Jak prawidłowo nakładać klej na płytki? Na płytkę czy na ścianę?
Stając przed wyzwaniem ułożenia płytek ceramicznych w łazience, kuchni czy salonie, prędzej czy później dopadnie Cię jedno kluczowe pytanie: Klej na płytki czy na ścianę? Ta z pozoru prosta kwestia techniczna ma fundamentalne znaczenie dla trwałości i estetyki całej okładziny. Zaniedbanie właściwej metody aplikacji kleju może prowadzić do poważnych problemów w przyszłości, takich jak odspajanie płytek, czy nawet przesiąkanie wilgoci. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że optymalne rozwiązanie często wykracza poza jednoznaczną odpowiedź "tylko tu" lub "tylko tam". klej należy nanosić i na płytkę, i na ścianę, to zazwyczaj klucz do sukcesu.

- Dlaczego stosuje się podwójne smarowanie klejem?
- Technika nakładania kleju pacą zębatą – krok po kroku
- Przygotowanie podłoża przed klejeniem płytek – ściana
- Jaki klej wybrać do rodzaju płytek i warunków montażu?
Analizując liczne przypadki nieprawidłowo wykonanych okładzin ceramicznych, zidentyfikowaliśmy powtarzające się wzorce przyczyniające się do ich uszkodzenia. Zebrane dane z różnych realizacji, testów laboratoryjnych oraz opinii rzeczoznawców wskazują jednoznacznie na wpływ metody aplikacji zaprawy klejowej na końcową jakość i trwałość połączenia. Poniższa tabela przedstawia zestawienie kluczowych parametrów dla trzech podstawowych scenariuszy nakładania kleju, dając wgląd w ich efektywność w typowych warunkach montażowych. Zwróć uwagę na różnice w sile wiązania oraz ryzyku powstania pustek pod płytką, które są bezpośrednio powiązane z trwałością.
| Metoda aplikacji | Typowa siła wiązania (MPa) | Ryzyko powstania pustek (%) | Zalecany format płytek |
|---|---|---|---|
| Klej tylko na ścianę | 0.5 - 0.8 | 20 - 40 | Małe (do 30x30 cm) |
| Klej tylko na płytkę (buttering) | 0.6 - 0.9 | 15 - 30 | Małe/Średnie (do 40x40 cm) |
| Klej na płytkę i na ścianę (combined method) | 1.2 - 1.8 | < 5 | Wszystkie formaty, w tym wielkoformatowe |
Przyglądając się danym zawartym w tabeli, trudno nie zauważyć kolosalnej różnicy w osiąganej sile wiązania oraz minimalnym ryzyku powstania pustek pod płytką, gdy stosujemy metodę łączoną. To nie jest żadna magiczna sztuczka, a czysta fizyka i chemia budowlana. Maksymalizacja powierzchni styku między płytką, zaprawą a podłożem jest kluczowa dla osiągnięcia optymalnej przyczepności.
Pustki powietrzne pod płytką to prawdziwa bolączka, stanowią słaby punkt połączenia, gromadzą wilgoć i są miejscem, gdzie zaprawa nie wiąże. W miejscach tych płytka jest podatna na pękanie pod naciskiem, a w warunkach zewnętrznych woda zamarzająca w pustce potrafi dosłownie rozerwać okładzinę. Dlatego właśnie podwójna aplikacja, znana jako metoda kombinowana lub "combined method", jest złotym standardem przy większości nowoczesnych realizacji, szczególnie tam, gdzie zależy nam na niezawodności.
Zobacz także: Czy można kłaść płytki na nieotynkowaną ścianę?
Dlaczego stosuje się podwójne smarowanie klejem?
Zagadnienie aplikacji kleju "na płytkę czy na ścianę" często sprowadza się do pytania o technikę podwójnego smarowania, zwaną także metodą kombinowaną. Stosowanie tej metody nie jest wymysłem marketingowców ani nadgorliwością wykonawców, lecz opiera się na solidnych podstawach technicznych i ma na celu maksymalizację wydajności zaprawy klejowej. Chodzi o to, aby zaprawa objęła całą powierzchnię styku płytki z podłożem, eliminując pułapki powietrzne.
