Idealnie Równa Podłoga pod Panele: Jak Wyrównać Drewnianą Podłogę? Poradnik 2025
Planujesz położyć panele podłogowe, ale Twoja drewniana podłoga przypomina krajobraz po trzęsieniu ziemi? Spokojnie, zamiast burzyć wszystko do gołej ziemi, istnieje skuteczne wyrównanie drewnianej podłogi, które przygotuje idealne podłoże pod wymarzone panele. Właściwe przygotowanie podłoża to klucz do sukcesu – trwała, estetyczna i cicha podłoga to efekt dobrze wykonanej pracy u podstaw.

- Diagnoza i Ocena Nierówności Drewnianej Podłogi
- Metody Wyrównywania Drewnianej Podłogi pod Panele
- Kiedy Szlifowanie i Wypełnianie Wystarczy?
- Wylewka Samopoziomująca - Kiedy Jest Konieczna i Jak Ją Wykonać?
Diagnoza i Ocena Nierówności Drewnianej Podłogi
Zanim chwycimy za narzędzia i materiały, kluczowe jest rzetelne rozpoznanie terenu. Wyobraźmy sobie lekarza, który stawia diagnozę przed rozpoczęciem leczenia – podobnie my musimy dokładnie zbadać naszą drewnianą podłogę. Bez solidnej diagnozy, możemy w najlepszym razie wylać przysłowiowe "dziecko z kąpielą", a w najgorszym – pogorszyć sytuację i narazić się na dodatkowe koszty. Prawidłowa ocena nierówności to pierwszy i fundamentalny krok w procesie wyrównywania drewnianej podłogi pod panele.
Pierwszym krokiem w diagnozie jest inspekcja wizualna. Przyjrzyjmy się dokładnie powierzchni podłogi. Czy dostrzegamy widoczne uskoki między deskami? Czy poszczególne deski są wypaczone, wybrzuszone lub wklęsłe? Czy istnieją szpary i szczeliny, które zieją przepaścią niczym kanion Kolorado? Już na tym etapie możemy zgrubnie ocenić skalę problemu. Na przykład, rzucając okiem, zauważamy, że deski w centralnej części pomieszczenia zdają się być bardziej wypukłe niż przy ścianach. To już cenna wskazówka.
Jednak oko, nawet najbardziej wprawne, bywa zawodne. Dlatego do precyzyjnej oceny nierówności musimy sięgnąć po narzędzia pomiarowe. Podstawowym instrumentem w arsenale każdego podłogowego detektywa jest poziomica. Im dłuższa poziomica, tym lepiej – idealna będzie poziomica o długości 2 metrów. Przykładamy ją w różnych kierunkach do podłogi – wzdłuż desek, w poprzek, po przekątnej. Obserwujemy, czy poziomica opiera się na całej długości, czy może kołysze się, ukazując światło między podłogą a dolną krawędzią poziomicy.
Zobacz także: Stosunek okien do podłogi – Kalkulator 1:8
Tam, gdzie pojawiają się prześwity, tam mamy do czynienia z nierównościami. Aby dokładnie zmierzyć te odchylenia, możemy wspomóc się klinem pomiarowym lub, jeszcze prościej, linijką i cienkimi płytkami kalibracyjnymi. Wsuwamy płytki pod poziomicę w miejscu prześwitu, aż do momentu, gdy poziomica przestanie się kołysać. Grubość płytek wskazuje nam wielkość nierówności w danym punkcie. Powtarzamy te pomiary w różnych miejscach pomieszczenia, tworząc mapę nierówności naszej podłogi. Dla przykładu, w salonie, wzdłuż okna, poziomica wykazała nierówność 5 mm, a w rogu pokoju, przy drzwiach, zaledwie 1 mm. Tak szczegółowe pomiary dają nam obraz rzeczywistej sytuacji.
Alternatywną, a dla niektórych bardziej intuicyjną metodą, jest użycie długiej, prostej łaty budowlanej lub deski. Działamy analogicznie jak z poziomicą – przykładamy łatę w różnych kierunkach i obserwujemy prześwity. Możemy nawet wykorzystać zwykłą, prostą deskę o długości około 1,5-2 metrów. Ta metoda, choć mniej "techniczna", świetnie sprawdza się w szybkim zlokalizowaniu większych nierówności. Wyobraźmy sobie, że przesuwając deskę po podłodze, słyszymy charakterystyczne "stuk, stuk, stuk" – to deska napotyka na wystające fragmenty podłogi, niczym samochód na wybojach. Te stuki i kołysanie deski sygnalizują nam miejsca, które wymagają szczególnej uwagi.
