Papa pod płytki: Co zrobić i jak przygotować podłoże 2025
Remont łazienki czy tarasu to często moment, gdy stajemy przed nie lada wyzwaniem: co zrobić z podłożem, które pokrywa stara, bitumiczna papa? To pytanie spędza sen z powiek wielu remontującym i "co na papę pod płytki" staje się palącym problemem. Krótka odpowiedź to: albo usunąć papę i przygotować podłoże od podstaw, albo dokładnie ją oczyścić i zastosować specjalistyczne warstwy pośrednie pozwalające na ułożenie płytek na papie, o ile jej stan jest dobry.

- Metoda 1: Usuwanie papy i przygotowanie podłoża
- Metoda 2: Kiedy i jak pokryć papę przed układaniem płytek?
- Wybór odpowiednich materiałów do przygotowania podłoża
- Ryzyka i typowe błędy podczas pracy z podłożem z papą
Kiedy zastanawiamy się nad sensem układania płytek na istniejącym, problematycznym podłożu, takim jak papa, warto przyjrzeć się doświadczeniom innych. Przyjrzyjmy się zebranym informacjom, które pokazują, z czym mierzą się osoby decydujące się na taki krok.
| Scenariusz / Metoda | Częstość występowania (obserwacje z rynku) | Szacowany koszt materiałów (na m²) | Szacowany czas pracy (na m²) | Trwałość / Ryzyko (względne) |
|---|---|---|---|---|
| Usuwanie papy + pełne przygotowanie | 40% | 60 - 120 zł (plus koszt utylizacji) | 3 - 8 godzin | Najwyższa trwałość, niskie ryzyko przy poprawnym wykonaniu |
| Pozostawienie papy + specjalistyczne warstwy | 60% | 80 - 150 zł | 2 - 5 godzin | Dobra trwałość, umiarkowane ryzyko (zależne od stanu papy i poprawności wyboru materiałów) |
| Układanie płytek bezpośrednio na papie (BŁĄD) | Nadal sporadycznie (niestety!) | Koszty minimalne początkowo | Najszybsze początkowo | Bardzo niska trwałość, bardzo wysokie ryzyko (pewna awaria w krótkim czasie) |
Dane te jasno sugerują, że ignorowanie etapu przygotowania podłoża, choć kuszące ze względu na oszczędność czasu i początkowe koszty, prowadzi niemal pewnie do katastrofy i konieczności kosztownej poprawki. Decyzja o usunięciu lub odpowiednim pokryciu papy powinna być świadoma i poparta wyborem właściwej strategii oraz materiałów, które szczegółowo omówimy. Warto pamiętać, że szacunki kosztów i czasu są orientacyjne i mogą znacznie się różnić w zależności od specyfiki podłoża, użytych produktów oraz doświadczenia wykonawcy.
Zrozumienie powyższych danych stanowi fundament do podjęcia rozsądnej decyzji, która uchroni nas przed frustracją i niepotrzebnymi wydatkami w przyszłości. W dalszej części zagłębimy się w niuanse każdej z metod, wskazując krok po kroku, jak prawidłowo przygotować podłoże pod płytki, gdy mamy do czynienia z bitumiczną papą, eksplorując zarówno drogę usunięcia, jak i opcję jej pokrycia, szczegółowo analizując wymagania, materiały i potencjalne pułapki.
Zobacz także: Płytki bez kleju na listwach – nowoczesny system montażu
Metoda 1: Usuwanie papy i przygotowanie podłoża
Usuwanie starej papy to często pierwsza myśl, jaka przychodzi do głowy, gdy planujemy ułożyć płytki na takiej powierzchni. Ta metoda jest pracochłonna i generuje więcej odpadów, ale w wielu przypadkach stanowi najpewniejszą drogę do stworzenia trwałego i stabilnego podłoża pod nową okładzinę ceramiczną. Decyzja o jej zastosowaniu zazwyczaj zapada, gdy istniejąca papa jest w kiepskim stanie technicznym: spękana, odspajająca się, nasiąknięta wilgocią lub po prostu położona niestarannie i bez zachowania odpowiednich spadków.