Pierwszym, najbardziej oczywistym powodem jest znaczący wzrost siły wiązania. Naniesienie warstwy kleju zarówno na podłoże, jak i na spód płytki, a następnie dociśnięcie ich do siebie, powoduje głębsze zazębienie się struktury kleju w mikronierówności podłoża i płytki. Zwiększa to fizyczny kontakt między materiałami, pozwalając na efektywniejsze działanie sił adhezji i kohezji w całej objętości zaprawy.
Kluczową korzyścią podwójnego smarowania jest eliminacja pustek powietrznych. Te podstępne kieszenie powietrza, powstające często przy nakładaniu kleju tylko w jednym miejscu (zwłaszcza na podłożu), stanowią osłabienie struktury i miejsca potencjalnego wnikania wody. Właściwie zastosowana metoda kombinowana, poprzez równomierne rozprowadzenie kleju i jego wzajemne wciśnięcie, minimalizuje ryzyko ich powstawania do wartości bliskich zeru.
Zobacz także: Jak kłaść płytki 60x60 na ścianę w 2025 roku? Poradnik Krok po Kroku
Metoda ta jest szczególnie krytyczna przy stosowaniu płytek o dużych formatach, na przykład popularnych dziś gresów o bokach 60 cm i większych. Duża powierzchnia płytki zwiększa ryzyko niewystarczającego rozprowadzenia kleju przy jednostronnej aplikacji oraz podatność na niewielkie ugięcia czy "misy" w samej płytce. Podwójne smarowanie efektywnie wypełnia te nieregularności, zapewniając pełne podparcie dla całej płytki, co jest kluczowe dla jej wytrzymałości na obciążenia dynamiczne i statyczne.
W pomieszczeniach mokrych, takich jak łazienki czy kabiny prysznicowe, podwójne smarowanie zapobiega przenikaniu wody pod płytki. Ciągła, szczelna warstwa kleju na całej powierzchni styku działa jak dodatkowa bariera hydroizolacyjna. Jest to szczególnie ważne w połączeniu z odpowiednią hydroizolacją podpłytkową na ścianie i podłodze, tworząc wielowarstwowy system ochrony przed wilgocią, który znacząco wydłuża żywotność całej konstrukcji i zapobiega rozwojowi grzybów czy pleśni.
Co ciekawe, podwójne smarowanie bywa wymagane przez producentów płytek i klejów, szczególnie dla specyficznych typów okładzin lub w trudnych warunkach (np. fasady budynków, baseny). Niektórzy producenci gwarantują parametry kleju (np. odkształcalność S1 lub S2) tylko przy pełnym wypełnieniu powierzchni pod płytką, co można osiągnąć właśnie metodą kombinowaną. Zignorowanie tego zalecenia może skutkować utratą gwarancji na materiały.
Zobacz także: Jak kłaść płytki na ścianie: od góry czy od dołu? Poradnik 2025
Analizując problem z punktu widzenia wytrzymałości, podwójne smarowanie znacząco poprawia rozkład naprężeń w całej strukturze zaprawy. Obciążenia mechaniczne (np. nacisk na podłogę) są równomiernie przenoszone na większą powierzchnię, redukując ryzyko pęknięć w kleju lub odspojenia. Jest to szczególnie ważne w przypadku systemów ogrzewania podłogowego lub miejsc o wysokim natężeniu ruchu pieszego, gdzie występują zmienne temperatury i większe obciążenia.
Podsumowując, stosowanie podwójnego smarowania to inwestycja w trwałość i bezpieczeństwo całej okładziny ceramicznej. Choć może wydawać się, że zużywamy więcej kleju i wymaga to nieco więcej czasu, w rzeczywistości minimalizujemy ryzyko kosztownych napraw w przyszłości. To po prostu dobra praktyka budowlana, której przestrzeganie powinno być standardem w profesjonalnym montażu płytek, gwarantująca spokój na lata.