Kolejnym krokiem jest ocena rodzaju i charakteru nierówności. Czy mamy do czynienia z nierównościami punktowymi, np. wystającymi gwoździami lub wkrętami, które ktoś zapomniał wbić do końca? Czy są to lokalne zagłębienia, dziury i ubytki w deskach? A może problemem są ogólne falistości i "górki i doliny" na całej powierzchni podłogi? Rodzaj nierówności ma kluczowe znaczenie dla wyboru odpowiedniej metody wyrównywania. Punktowe nierówności często da się usunąć szybko i łatwo, natomiast falista podłoga może wymagać bardziej zaawansowanych i pracochłonnych działań.
Zobacz także: Jaki kolor kuchni do drewnianej podłogi?
Nie zapominajmy także o sprawdzeniu stabilności podłogi. Czy deski pod wpływem nacisku uginają się, skrzypią lub trzeszczą? Chodząc po podłodze, wsłuchajmy się uważnie. Niepokojące dźwięki mogą świadczyć o luźnych deskach, uszkodzonych legarach lub innych problemach konstrukcyjnych. Stabilność podłoża jest równie ważna jak jego równość. Pod panele podłogowe, które są stosunkowo cienkie i sztywne, musimy mieć solidną i stabilną bazę. W przeciwnym razie, panele mogą skrzypieć, pękać, a łączenia między nimi mogą się rozchodzić. Wyobraźmy sobie panele ułożone na "ruchomych piaskach" – katastrofa gwarantowana.
Na koniec, warto zastanowić się nad przyczynami nierówności. Czy podłoga "urodziła się" krzywa, czy też nierówności powstały w wyniku "dziejowych zawirowań"? Może podłoga uległa zawilgoceniu i wypaczeniu na skutek zalania przez sąsiada? Może legary pod podłogą z czasem osiadły lub uległy zniszczeniu? Zrozumienie przyczyn nierówności pomoże nam nie tylko wybrać właściwą metodę naprawy, ale także zapobiec powstawaniu problemów w przyszłości. Na przykład, jeśli przyczyną jest wilgoć, musimy najpierw usunąć źródło wilgoci i osuszyć podłogę, zanim przystąpimy do wyrównywania drewnianej podłogi pod panele.
Po przeprowadzeniu rzetelnej diagnozy i oceny nierówności, posiadamy pełen obraz sytuacji. Wiemy, z jakim typem i skalą problemu mamy do czynienia. Jesteśmy uzbrojeni w wiedzę i gotowi do podjęcia kolejnych kroków – wyboru odpowiedniej metody wyrównywania i działania! Pamiętajmy, dobrze zdiagnozowana podłoga to połowa sukcesu. Jak mówi stare podłogowe przysłowie: "Mierz podłogę trzy razy, tnij raz panele!"
Metody Wyrównywania Drewnianej Podłogi pod Panele
Skoro już wiemy, z czym mamy do czynienia, pora przejść do konkretnych działań. Arsenał metod wyrównywania drewnianej podłogi pod panele jest całkiem pokaźny i przypomina nieco apteczkę domową – na każdą dolegliwość znajdzie się odpowiedni specyfik. Wybór konkretnej metody zależy oczywiście od wyników naszej diagnozy, a w szczególności od skali i rodzaju nierówności, jakie zidentyfikowaliśmy. Podobnie jak lekarz dobiera leczenie do pacjenta, my musimy dobrać metodę wyrównywania do naszej podłogi.
Zacznijmy od metod "lekkiego kalibru", czyli takich, które sprawdzą się przy niewielkich, powiedzmy do 2-3 milimetrów, nierównościach. W takich przypadkach, często wystarczające okazuje się szlifowanie i wypełnianie. To niczym kosmetyczny zabieg na niedoskonałości skóry – wygładzamy powierzchnię, maskujemy drobne rysy i ubytki, i podłoga odzyskuje blask, a przede wszystkim – równość. Szlifowanie polega na mechanicznym usuwaniu wierzchniej warstwy drewna za pomocą szlifierki. Możemy użyć szlifierki taśmowej, oscylacyjnej lub mimośrodowej, w zależności od naszych umiejętności i dostępnego sprzętu. Szlifowanie pozwala nam zniwelować niewielkie uskoki między deskami, wystające włókna drewna i inne drobne niedoskonałości.