Proces usuwania papy zaczyna się od mechanicznego zrywania. Niezbędne narzędzia to solidne szpachelki, skrobaki do podłóg, a czasami młoty, jeśli papa jest grubowarstwowa i mocno przytwierdzona do betonu czy jastrychu pod spodem. Praca jest uciążliwa i wymaga siły oraz cierpliwości. Można rozważyć użycie narzędzi mechanicznych, takich jak młot udarowy z odpowiednim dłutem lub zrywarka do podłóg, co znacznie przyspiesza proces na większych powierzchniach, ale wiąże się z większym hałasem i zapyleniem.
Kluczowym, a często niedocenianym etapem, jest dokładne oczyszczenie podłoża po usunięciu papy. Resztki bitumu, kleju czy smoły mogą pozostać na powierzchni, tworząc trudną do związania warstwę. Ignorowanie tego kroku to proszenie się o kłopoty w przyszłości – nowo nałożone warstwy mogą nie uzyskać wystarczającej przyczepności, co prowadzi do odspajania jastrychu, izolacji, a w konsekwencji płytek. Znamy przypadki, gdzie inwestorzy zaoszczędzili na czyszczeniu, by po kilku miesiącach obserwować falowanie posadzki i pękające fugi. Niewesoła perspektywa, prawda?
Zobacz także: Uskok między płytkami a panelami – jak wyeliminować?
Aby usunąć uporczywe pozostałości, często konieczne jest użycie specjalistycznych środków chemicznych do usuwania bitumu lub szlifowanie mechaniczne. Szlifierki do betonu z tarczami diamentowymi potrafią skutecznie oczyścić powierzchnię, usuwając cienkie warstwy smoły i jednocześnie wyrównując drobne nierówności podłoża. Pamiętajmy o odpowiednim odkurzaniu przemysłowym w trakcie i po szlifowaniu, aby usunąć pył bitumiczny, który jest szkodliwy i może obniżyć przyczepność.
Po dokładnym oczyszczeniu i odkurzeniu, podłoże jest gotowe na dalsze etapy przygotowania. Zazwyczaj podłoże po zrywaniu papy nie jest idealnie równe. Typowe nierówności mogą wynosić od kilku do nawet kilkunastu milimetrów na metr bieżący. Zanim położymy jakąkolwiek wylewkę, konieczne jest odpowiednie przygotowanie podłoża, w tym często gruntowanie.
W zależności od chłonności podłoża i rodzaju zastosowanej wylewki, stosuje się różne rodzaje gruntów. Grunty dyspersyjne, poliuretanowe lub epoksydowe mogą być konieczne do związania pyłu, wzmocnienia powierzchni i poprawy przyczepności. Dobór gruntu jest krytyczny i powinien być zgodny z zaleceniami producenta wylewki, którą planujemy zastosować. Pominięcie gruntu lub użycie niewłaściwego typu może skutkować brakiem odpowiedniego zespolenia wylewki z podłożem.
Kolejnym etapem jest wyrównanie podłoża. Najczęściej stosuje się masy samopoziomujące. Grubość wylewki zależy od stopnia nierówności i wymagań projektowych. Masy szybkoschnące pozwalają na układanie płytek już po 24-72 godzinach, podczas gdy tradycyjne jastrychy cementowe mogą wymagać kilku tygodni na wyschnięcie (ok. 1 cm na tydzień). Wylewki samopoziomujące kładzie się zazwyczaj w warstwach o grubości od 3 mm do 30 mm, w zależności od produktu i potrzeb.
Szacunkowy koszt materiałów do wyrównania podłoża masą samopoziomującą o średniej grubości 10 mm waha się od 30 do 60 zł za m², wliczając grunt. Czas pracy na m² dla tej czynności (czyszczenie, gruntowanie, wylewka) to orientacyjnie 3-6 godzin, nie licząc czasu schnięcia. Poziomowanie wymaga precyzji i odpowiedniego rozprowadzenia masy, np. za pomocą pac z zębami i wałka kolczastego.