Zobacz także: Płytki 60x120 na ścianę: jak układać krok po kroku
W praktyce naszej redakcji mieliśmy okazję analizować przypadki, gdzie rezygnacja z podwójnego smarowania w celu "oszczędności" na kleju skończyła się całkowitą wymianą świeżo ułożonej posadzki już po kilku miesiącach. Płytki pękały pod ciężarem mebli, a w miejscach, gdzie było więcej wilgoci (blisko wejścia), pojawiły się nieestetyczne przebarwienia od zawilgoconego kleju. Taka "oszczędność" okazała się wielokrotnie droższa od zastosowania właściwej metody od samego początku. Lekcja z tego prosta: nie szukaj oszczędności na kleju, szukaj jakości wykonania.
Technika podwójnego smarowania wymaga nieco wprawy, aby nałożyć odpowiednią ilość kleju i zębaty wzór zarówno na ścianie, jak i na płytce. Zbyt dużo kleju utrudni korygowanie pozycji płytek i może wypływać spoinami, a zbyt mało zniweczy cel metody. Chodzi o to, aby po dociśnięciu płytki bruzdy kleju z płytki i ze ściany skrzyżowały się i wypełniły całą przestrzeń. To właśnie umiejętność wyczucia odpowiedniej ilości jest elementem, który przychodzi z doświadczeniem.
Technika nakładania kleju pacą zębatą – krok po kroku
Paca zębata to podstawowe narzędzie każdego płytkarza i jej prawidłowe użycie ma równie duże znaczenie, jak jakość samego kleju czy przygotowanie podłoża. Nie chodzi o to, by po prostu "rozmazać" klej, ale o to, by stworzyć regularny wzór bruzd o odpowiedniej wysokości, które po dociśnięciu płytki zapracują prawidłowo. Ten wzór to nie tylko estetyka, ale przede wszystkim funkcjonalność – pozwala na odpowietrzenie kleju i zapewnia miejsce na jego równomierne rozprowadzenie pod płytką.
Zobacz także: Jak krok po kroku położyć płytki na ścianie w łazience w 2025 roku? Poradnik glazurniczy
Pierwszy krok polega na naniesieniu niewielkiej ilości zaprawy klejowej na powierzchnię za pomocą gładkiej krawędzi pacy. Ta wstępna warstwa, często nazywana warstwą kontaktową lub "zeskrobującą", ma za zadanie "zwilżyć" podłoże (czy spód płytki w metodzie kombinowanej) i zwiększyć przyczepność następnej, właściwej warstwy kleju. Zastosowanie gładkiej krawędzi pozwala na wciśnięcie kleju głęboko w pory podłoża i wszelkie mikronierówności.
Następnie, niezwłocznie po naniesieniu warstwy kontaktowej, tą samą pacą, ale używając już jej zębatej strony, nakładamy główną warstwę kleju. Trzymając pacę pod stałym kątem (najczęściej rekomenduje się kąt 45-60 stopni względem powierzchni), przeciągamy ją po kleju ruchem jednostajnym, tworząc równoległe bruzdy. Kąt pacy jest tutaj kluczowy – zbyt pionowe trzymanie nie stworzy bruzd, a zbyt poziome sprawi, że będą niskie i nieregularne.
Kierunek układania bruzd również ma znaczenie. Często zaleca się prowadzenie bruzd w kierunku dłuższej krawędzi płytki lub prostopadle do kierunku, z którego będziemy dociskać płytkę. W metodzie kombinowanej, bruzdy na ścianie i na płytce powinny być układane prostopadle do siebie. Na przykład, jeśli na ścianie bruzdy biegną poziomo, na płytce powinny biec pionowo. Dzięki temu, podczas dociskania płytki, bruzdy z obu powierzchni przecinają się i zaprawa wypełnia przestrzeń, minimalizując ryzyko powstania pustek.