Po szlifowaniu, przystępujemy do wypełniania ubytków. Szpary między deskami, dziury po sękach, wgłębienia – wszystkie te nierówności możemy zamaskować za pomocą specjalnych mas szpachlowych do drewna. Na rynku dostępne są różnego rodzaju szpachle – akrylowe, epoksydowe, poliuretanowe, w różnych kolorach i odcieniach drewna. Wybieramy szpachlę o odpowiedniej konsystencji i kolorze, nakładamy ją szpachelką w ubytki, a po wyschnięciu – ponownie szlifujemy, wyrównując powierzchnię do idealnej gładkości. Szlifowanie i wypełnianie to metoda stosunkowo szybka, czysta i niedroga, idealna do "drobnych korekt" naszej podłogi.
Kolejną metodą, również plasującą się w kategorii "lekkich" jest zastosowanie specjalnych podkładów pod panele. Podkłady, to nic innego jak cienkie arkusze materiału, układane bezpośrednio na drewnianą podłogę, tuż przed montażem paneli. Ich zadaniem jest amortyzacja, izolacja akustyczna i termiczna, ale także – niwelowanie niewielkich nierówności podłoża. Podkłady dostępne są w różnych grubościach i materiałach – piankowe, korkowe, z włókna drzewnego, mineralne. Do wyrównywania drewnianej podłogi pod panele najlepiej sprawdzą się podkłady grubsze, o większej gęstości i zdolności do kompresji. Producenci często podają w specyfikacji podkładów maksymalną wielkość nierówności, jaką dany podkład jest w stanie zniwelować. Zazwyczaj jest to około 1-3 milimetrów. Podkład to metoda prosta, szybka i mało inwazyjna, ale skuteczna tylko przy bardzo niewielkich nierównościach.
Gdy nierówności są większe, przekraczają 3-4 milimetry, szlifowanie i podkłady przestają wystarczać. W takich przypadkach, musimy sięgnąć po "cięższą artylerię". Jedną z popularniejszych metod wyrównywania drewnianej podłogi pod panele, przy większych nierównościach, jest zastosowanie płyt OSB lub MFP. Płyty te, to materiały drewnopochodne, charakteryzujące się dużą wytrzymałością, stabilnością wymiarową i stosunkowo niską ceną. Układanie płyt OSB lub MFP na drewnianej podłodze pozwala stworzyć sztywne i równe podłoże pod panele. Płyty przykręca się do drewnianej podłogi za pomocą wkrętów, a ewentualne szczeliny między płytami wypełnia się szpachlą. W zależności od wielkości nierówności, możemy zastosować płyty o różnej grubości – od 10 do 22 milimetrów, a nawet grubsze. Płyty OSB i MFP dobrze radzą sobie z falistościami podłogi i większymi uskokami między deskami. Jest to metoda bardziej pracochłonna i kosztowna niż szlifowanie czy podkłady, ale zapewnia solidne i równe podłoże.
Najbardziej radykalną, ale czasami jedyną skuteczną metodą wyrównywania drewnianej podłogi pod panele, przy bardzo dużych nierównościach, jest wylewka samopoziomująca. Wylewka to masa na bazie cementu lub anhydrytu, która rozpływa się po podłodze, wypełniając wszelkie zagłębienia i tworząc idealnie równą powierzchnię. Wylewki samopoziomujące doskonale radzą sobie z nierównościami nawet do kilku centymetrów. Przed wylaniem wylewki, drewnianą podłogę należy odpowiednio przygotować – oczyścić, zagruntować i zabezpieczyć folią paroizolacyjną. Wylewkę rozprowadza się równomiernie po podłodze, a następnie "pomaga" jej się rozpłynąć za pomocą specjalnego wałka kolczastego. Wylewka samopoziomująca to metoda najbardziej pracochłonna, czasochłonna i kosztowna, ale gwarantująca perfekcyjnie równe podłoże pod panele, nawet w ekstremalnie trudnych przypadkach. Pamiętajmy jednak, że wylewka znacząco podnosi poziom podłogi, co może być problematyczne w pomieszczeniach o niskim stropie. Ponadto, wylewka wymaga czasu na wyschnięcie – zwykle od kilku dni do kilku tygodni, w zależności od rodzaju wylewki i warunków panujących w pomieszczeniu. Warto też wspomnieć, że w przypadku podłóg drewnianych, zaleca się stosowanie wylewek anhydrytowych, które są mniej agresywne dla drewna i lepiej współpracują z ogrzewaniem podłogowym, jeśli planujemy je zamontować pod panelami.