Na tak przygotowanym, równym i suchym podłożu zazwyczaj wykonuje się hydroizolację podpłytkową, szczególnie w pomieszczeniach mokrych jak łazienki czy na zewnątrz na tarasach i balkonach. Stosuje się w tym celu folie w płynie lub dwuskładnikowe masy uszczelniające. Grubość warstwy hydroizolacji powinna być zgodna z instrukcją producenta i wynosić zazwyczaj około 2 mm po wyschnięciu, nakładana w 2-3 warstwach.
Materiał na hydroizolację podpłytkową kosztuje orientacyjnie od 20 do 40 zł za m². Nałożenie hydroizolacji zajmuje zazwyczaj od 1 do 2 godzin na m², wliczając czas schnięcia między warstwami. Połączenie etapu wyrównania i hydroizolacji tworzy stabilne i wodoszczelne podłoże, idealne do ułożenia płytek.
Ułożenie płytek na tak przygotowanym podłożu jest standardowym procesem. Wykorzystuje się odpowiednie kleje do płytek (najczęściej cementowe C2TE lub bardziej elastyczne w zależności od formatu płytki i miejsca zastosowania), spoiny oraz silikony w narożach i przy dylatacjach. Całkowity koszt materiałów dla tej metody (usuwanie, czyszczenie, grunt, wylewka, hydroizolacja, klej, fuga) może wahać się od 60 zł do nawet 150 zł za m², nie wliczając kosztu utylizacji starej papy, co przy większych metrażach bywa znaczącym kosztem (np. kontener 7m³ to koszt 800-1500 zł).
Ta metoda, choć bardziej inwazyjna i czasochłonna, minimalizuje ryzyko problemów w przyszłości, ponieważ budujemy nowe podłoże od podstaw, na stabilnym elemencie konstrukcyjnym (np. płycie betonowej), wolnym od wpływu starej, potencjalnie niestabilnej warstwy bitumicznej. Gwarantuje to najlepszą przyczepność i trwałość układanej okładziny ceramicznej, co jest kluczowe w miejscach narażonych na obciążenia i wilgoć. "Grunt to solidne fundamenty," mówią fachowcy i w przypadku podłóg pod płytki, nie ma w tym ani odrobiny przesady.
Metoda 2: Kiedy i jak pokryć papę przed układaniem płytek?
Druga strategia polega na pozostawieniu istniejącej warstwy papy i odpowiednim przygotowaniu jej powierzchni do przyjęcia kolejnych warstw, które będą stanowić podłoże pod płytki. Kiedy ta metoda jest warta rozważenia? Tylko i wyłącznie wtedy, gdy obecna papa jest w doskonałym stanie technicznym: stabilnie przylega do podłoża na całej powierzchni, nie posiada spękań, pęcherzy powietrznych, widocznych odspojeń, nie jest zawilgocona ani uszkodzona mechanicznie. Zastosowanie tej metody na zniszczonej papie to prosta droga do awarii, porównywalna z budową zamku na piasku.
Pierwszym i absolutnie krytycznym krokiem w tej metodzie jest gruntowne oczyszczenie powierzchni papy. Mówiąc gruntowne, mamy na myśli usunięcie wszelkich zanieczyszczeń, które mogły się na niej zgromadzić przez lata: kurz, brud, piasek, smary, tłuszcze, stare pozostałości klejów czy żywic. Powierzchnia papy, szczególnie w miejscach, gdzie była wystawiona na słońce, może mieć również zestarzałą warstwę bitumu. Czyszczenie może wymagać szczotek, ciepłej wody, a w przypadku tłustych zabrudzeń, specjalistycznych detergentów do powierzchni bitumicznych.
Należy bezwzględnie upewnić się, że papa jest całkowicie sucha przed przejściem do kolejnych etapów. Wilgoć uwięziona pod nowymi warstwami może spowodować ich odspojenie lub przyspieszyć degradację papy, prowadząc do problemów z płytkami. Po oczyszczeniu, powierzchnia powinna być jednolita i pozbawiona sypkich lub tłustych nalotów. Odkurzenie przemysłowym odkurzaczem jest niezbędne, aby usunąć najdrobniejszy pył.