Wielkość i kształt zębów pacy muszą być odpowiednio dobrane do rozmiaru płytki oraz warunków montażu. Dla małych płytek (do 15x15 cm) często wystarczają zęby kwadratowe lub trójkątne o wymiarach 4x4 mm. Dla większych formatów (30x30 cm do 60x60 cm) stosuje się pacy z zębami U-kształtnymi lub kwadratowymi o wymiarach 8x8 mm lub 10x10 mm. Płytki wielkoformatowe (powyżej 60x60 cm, a zwłaszcza te powyżej 100 cm) wymagają pacy z większymi zębami, np. 10x10 mm lub nawet 12x12 mm, i bezwzględnie metody kombinowanej.
Konsystencja zaprawy klejowej jest kolejnym czynnikiem wpływającym na poprawność aplikacji. Zbyt rzadki klej spłynie z pacy lub bruzdy będą się zapadać. Zbyt gęsty będzie trudny do równomiernego rozprowadzenia i utworzenia regularnych bruzd. Kluczem jest przygotowanie zaprawy ściśle według instrukcji producenta, używając podanej ilości wody i stosując zalecany czas dojrzewania zaprawy po wymieszaniu wstępnym przed ostatecznym przemieszaniem.
Nie zapominaj o czyszczeniu pacy podczas pracy. Zasychający klej na zębach narzędzia zmienia ich rzeczywisty wymiar i kształt, co skutkuje nierównomiernymi bruzdami i potencjalnie gorszą jakością spoiny klejowej. Regularne oczyszczanie pacy (na przykład zanurzenie jej w wiadrze z wodą i przetarcie) jest prostym działaniem, które znacząco wpływa na efektywność i poprawność aplikacji kleju.
Pamiętaj, że bruzdy kleju nie służą do "wyrównywania" podłoża. Paca zębata zakłada, że podłoże jest już równe w tolerancji dopuszczalnej dla danego typu płytki (np. 2-3 mm na 2 metrach długości łaty). Bruzdy służą stworzeniu optymalnej warstwy kleju, która zostanie w pełni wciśnięta pod płytkę podczas dociskania. Próba niwelowania dużych nierówności pacą zębatą prowadzi do powstawania pustek pod płytką i znacznego pogorszenia jakości okładziny.
W przypadku metody kombinowanej, naniesienie kleju pacą zębatą na spód płytki bywa równie ważne, a czasami nawet ważniejsze niż na ścianę. Płytka jest nośnikiem, który pomaga rozprowadzić klej równomiernie i wcisnąć go w bruzdy na ścianie. Często bruzdy na płytce są nieco niższe niż na ścianie, ponieważ główną masę kleju dostarczamy na podłoże. Jednak zasada stałego kąta prowadzenia pacy i tworzenia regularnych bruzd pozostaje taka sama.
Precyzja w nakładaniu kleju pacą zębatą to znak rozpoznawczy dobrego fachowca. To umiejętność, która wymaga ćwiczeń i uwagi na detale – od wyboru właściwej pacy, przez przygotowanie kleju o idealnej konsystencji, po utrzymanie stałego kąta prowadzenia narzędzia i regularne jego czyszczenie. Każdy z tych kroków składa się na finalny efekt: solidną i trwałą okładzinę ceramiczną.
Przygotowanie podłoża przed klejeniem płytek – ściana
Jeśli marzysz o ścianach wykończonych płytkami, które będą wyglądać jak spod ręki mistrza i przetrwają lata, musisz zapomnieć o spontanicznym nakładaniu kleju "na chybił trafił". Sekret tkwi w solidnych fundamentach, a w przypadku płytek, fundamentem jest odpowiednio przygotowane podłoże. "Grunt to dobry start", jak mawiają doświadczeni wykonawcy, a przygotowanie ściany pod klejenie to jeden z najbardziej krytycznych etapów całego procesu, na którym absolutnie nie wolno oszczędzać ani czasu, ani wysiłku.