Wybór metody wyrównywania drewnianej podłogi pod panele to kwestia indywidualna, zależna od charakterystyki naszej podłogi, budżetu i własnych umiejętności. Pamiętajmy jednak, że inwestycja w dobrej jakości i równe podłoże zwróci się w postaci trwałej, estetycznej i komfortowej podłogi panelowej, która będzie nam służyć przez lata. Jak mawiają starzy parkieciarze: "Co na dole, to i na górze" – solidne fundamenty to podstawa każdego udanego przedsięwzięcia, także podłogowego.
Kiedy Szlifowanie i Wypełnianie Wystarczy?
Szlifowanie i wypełnianie – ten duet naprawczy, niczym stary, dobry zespół rockowy, ma swoje złote przeboje. Sprawdza się doskonale w określonych sytuacjach, ale nie na każdym koncercie da radę. Kiedy więc sięgnąć po te "lekkie" metody wyrównywania drewnianej podłogi pod panele? Granica jest dość jasna – wtedy, gdy nierówności są niewielkie, lokalne i nie przekraczają magicznej bariery 2-3 milimetrów. To tak, jakby nasza podłoga miała drobne zmarszczki i niewielkie blizny – szlifowanie i wypełnianie zadziała jak profesjonalny lifting, przywracając jej młodzieńczy blask i gładkość.
Wyobraźmy sobie podłogę, która na pierwszy rzut oka wydaje się w miarę równa. Chodząc po niej, nie potykamy się o wystające deski, nie wpadamy w głębokie kratery. Jednak, gdy przyłożymy poziomicę, dostrzegamy drobne odchylenia od poziomu, rysy, nierówności między deskami. Są to właśnie te "drobne zmarszczki", które szlifowanie i wypełnianie z łatwością wygładzą. Charakterystyczne dla takich sytuacji są punktowe nierówności – wystające główki gwoździ, nierówno wbite wkręty, drobne ubytki po sękach, szczeliny między deskami. To nie są "tektoniczne uskoki", lecz raczej drobne defekty kosmetyczne.
Kluczowym kryterium jest oczywiście pomiar nierówności. Sięgamy po poziomicę, łatę budowlaną, klin pomiarowy – i sprawdzamy w różnych punktach pomieszczenia, jakie są odchylenia od idealnej płaszczyzny. Jeśli większość pomiarów mieści się w przedziale do 2-3 milimetrów, a jedynie sporadycznie "wyskakują" nierówności nieco większe, szlifowanie i wypełnianie powinny w zupełności wystarczyć. Nie ma sensu od razu sięgać po wylewkę samopoziomującą, jeśli problem jest stosunkowo niewielki. To tak, jakby na lekkie przeziębienie aplikować od razu antybiotyk – przesada i potencjalne skutki uboczne.
Kiedy szlifowanie i wypełnianie jest nie tylko wystarczające, ale wręcz preferowane? Na przykład, gdy zależy nam na zachowaniu autentycznego charakteru starej drewnianej podłogi. W przypadku podłóg zabytkowych, renowowanych, nie chcemy całkowicie "wyzerować" powierzchni wylewką samopoziomującą, pozbawiając ją "duszy" i śladów historii. Szlifowanie i wypełnianie pozwala delikatnie odnowić podłogę, zachowując jej oryginalny wygląd, a jednocześnie przygotowując ją pod panele. To jak renowacja starego mebla – przywracamy mu funkcjonalność i blask, ale nie usuwamy patyny czasu.
Kolejnym argumentem za szlifowaniem i wypełnianiem jest czas i koszt. W porównaniu z wylewką samopoziomującą, szlifowanie i wypełnianie to metody znacznie szybsze, mniej pracochłonne i tańsze. Możemy wykonać je samodzielnie, dysponując podstawowymi narzędziami i umiejętnościami. Czas schnięcia szpachli jest krótki, a po szlifowaniu, podłoga jest praktycznie od razu gotowa do układania paneli. Wylewka samopoziomująca to "większy kaliber" – wymaga więcej przygotowań, czasu na wyschnięcie, specjalistycznych narzędzi i często interwencji fachowca. Jeśli zależy nam na szybkim i ekonomicznym rozwiązaniu, a nierówności są niewielkie, szlifowanie i wypełnianie to "strzał w dziesiątkę".