Po dokładnym oczyszczeniu i osuszeniu, kolejnym kluczowym etapem jest aplikacja odpowiedniej warstwy gruntującej. Papa jest podłożem bitumicznym, o specyficznych właściwościach adhezyjnych, które standardowe grunty czy kleje cementowe sobie z nią nie poradzą. Wymagane są specjalistyczne grunty przeznaczone do podłoży bitumicznych lub "trudnych", często oparte na żywicach epoksydowych, poliuretanowych lub bitumicznych modyfikowanych, które są w stanie wytworzyć wiązanie z papą i jednocześnie zapewnić dobrą przyczepność dla kolejnych warstw cementowych lub mineralnych.
Dobór gruntu zależy od tego, jaka warstwa będzie układana bezpośrednio na nim. Jeśli planujemy wylewkę samopoziomującą, grunt musi zapewniać dobrą przyczepność dla zapraw cementowych. Jeśli aplikujemy membranę w płynie, grunt musi być kompatybilny z jej chemią. Zastosowanie niewłaściwego gruntu to chyba najczęstszy błąd popełniany przy tej metodzie, prowadzący do odspojenia się całej nowej konstrukcji podłogi. Koszt specjalistycznego gruntu do papy to zazwyczaj od 15 do 30 zł za m², a jego aplikacja jest stosunkowo szybka – ok. 0.5-1 godz/m², plus czas schnięcia zgodny z instrukcją, często 1-3 godziny lub dłużej.
Po prawidłowym zagruntowaniu papy, można przystąpić do układania kolejnych warstw. Tutaj mamy kilka opcji, w zależności od potrzeb i stanu podłoża. Jeśli papa jest idealnie równa i sucha (co rzadko się zdarza na starych połaciach, szczególnie na zewnątrz), teoretycznie można rozważyć aplikację membrany zespolonej bezpośrednio na grunt i na nią kleić płytki. Częściej jednak potrzebne jest dodatkowe wyrównanie lub stworzenie warstwy separującej, która pozwoli na drobne ruchy podłoża bez przenoszenia naprężeń na okładzinę płytkową. Dlatego na na zagruntowaną papę można zastosować wylewkę samopoziomującą lub specjalistyczną membranę.
Zastosowanie wylewki samopoziomującej na zagruntowanej papie pozwala wyrównać niewielkie nierówności i stworzyć standardowe, równe podłoże cementowe pod hydroizolację i płytki. Należy wybrać masę samopoziomującą przeznaczoną do stosowania na podłożach trudnych lub po odpowiednim gruncie zespalającym. Grubość wylewki zależy od potrzeb, najczęściej od 5 mm do 20 mm. Czas schnięcia jest zgodny z zaleceniami producenta, podobnie jak w przypadku metody 1, np. 7 dni dla 1 cm.
Alternatywą do wylewki, lub jej uzupełnieniem w przypadku mniejszych nierówności i konieczności zapewnienia separacji, jest zastosowanie specjalistycznych membran. Może to być grubowarstwowa folia w płynie (często dwuskładnikowa masa polimerowo-cementowa) pełniąca jednocześnie rolę hydroizolacji, lub mata separująca z polipropylenu, która tworzy warstwę "śliską", kompensującą naprężenia. Mata ta może mieć również właściwości hydroizolacyjne lub wentylacyjne.
Mata separująca jest świetnym rozwiązaniem, gdy obawiamy się niewielkich ruchów papy związanych z temperaturą lub osiadaniem podłoża. Koszt maty separującej to orientacyjnie 30-60 zł/m², a jej montaż (na kleju do mat lub specjalistycznej zaprawie) zajmuje około 1-2 godziny/m². Dwuskładnikowa hydroizolacja, którą nakłada się w dwóch warstwach, to koszt 25-50 zł/m², a czas aplikacji zależy od warunków i liczby warstw (ok. 1-2 godz/m², plus czas schnięcia).
Po przygotowaniu stabilnej i równej warstwy pośredniej (czy to wylewka, czy mata, czy grubowarstwowa membrana) na zagruntowanej papie, można przystąpić do układania płytek. Niezależnie od zastosowanej warstwy pośredniej, kluczowy jest wybór odpowiedniego kleju do płytek. Powinien to być klej o podwyższonych parametrach elastyczności (klasa S1 lub S2 według normy PN-EN 12004), który będzie w stanie przenieść potencjalne niewielkie naprężenia z podłoża i zminimalizować ryzyko pękania płytek czy fug. Klej elastyczny C2TES1 to koszt ok. 40-80 zł za worek 25 kg, co wystarcza na ok. 5-7 m².
