400 sztuk. Ta różnica wynika z większej masy i potrzebnego wsparcia dla cięższego materiału, aby zapewnić stabilność na długie lata.

Warto też pamiętać o typowych opakowaniach tych elementów. Zazwyczaj spinek sprzedawane są w paczkach po 100 lub 200 sztuk. Znając te dane, łatwo można obliczyć, ile paczek musimy kupić. Dla przykładu, jeśli potrzebujemy 1000 spinek i są one pakowane po 100 sztuk, będziemy potrzebować dokładnie 10 opakowań. Jeśli natomiast będą pakowane po 200 sztuk, wystarczy nam 5 paczek. To ułatwia planowanie zakupów i unikanie straty.

Pamiętajmy, że ten praktyczny przelicznik to punkt wyjścia. Zawsze warto skonsultować się z instrukcją producenta podłogi, ponieważ tam znajdują się najbardziej precyzyjne dane dotyczące montażu.

Zapas spinek do podłogówki - dlaczego warto mieć więcej

Czy zdarzyło Ci się kiedyś podczas remontu dotrzeć do momentu kulminacyjnego, kiedy wszystkie materiały są niemal zużyte, a tu nagle brakuje konkretnego, drobnego elementu? To frustrujące i może całkowicie zatrzymać postęp prac. Właśnie dlatego zgromadzenie zapasu spinek do podłogówki, nawet jeśli wydaje się to nad wyraz ostrożne, jest jednym z tych dobrych praktyk, które ratują nam życie (a przynajmniej nerwy) lors de montażu. To taka mała polisa ubezpieczeniowa dla Twojej podłogi.

Po pierwsze, nie oszukujmy się – podczas pracy nigdy nie można być w stu procentach pewnym, że żadna ze spinek nie ulegnie uszkodzeniu. Upadek, przypadkowe uderzenie młotkiem, albo po prostu wada fabryczna – to wszystko może się zdarzyć. Posiadanie dodatkowych sztuk pozwala nam szybko zastąpić wadliwy element, bez konieczności przerywania pracy i rozglądania się za nowymi zakupami. Bez pośpiechu, zgodnie z planem.

Kolejnym, równie ważnym powodem jest możliwość drobnych błędów w obliczeniach lub niedokładnościach pomiarowych. Nawet najlepszym zdarzają się pomyłki, a nadmiar kilku, kilkunastu spinek może uratować sytuację, gdy okaże się, że potrzebujemy ich nieco więcej, niż pierwotnie zakładaliśmy. To taka prosta forma zabezpieczenia na wypadek nieprzewidzianych okoliczności. Lepiej mieć kilka sztuk za dużo, niż jedną za mało.

Ponadto, zapas spinek może być przydatny w przyszłości. Jeśli po latach będziemy chcieli wymienić pojedynczy uszkodzony panel lub dokonać drobnej naprawy, posiadanie oryginalnych elementów montażowych znacznie ułatwi nam zadanie. To jak posiadanie zapasowych śrubek do mebli – zawsze się przydadzą i ułatwiają utrzymanie rzeczy w dobrym stanie. Nie musimy wtedy szukać zamienników, które mogą nie pasować idealnie.

Dlatego, zgodnie z zasadą "lepiej zapobiegać niż leczyć", zaleca się dodanie około 10-15% zapasu do obliczonej ilości spinek. Jest to niewielka inwestycja, która może przynieść znaczące korzyści w postaci spokoju ducha i płynności montażu. Kto raz doświadczył braku tych drobnych elementów, wie, o czym mówię.

Q&A: Ile spinek do podłogówki na m2?

  • Ile spinek do podłogówki potrzeba na metr kwadratowy?

    Zazwyczaj przyjmuje się, że na metr kwadratowy podłogówki potrzeba około spinek. Ta liczba może się różnić w zależności od konkretnego rodzaju podłogówki, jej grubości oraz zaleceń producenta, ale stanowi dobrą wytyczną.

  • Jak obliczyć całkowitą ilość spinek do podłogówki dla całej powierzchni?

    Aby obliczyć całkowitą ilość spinek, najpierw zmierz metraż całej powierzchni podłogi. Następnie pomnóż uzyskany metraż przez zalecaną ilość spinek na metr kwadratowy. Pamiętaj, aby uwzględnić ewentualne straty lub uszkodzenia spinek podczas montażu, kupując niewielki zapas (np. 5-10%).

  • Dlaczego utrzymanie odpowiedniego zagęszczenia spinek jest ważne?

    Utrzymanie odpowiedniego zagęszczenia spinek jest kluczowe dla zapewnienia trwałości i stabilności montowanej podłogi. Prawidłowe rozmieszczenie spinek gwarantuje, że poszczególne elementy podłogowe będą mocno i równomiernie połączone, co zapobiegnie ich luzowaniu się i potencjalnym uszkodzeniom w przyszłości.

  • Czy są jakieś czynniki wpływające na ilość potrzebnych spinek?

    Tak, ilość potrzebnych spinek może zależeć od kilku czynników. Należą do nich rozmiar i grubość podłogówki, sposób montażu, a także indywidualne preferencje montażysty. Zawsze warto sprawdzić zalecenia producenta podłogówki, ponieważ mogą one zawierać specyficzne wytyczne dotyczące ilości spinek.