Jednak, trzeba być realistą – szlifowanie i wypełnianie nie jest panaceum na wszystkie bolączki drewnianej podłogi. Przy większych nierównościach, falistościach, uskokach przekraczających 3-4 milimetry, te metody okażą się nieskuteczne lub mało trwałe. Szlifowanie, choćbyśmy nie wiem jak "zeszlifowali", nie zniweluje kilkumilimetrowej różnicy poziomów na dużym obszarze. A gruba warstwa szpachli, nałożona w głębokich zagłębieniach, może pękać i kruszyć się pod obciążeniem. W takich przypadkach, musimy "wyjść z cienia" szlifowania i wypełniania i spojrzeć na bardziej zaawansowane metody – płyty OSB/MFP lub wylewkę samopoziomującą.
Podsumowując, szlifowanie i wypełnianie to świetne rozwiązanie do wyrównywania drewnianej podłogi pod panele, gdy mamy do czynienia z niewielkimi, punktowymi nierównościami, ryskami, szczelinami i drobnych ubytkami. To metoda szybka, tania, relatywnie prosta w wykonaniu i pozwalająca zachować charakter starej podłogi. Ale pamiętajmy o granicy – jeśli nierówności "przerastają" kilka milimetrów, musimy skierować nasze "podłogowe wojska" w stronę bardziej zaawansowanych technik. Jak mówi doświadczony parkieciarz: "Na małe rysy – szpachelka, na wielkie góry – wylewka samopoziomująca!"
Wylewka Samopoziomująca - Kiedy Jest Konieczna i Jak Ją Wykonać?
Wylewka samopoziomująca – "królowa" metod wyrównywania drewnianej podłogi pod panele. To ostateczne rozwiązanie, sięgamy po nie, gdy "choroba podłogi" jest poważna, a "leki pierwszego rzutu" – szlifowanie, wypełnianie, podkłady – okazują się niewystarczające. Kiedy więc wylewka staje się niezbędna? Wtedy, gdy nierówności "wskakują" na wyższy poziom, przekraczając 3-4 milimetry, a czasami nawet znacznie więcej. To tak, jakby nasza podłoga przypominała "krajobraz księżycowy" – z kraterami, dolinami, górami i dolinami. W takich przypadkach, wylewka samopoziomująca działa niczym "magiczny dywan", wygładzając wszelkie "wyboje" i tworząc idealnie równą, płaską powierzchnię.
Sygnałem alarmowym, wskazującym na konieczność wylewki, są duże, widoczne uskoki między deskami. Gdy poziomica "tańczy" na podłodze, kołysząc się w pionowej płaszczyźnie, a szczelina pod poziomicą jest "na tyle szeroka, że można w nią włożyć palec" – to znak, że szlifowanie nie pomoże. Falista podłoga, z licznymi "górkami i dolinami", to kolejny jasny sygnał. Chodząc po takiej podłodze, możemy czuć, jak nasze stopy "wędrują" w górę i w dół, niczym na "morskich falach". W takim przypadku, podkłady pod panele też nie zdadzą egzaminu – zbyt duże nierówności spowodują, że panele będą "pracować", skrzypieć, pękać, a łączenia między nimi rozchodziły się. Wylewka samopoziomująca to jedyna droga do spokojnego i trwałego ułożenia paneli.
Kiedy jeszcze wylewka samopoziomująca staje się koniecznością? Na przykład, gdy planujemy montaż ogrzewania podłogowego. Panele podłogowe układane na ogrzewaniu podłogowym wymagają idealnie równego podłoża, aby ciepło rozkładało się równomiernie po całej powierzchni. Nierówności podłogi mogą spowodować lokalne przegrzania lub niedogrzania, co obniży efektywność ogrzewania i może uszkodzić panele. Wylewka samopoziomująca zapewnia idealnie płaską i równą powierzchnię, optymalną do przewodzenia ciepła i montażu ogrzewania podłogowego.