Podsumowując tę metodę: jest mniej inwazyjna niż usuwanie papy, potentially szybsza i tańsza w realizacji. Wymaga jednak bardzo dobrego stanu istniejącej papy i bezwzględnego przestrzegania zasad przygotowania podłoża, w szczególności zastosowania właściwego gruntu i warstwy pośredniej (wylewka/membrana). Ryzyko jest umiarkowane i w dużym stopniu zależy od oceny stanu papy i poprawności wykonania kolejnych etapów. Zastosowanie niewłaściwych materiałów lub niedokładne przygotowanie powierzchni bitumicznej to najszybsza droga do poważnych problemów w przyszłości.
Wybór odpowiednich materiałów do przygotowania podłoża
Sukces w układaniu płytek na podłożu z papą, niezależnie od wybranej metody (usuwania czy pokrywania), opiera się na doborze właściwych materiałów. Nie ma tu miejsca na kompromisy czy stosowanie przypadkowych produktów. Bitumiczna powierzchnia papy to wyzwanie, które wymaga specyficznych rozwiązań chemii budowlanej. Pomyłka w wyborze materiałów może skutkować fatalnymi konsekwencjami dla całej, kosztownej przecież okładziny.
Po usunięciu papy i oczyszczeniu podłoża z resztek bitumu, pierwszym niezbędnym materiałem jest odpowiedni grunt zespalający. Jeżeli podłoże jest betonowe lub cementowe, ale wciąż mogą na nim występować minimalne pozostałości bitumu, warto rozważyć grunt na bazie żywic epoksydowych lub poliuretanowych, który zneutralizuje działanie pozostałości i zapewni doskonałą przyczepność dla kolejnych warstw. Grunty epoksydowe są droższe (nawet 50-80 zł/m² za kompletny system gruntu i posypki), ale dają bardzo solidne zespolenie.
W przypadku metody pokrywania papy, kluczowe są grunty bitumiczne lub specjalistyczne grunty adhezyjne przeznaczone do trudnych podłoży, w tym bitumicznych. Tego typu produkty tworzą warstwę sczepną między papą a kolejnymi warstwami (np. wylewką cementową czy masą uszczelniającą). Często są to płynne żywice, które po wyschnięciu tworzą lepką powierzchnię. Upewnij się, że grunt jest kompatybilny z materiałem, który będziesz kładł na nim w następnej kolejności. To fundamentalna zasada, o której nie można zapomnieć!
Jeśli po usunięciu papy podłoże wymaga wyrównania, nie obejdzie się bez masy samopoziomującej. Wybieraj produkty szybkoschnące, co pozwoli na szybsze przejście do kolejnych etapów prac. Grubość wylewki powinna być dobrana do poziomu nierówności, ale minimalna zalecana grubość to zazwyczaj 3-5 mm, aby uzyskać wystarczającą wytrzymałość. Worki z masą samopoziomującą (25 kg) kosztują od 40 do 80 zł, a jeden worek pozwala na wylanie ok. 1.5 - 3 m² przy grubości 10 mm.
Wylewka samopoziomująca może być również potrzebna w metodzie pokrywania papy, jeśli istniejące podłoże jest nierówne. Należy upewnić się, że wybrana masa samopoziomująca może być stosowana na gruntach do podłoży bitumicznych lub że producent gruntu dedykuje go do współpracy z zaprawami cementowymi. Niektóre wylewki są same w sobie elastyczne i przeznaczone na podłoża trudne, co może być dodatkowym atutem w tej sytuacji.
Kolejnym ważnym materiałem są membrany hydroizolacyjne/separacyjne. Jeśli usuwamy papę, hydroizolacja podpłytkowa (np. folia w płynie lub dwuskładnikowa masa uszczelniająca) jest niezbędna w miejscach narażonych na wilgoć, jak łazienka, taras czy balkon. Folie w płynie (wiaderka 5-20 kg) kosztują od 10 do 30 zł za kg, co przekłada się na ok. 20-60 zł/m² przy zalecanej grubości warstwy.