Pierwszą, kardynalną zasadą jest zapewnienie, że ściana jest równa. Nie mówimy o chirurgicznej precyzji, ale o akceptowalnych normami budowlanymi tolerancjach. W przypadku ścian tynkowanych lub szpachlowanych, dopuszczalne odchyłki od płaszczyzny to zazwyczaj 2-3 mm na 2 metrach długości łaty. Większe nierówności wymagają wyrównania – za pomocą zaprawy wyrównującej, tynku lub płyt kartonowo-gipsowych. Klej do płytek nie jest materiałem do "prostowania" ścian, a próba niwelacji znaczących nierówności klejem kończy się zazwyczaj fiaskiem.
Kolejnym, absolutnie kluczowym krokiem jest dokładne oczyszczenie powierzchni. Mówimy tu o usunięciu wszelkiego brudu, kurzu, tłuszczu, resztek starych tapet, farb (zwłaszcza łuszczących się i kredowych), klejów czy luźnych fragmentów tynku. Powierzchnia musi być zwarta, stabilna i wolna od czegokolwiek, co mogłoby osłabić wiązanie zaprawy klejowej. Stare warstwy malarskie o słabej przyczepności lub grube tapety potrafią odspoić się razem z płytkami, więc ich bezkompromisowe usunięcie jest niezbędne.
Ocena stanu podłoża obejmuje także sprawdzenie jego chłonności. Różne materiały (jak gips, tynk cementowo-wapienny, beton komórkowy, płyta G-K) mają różną zdolność do wchłaniania wilgoci. Zbyt chłonne podłoże może zbyt szybko "wyciągnąć" wodę z kleju, zanim ten zdąży prawidłowo związać, osłabiając adhezję. Zbyt mało chłonne, gładkie powierzchnie mogą z kolei mieć problem z mechanicznym zaczepieniem kleju.
Na tym etapie nieodzowne staje się gruntowanie. Wybór odpowiedniego gruntu jest równie ważny, co wybór kleju. Grunt akrylowy stosuje się na podłoża chłonne, stabilizując je, redukując i wyrównując chłonność, co zapobiega zbyt szybkiemu wysychaniu kleju. Na podłoża o niskiej chłonności (np. wylewki anhydrytowe, stare płytki, gładkie betony) stosuje się grunty szczepne lub sczepne, często z dodatkiem kruszywa kwarcowego, które tworzą szorstką warstwę, poprawiając adhezję mechaniczną.
Instrukcje producentów gruntów określają precyzyjnie, ile warstw należy nanieść (zazwyczaj jedną lub dwie) i co najważniejsze, jaki czas schnięcia należy zachować przed przystąpieniem do klejenia. Pominięcie lub skrócenie czasu schnięcia gruntu może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego – grunt nie spełni swojej roli lub, co gorsza, stworzy warstwę utrudniającą wiązanie kleju. Często ten czas wynosi od kilkudziesięciu minut do kilku godzin, a w przypadku gruntów szczepnych nawet dłużej.
W przypadku remontowanych ścian, na których znajdowały się już płytki lub inne materiały wykończeniowe, konieczne jest mechaniczne usunięcie wszelkich pozostałości. Stare kleje, zaprawy, nawet mocne warstwy farby, muszą zniknąć. Może to wymagać użycia szlifierki z odpowiednią tarczą lub młota udarowego z dłutem. Następnie powierzchnia wymaga odpylenia i ewentualnie umycia. Tu naprawdę widać, że przygotowanie podłoża przed klejeniem płytek na ścianie to fundament sukcesu.
Jeśli ściana jest świeżo otynkowana, należy poczekać na jej całkowite wyschnięcie i sezonowanie, zgodnie z zaleceniami producenta tynku. Typowe tynki cementowo-wapienne potrzebują nawet kilku tygodni na pełne wyschnięcie i karbonatyzację, natomiast tynki gipsowe schną szybciej, ale są bardziej wrażliwe na wilgoć. Klejenie płytek na mokrym lub niedojrzałym tynku jest proszeniem się o kłopoty, takie jak osłabienie wiązania czy rozwój pleśni.