Jak wykonać wylewkę samopoziomującą na drewnianej podłodze? Proces wymaga kilku etapów i trochę "podłogowego rzemiosła", ale przy odrobinie precyzji i cierpliwości, można poradzić sobie samodzielnie. Pierwszy krok, to przygotowanie podłoża. Drewnianą podłogę musimy dokładnie oczyścić z kurzu, brudu, olejów, wosków i innych zanieczyszczeń. Szpary i szczeliny w deskach warto wypełnić akrylem lub silikonem, aby wylewka nie "uciekała" pod podłogę. Następnie, gruntujemy podłogę specjalnym gruntem zwiększającym przyczepność wylewki. Grunt nakładamy pędzlem lub wałkiem, starannie pokrywając całą powierzchnię. Po wyschnięciu gruntu, przychodzi czas na folię paroizolacyjną. Folia chroni drewno przed wilgocią z wylewki i zapobiega jej przedostawaniu się do konstrukcji podłogi. Folię rozkładamy na całej powierzchni, z zakładem około 10-15 centymetrów na łączeniach i podwijamy na ścianach. Na obwodzie pomieszczenia, wzdłuż ścian, układamy taśmę dylatacyjną, która będzie kompensować ruch wylewki i zapobiegać pękaniu przy ścianach.
Kolejny etap, to przygotowanie masy wylewkowej. Wylewki samopoziomujące dostępne są w postaci sypkiej mieszanki, którą rozrabiamy z wodą, zgodnie z instrukcją producenta. Ważne jest dokładne odmierzenie ilości wody i mieszanie masy do uzyskania jednolitej konsystencji. Do mieszania najlepiej użyć mieszadła mechanicznego, zamontowanego na wiertarce. Gotową masę wylewkową wylewamy równomiernie na podłogę, zaczynając od najdalszego rogu pomieszczenia i kierując się w stronę wyjścia. Po wylaniu, rozprowadzamy wylewkę po podłodze za pomocą rakli lub pacy. Następnie, "pomagamy" wylewce się rozpłynąć i usuwamy pęcherzyki powietrza za pomocą wałka kolczastego. Wałkiem przejeżdżamy po świeżej wylewce w różnych kierunkach, starając się pokryć całą powierzchnię.
Po wylaniu i rozprowadzeniu wylewki, pozostawiamy ją do wyschnięcia. Czas schnięcia zależy od rodzaju wylewki, jej grubości, temperatury i wilgotności powietrza w pomieszczeniu. Zwykle jest to od 24 do 48 godzin dla wylewek cementowych, i od kilku dni do kilku tygodni dla wylewek anhydrytowych. W czasie schnięcia, należy unikać chodzenia po wylewce i zapewnić dobrą wentylację pomieszczenia. Po całkowitym wyschnięciu, wylewka samopoziomująca tworzy idealnie równą, gładką i twardą powierzchnię, gotową do układania paneli podłogowych. Możemy być pewni, że panele będą leżeć równo, cicho i trwale, a efekt przekroczy nasze najśmielsze oczekiwania.
Podsumowując, wylewka samopoziomująca to niezastąpiona metoda wyrównywania drewnianej podłogi pod panele, gdy "sytuacja podłogowa" jest "krytyczna". To rozwiązanie dla dużych nierówności, falistych podłóg i wymagań ogrzewania podłogowego. Choć bardziej pracochłonna i kosztowna, niż metody "lekkiego kalibru", wylewka gwarantuje perfekcyjne rezultaty i długotrwały efekt. Jak mówi stare budowlane porzekadło: "Grunt to równy fundament, a reszta sama się ułoży!" W przypadku paneli podłogowych, tę funkcję "równego fundamentu" doskonale spełnia właśnie wylewka samopoziomująca.
| Metoda Wyrównywania | Zakres Nierówności (mm) | Koszt (zł/m²) | Czas Wykonania | Trwałość | Zalety | Wady |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Szlifowanie i Wypełnianie | 0-3 | 15-40 | 1-2 dni | Średnia | Niski koszt, szybki czas, zachowanie charakteru podłogi | Tylko dla małych nierówności, mniej trwała w przypadku większych ubytków |
| Podkłady pod Panele | 0-2 | 10-30 | Kilka godzin | Średnia | Bardzo szybki i prosty montaż, dodatkowa izolacja | Tylko dla minimalnych nierówności, ograniczona trwałość przy obciążeniu punktowym |
| Płyty OSB/MFP | 2-10 | 30-60 | 1-3 dni | Wysoka | Większy zakres niwelacji, stabilne i równe podłoże | Wyższy koszt, podnosi poziom podłogi, bardziej pracochłonne |
| Wylewka Samopoziomująca | 3-50+ | 50-120 | 3-14 dni (z schnięciem) | Bardzo wysoka | Największy zakres niwelacji, idealnie równe podłoże, pod ogrzewanie podłogowe | Najwyższy koszt, długi czas schnięcia, podnosi poziom podłogi, wymaga więcej przygotowań |