W metodzie pokrywania papy, membrana separująca lub hydroizolacja o podwyższonych parametrach staje się kluczowa nie tylko ze względu na ochronę przed wilgocią, ale także aby oddzielić pracującą papę od sztywnych płytek i zapobiec przenoszeniu naprężeń. Maty separujące (rolki) są rozwiązaniem droższym materiałowo (30-60 zł/m²), ale często szybszym w montażu i skutecznym w kompensowaniu naprężeń. Dwuskładnikowe masy uszczelniające są zazwyczaj bardziej elastyczne niż folie w płynie i mogą być stosowane zarówno jako hydroizolacja, jak i warstwa separująca, szczególnie na zewnątrz. Koszt dwuskładnikowej masy to 30-60 zł/kg, dające ok. 25-50 zł/m².
Niezależnie od metody przygotowania podłoża, nieodłącznym elementem jest elastyczny klej do płytek. Zawsze stosuj klej o podwyższonej lub wysokiej elastyczności (klasa C2TE S1 lub C2TE S2). Podłoża, nawet te "nowe" po usunięciu papy i wylaniu jastrychu, mogą ulegać drobnym ruchom czy odkształceniom (np. termicznym na zewnątrz). Klej elastyczny pochłania te naprężenia, chroniąc płytki i fugi przed pękaniem. Stosowanie standardowego kleju C1 lub nawet C2TE bez elastyczności (S1/S2) na podłożu bitumicznym (metoda 2) lub na zewnątrz po usunięciu papy (metoda 1) to niemal gwarancja problemów. Klej S1 to koszt ok. 40-80 zł/worek, S2 nawet 80-150 zł/worek.
Dodatkowe materiały, które będą potrzebne, to odpowiednie fugi (cementowe lub epoksydowe) oraz elastyczne uszczelniacze (silikony, często poliuretanowe na zewnątrz) do wypełnienia szczelin dylatacyjnych i naroży. Fugi elastyczne są bardziej odporne na pękanie. Wybór tych materiałów powinien również być dostosowany do warunków panujących na powierzchni (np. wilgotność, temperatura, chemikalia). Sumując, dobrze dobrany "pakiet" materiałów to inwestycja w trwałość i spokój na lata, zdecydowanie warta swojej ceny w porównaniu do kosztów ewentualnych poprawek.
Ryzyka i typowe błędy podczas pracy z podłożem z papą
Praca z podłożem bitumicznym, takim jak papa, pod kątem układania płytek jest obarczona pewnymi specyficznymi ryzykami i często prowadzi do typowych błędów. Nawet pozornie proste decyzje mogą mieć dalekosiężne i kosztowne konsekwencje. Świadomość tych pułapek to pierwszy krok do ich uniknięcia. "Lepiej zapobiegać niż leczyć" – ta stara mądrość szczególnie dotyczy prac budowlanych na trudnych podłożach.
Najpoważniejszym błędem, o którym musimy powiedzieć jasno i wyraźnie, jest Układanie płytek bezpośrednio na papie bez absolutnie żadnego przygotowania. Kleje cementowe do płytek (nawet te najlepsze i najbardziej elastyczne) nie mają zdolności trwałego wiązania się z bitumem. Papa jest materiałem elastycznym, bitumicznie tłustym i często gładkim. Powierzchnia ta po prostu nie zapewnia odpowiedniej przyczepności mechanicznej ani chemicznej dla zapraw cementowych. To jak próba przyklejenia czegoś mocną taśmą klejącą do natłuszczonej szyby.
Konsekwencje takiego działania są przewidywalne i pojawiają się stosunkowo szybko – w ciągu kilku miesięcy do roku. Klej zacznie odspajać się od papy. Płytki zaczną klawiszować (luźno się poruszać pod naciskiem), fugi pękać, a ostatecznie płytki zaczną odpadać. To nie jest kwestia "czy", ale "kiedy". Cała inwestycja w płytki, klej, fugę, a przede wszystkim robociznę, pójdzie na marne. Studia przypadków, w których płytki dosłownie odspoiły się całymi płatami od podłoża, są niestety zbyt powszechne. To kosztowna lekcja, której warto uniknąć.