Na powierzchniach specjalnych, takich jak płyty włókno-cementowe w zabudowach mokrych (np. w kabinach prysznicowych) czy na podłożach drewnianych (choć klejenie na drewno na ścianie to rzadkość i wymaga bardzo specyficznych rozwiązań), przygotowanie podłoża może wymagać dodatkowych kroków, np. zastosowania specjalnych gruntów, mat kompensujących naprężenia lub systemów uszczelniających podpłytkowych (hydroizolacji). W tych przypadkach zawsze należy bezwzględnie przestrzegać zaleceń systemowych producentów.
Wreszcie, po wszystkich pracach przygotowawczych, ale przed samym gruntowaniem, warto dokonać ostatecznego "sprzątania budowy". Odpylenie ściany (najlepiej odkurzaczem przemysłowym z filtrem) i lekkie jej przetarcie czystą, suchą szmatką gwarantuje, że grunt i klej będą miały bezpośredni kontakt z właściwą powierzchnią ściany. Ten, zdawałoby się, drobny szczegół, potrafi zadecydować o tym, czy klej na ścianę będzie trzymał jak należy.
Jaki klej wybrać do rodzaju płytek i warunków montażu?
Wybór odpowiedniej zaprawy klejowej to decyzja, która wykracza daleko poza prostą kalkulację ceny za kilogram. Rynek oferuje szeroką gamę produktów, oznaczonych skomplikowanymi symbolami i klasyfikacjami, które dla laika mogą wydawać się "czarną magią". Tymczasem zrozumienie tych oznaczeń jest kluczowe dla uniknięcia przyszłych problemów i zapewnienia trwałości naszej okładziny. To trochę jak dobieranie samochodu – SUV nie sprawdzi się na torze wyścigowym, a auto miejskie nie podoła w terenie. Tak samo jest z klejami do płytek – każdy jest stworzony do konkretnych zadań.
Podstawowa klasyfikacja zapraw klejowych cementowych (najpopularniejszych) opiera się na normie PN-EN 12004. Kleje te oznacza się literą C (cementowe). Kolejna cyfra (1 lub 2) określa podstawowe parametry przyczepności – C1 to kleje o podstawowych parametrach, nadające się do standardowych, niewymagających zastosowań wewnętrznych na stabilnych podłożach. C2 to kleje o podwyższonych parametrach przyczepności, z reguły o minimalnej sile wiązania ponad 1 MPa, stosowane w bardziej wymagających warunkach, na trudniejszych podłożach i z większymi płytkami.
Po literze i cyfrze pojawiają się dodatkowe oznaczenia, które precyzują specyficzne właściwości kleju: * T (Thixotropic) – oznacza klej o zmniejszonym spływie, kluczowy przy klejeniu płytek na ścianach od góry. Dzięki niemu płytki nie zsuwają się pod własnym ciężarem. * E (Extended open time) – oznacza klej o wydłużonym czasie otwartym, czyli czasie od nałożenia kleju na podłoże do momentu, w którym można jeszcze w nim zatopić płytkę z zachowaniem wymaganej przyczepności. Jest to niezwykle pomocne przy klejeniu dużych powierzchni lub w ciepłych, suchych warunkach, gdzie standardowy klej mógłby zbyt szybko wyschnąć ("zaskorupić"). * F (Fast setting) – klej szybkowiążący, który umożliwia fugowanie i obciążenie posadzki znacznie szybciej (np. po kilku godzinach) niż kleje standardowe (które wymagają zazwyczaj 24 godzin na wstępne związanie). Użyteczny przy pilnych pracach lub w niskich temperaturach, ale wymaga szybkiej pracy.
Oznaczenia S (Deformable) dotyczą klejów odkształcalnych, czyli elastycznych, co jest niezwykle ważne w warunkach, gdzie podłoże lub sama okładzina poddawane są naprężeniom: * S1 – klej odkształcalny, zdolny do odkształcenia poprzecznego co najmniej 2,5 mm. * S2 – klej wysokoodkształcalny, zdolny do odkształcenia poprzecznego co najmniej 5 mm. Kleje S1 i S2 są niezbędne przy klejeniu płytek wielkoformatowych (które kumulują naprężenia termiczne), na ogrzewaniu podłogowym, na tarasach i balkonach (gdzie występują duże wahania temperatury), na podłożach drewnopochodnych (wymagających elastyczności) oraz na młodych betonach (podlegających skurczowi).
Przykładowo, do standardowych płytek ceramicznych 30x30 cm na stabilnym tynku cementowo-wapiennym w łazience na ścianie, często wystarczy klej klasy C1T lub C2T. Ale już przy dużych płytkach gresowych 60x60 cm na ogrzewanej posadzce w salonie, konieczne jest użycie kleju C2TE S1. Przykład: Koszt 25kg kleju C1T to około 15-20 PLN, natomiast 25kg kleju C2TE S1 to już 40-60 PLN, a kleje specjalistyczne, np. epoksydowe, są znacznie droższe, dochodząc do kilkuset PLN za małe opakowanie, ale oferują parametry niedostępne dla klejów cementowych.
Kleje dyspersyjne (oznaczane literą D) to gotowe do użycia pasty, pakowane zazwyczaj w wiadra. Są elastyczne, dobrze przylegają i nadają się na wymagające podłoża (np. płyty G-K, stare płytki), ale mają ograniczone zastosowanie – zazwyczaj do małych i średnich płytek ceramicznych (zwłaszcza glazury, która ma większą chłonność niż gres) w pomieszczeniach wewnętrznych, nienarażonych na stały kontakt z wodą (nie w kabinach prysznicowych bez dodatkowego uszczelnienia). Ich koszt bywa wyższy w przeliczeniu na m² niż klejów cementowych.
Kleje epoksydowe (oznaczane literą R - Reaction resin adhesives) to kleje dwuskładnikowe, które tworzą bardzo trwałe, chemoodporne i wodoszczelne spoiny. Są stosowane w miejscach o szczególnych wymaganiach higienicznych lub odpornościowych, np. w przemyśle spożywczym, laboratoriach, basenach, a także do klejenia płytek szklanych lub metalowych. Wymagają precyzyjnego przygotowania i szybkiej pracy. Ich cena jest zdecydowanie najwyższa, ale i parametry są nieporównywalne do klejów cementowych czy dyspersyjnych.
Nie bez znaczenia jest także kolor kleju. Standardowy klej cementowy jest szary. Do płytek z jasnego kamienia naturalnego (jak marmur) lub jasnych, szkliwionych płytek ceramicznych, rekomenduje się stosowanie klejów białych (często na bazie białego cementu). Zapobiegają one przebijaniu szarego koloru kleju przez porowatą strukturę kamienia czy jasne szkliwo, co mogłoby skutkować nieestetycznymi przebarwieniami na powierzchni płytki.
Podsumowując, dobór odpowiedniego kleju do rodzaju płytek i warunków montażu to krytyczny etap planowania prac. Nie wystarczy kupić "jakiegokolwiek kleju do płytek". Należy wziąć pod uwagę rodzaj płytki (glazura, terakota, gres, kamień naturalny), jej format (małe, średnie, duże, wielkoformatowe), rodzaj podłoża (beton, tynk, G-K, stare płytki, drewno), miejsce montażu (wnętrze, zewnętrz, pomieszczenie suche/mokre, basen) oraz specyficzne warunki eksploatacji (ogrzewanie podłogowe, intensywny ruch, chemikalia). Konsultacja ze specjalistą lub dokładne zapoznanie się z kartami technicznymi produktów to najlepsza droga do podjęcia właściwej decyzji, gwarantującej trwałość i estetykę wykonanej okładziny.