Drugim bardzo częstym błędem jest Niewłaściwe oczyszczenie podłoża. Niezależnie od tego, czy decydujemy się usunąć papę i oczyścić podłoże pod spodem, czy tylko oczyścić samą papę przed nałożeniem warstw pośrednich, pominięcie dokładnego czyszczenia jest fatalne w skutkach. Resztki bitumu, starych klejów, tłustych plam, kurzu czy pyłu budowlanego tworzą warstwę separującą. Na takiej warstwie żaden grunt, żadna masa wyrównująca, ani klej nie uzyskają pełnej, trwałej przyczepności. Wyobraźmy sobie próbę pomalowania zabrudzonej, tłustej ściany – farba nie będzie się trzymać.
Po usunięciu papy, pozostawienie nawet cienkiej warstwy smolistej substancji może uniemożliwić prawidłowe związanie gruntu czy masy samopoziomującej z podłożem betonowym. Przy metodzie pokrywania papy, niedokładne oczyszczenie jej powierzchni sprawi, że nawet najlepszy grunt adhezyjny nie zwiąże się z brudem, a co za tym idzie, cała konstrukcja ponad papą będzie "pływać". Zawsze należy poświęcić na ten etap tyle czasu i użyć takich środków (mechanicznych i chemicznych), ile potrzeba, by uzyskać czystą, suchą i nośną powierzchnię.
Kolejnym istotnym ryzykiem jest Zaniedbanie warstwy izolacyjnej lub separacyjnej, zwłaszcza gdy decydujemy się pokryć papę. Papa, nawet w dobrym stanie, jest materiałem elastycznym i wrażliwym na zmiany temperatury. Rozszerza się i kurczy. Na zewnątrz stanowi warstwę hydroizolacyjną, która zapobiega przedostawaniu się wody do niższych warstw konstrukcji. Układając na niej sztywne płytki na sztywnym kleju bez pośredniej warstwy elastycznej lub separującej, prowadzimy do sytuacji, w której ruchy papy będą bezpośrednio przenoszone na okładzinę ceramiczną.
Hydroizolacja podpłytkowa jest bezwzględnie konieczna w miejscach narażonych na wilgoć, niezależnie od metody (choć w metodzie z usuwaniem papy tworzy nową barierę, a w metodzie z pokrywaniem papy często jest uzupełnieniem istniejącej). Warstwa separująca, czy to w postaci maty, czy elastycznej wylewki/membrany, działa jak amortyzator lub ślizg, który minimalizuje przenoszenie naprężeń z papy na płytki. Pominięcie jej lub zastosowanie zbyt cienkiej/nieodpowiedniej warstwy zwiększa ryzyko pękania fug i płytek, a nawet ich odspojenia.
Ostatni z typowych, ale niezwykle groźnych błędów, to Zastosowanie nieodpowiednich gruntów lub klejów. Jak już wspomniano, papa jest podłożem trudnym. Wymaga materiałów zaprojektowanych do pracy w takich warunkach. Standardowy grunt cementowy nie sprawdzi się na bitumie. Zwykły klej cementowy C1 lub C2 bez dodatkowych parametrów (S1, S2) nie wytrzyma potencjalnych naprężeń i specyfiki podłoża bitumicznego, nawet jeśli papa została solidnie zagruntowana i przykryta wylewką (na zewnątrz zawsze należy stosować elastyczne kleje!).
Każdy producent chemii budowlanej oferuje systemowe rozwiązania dla trudnych podłoży. Należy korzystać z tych zaleceń i nie próbować improwizować. Zastosowanie gruntu, który nie zapewnia wystarczającej adhezji do bitumu, lub kleju, który nie jest wystarczająco elastyczny, może zniweczyć całą pracę i doprowadzić do awarii systemu. Ceny materiałów "systemowych" mogą być wyższe, ale ich zastosowanie minimalizuje ryzyko, a to jest w tym przypadku najcenniejsze. Rozważmy to jako rodzaj polisy ubezpieczeniowej dla naszej inwestycji w płytki.