Drzwi dla niepełnosprawnych 2025: Warunki Techniczne
Zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa w przestrzeni mieszkalnej osobom z ograniczoną sprawnością ruchową to nie lada wyzwanie, ale przede wszystkim kwestia świadomego projektowania. Kiedy rozważamy warunki techniczne drzwi dla niepełnosprawnych, mamy na myśli szereg wytycznych, które sprawią, że drzwi staną się sprzymierzeńcem, a nie przeszkodą. W skrócie? Kluczowa jest odpowiednia szerokość otworu, łatwość otwierania oraz przemyślana aranżacja przestrzeni wokół. To wszystko, by dom stał się prawdziwie dostępny i funkcjonalny.

- Optymalna szerokość drzwi i jej wpływ na mobilność
- Klamki i uchwyty: Ergonomia dla osób z ograniczoną sprawnością
- Brak progów i aranżacja przestrzeni wokół drzwi
- Indywidualne potrzeby: Dopasowanie drzwi do rodzaju niepełnosprawności
- Q&A
Projektowanie przestrzeni, która wspiera, a nie ogranicza, wymaga holistycznego podejścia. Chodzi o to, by każda decyzja, od wyboru klamek po eliminację progów, sprzyjała samodzielności i swobodzie. W efekcie, stworzenie optymalnych warunków dla osób z niepełnosprawnościami przekłada się na wygodę wszystkich domowników, udowadniając, że uniwersalne projektowanie to zawsze lepsze projektowanie.
| Aspekt | Minimalne zalecenia | Zalecenia optymalne | Orientacyjny koszt zmian (PLN) |
|---|---|---|---|
| Szerokość otworu drzwiowego | 80 cm (światło ościeżnicy) | 90-100 cm (dla komfortu i przyszłości) | Od 500 zł (nowe ościeżnice) do 2500 zł (przebudowa ściany) |
| Rodzaj klamki/uchwytu | Dźwigniowe, długa rączka | Pionowe uchwyty lub klamki na wysokości 80-100 cm | Od 50 zł (klamka) do 300 zł (profesjonalny uchwyt) |
| Brak progów | Wyrównana podłoga, max. 2 mm | Absolutny brak progów (zero tolerancji) | Od 100 zł (wyrównanie) do 1000 zł (demontaż progu i wykończenie) |
| Siła otwierania drzwi | Poniżej 20 N | Automatyczne otwieranie (np. na czujnik ruchu) | Od 150 zł (regulacja zawiasów) do 5000+ zł (system automatyki) |
| Materiały drzwi (waga) | Puste, lekkie wypełnienie | Materiały kompozytowe, płyty o strukturze plastra miodu | Brak dodatkowych kosztów (zależne od pierwotnego wyboru) |
Kiedy spojrzymy na powyższe dane, szybko uświadamiamy sobie, że projektowanie dostępnych drzwi to coś więcej niż tylko estetyka. To skomplikowany, ale satysfakcjonujący proces, który dotyka inżynierii materiałowej, biomechaniki człowieka i psychologii przestrzeni. Każdy element, od siły wymaganej do otwarcia, po teksturę klamki, ma bezpośredni wpływ na codzienne życie. Myśląc o uniwersalnym designie, stajemy się architektami niezależności, co jest chyba najlepszym hołdem dla tych, którzy na co dzień mierzą się z wyzwaniami mobilności.
Optymalna szerokość drzwi i jej wpływ na mobilność
Kiedy mówimy o drzwiach w kontekście osób z ograniczoną mobilnością, na pierwszy plan wysuwa się jedno kluczowe pytanie: czy są one wystarczająco szerokie? To fundamentalna kwestia, która determinuje, czy dany dom będzie gościnny, czy stanie się labiryntem ograniczeń. Zgodnie z normami, minimalna szerokość drzwi to 80 centymetrów w świetle ościeżnicy. Jednak to minimum, które pozwala wózkowi inwalidzkiemu "przecisnąć się", a nie swobodnie przejechać. Otwórzmy szczerze: czy ktoś z nas lubi przeciskać się przez wąskie gardło? Raczej nie.
Zobacz także: Wentylacja drzwi łazienkowych: Przepisy 2025
Z mojego doświadczenia, czy to z projektowania, czy obserwacji codziennego życia, optymalna szerokość to co najmniej 90, a nawet 100 centymetrów. Wyobraź sobie, że wchodzisz z zakupami, walizką czy z malcem na ręku – szerokie drzwi to ulga. Dla osób na wózkach ten komfort jest jeszcze ważniejszy. Szerokość 90 cm umożliwia swobodny manewr bez ryzyka otarcia rąk czy kołowania, a 100 cm daje pewność, że nawet szersze modele wózków elektrycznych czy specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny przejadą bez problemu.
Pamiętajmy również o ciężarze drzwi. Logika podpowiada, że im szersze drzwi, tym są zazwyczaj cięższe. Skrzydło o szerokości 90 cm wykonane z pełnego drewna będzie znacznie cięższe od lżejszej alternatywy z płyt kompozytowych. Ten ciężar ma bezpośrednie przełożenie na siłę potrzebną do otwarcia i zamknięcia. Wyobraź sobie, że musisz otwierać ciężkie drzwi kilkanaście razy dziennie, mając osłabione mięśnie rąk. To szybko staje się torturą.
Dlatego ważne jest, aby drzwi, choć szerokie, były możliwie lekkie. Idealnie sprawdzają się drzwi z wypełnieniem typu „plaster miodu” lub lekkiej płyty wiórowej. Siła potrzebna do otwarcia powinna wynosić mniej niż 20 N (niutonów), co jest wartością dopuszczalną i łatwą do osiągnięcia przy odpowiedniej konstrukcji i regulacji zawiasów. Dobrym pomysłem jest również montaż samozamykaczy, ale takich o regulowanej sile, by nie stanowiły bariery dla osoby, która ma trudności z otwieraniem ciężkich skrzydeł.
Zobacz także: Ile kosztuje zamurowanie otworu drzwiowego? Ceny 2026
W przypadku renowacji starszych budynków poszerzanie otworów drzwiowych to często wyzwanie, ale absolutnie konieczne. Koszt takiej operacji, w zależności od materiału ściany i stopnia ingerencji, może wynosić od kilkuset złotych za wycięcie dodatkowych centymetrów w ścianie kartonowo-gipsowej, do kilku tysięcy za modyfikację ścian nośnych, co często wiąże się z koniecznością uzyskania pozwolenia na budowę. Jednak te inwestycje zwracają się w komforcie i funkcjonalności.
Jako anegdotę, pamiętam przypadek pewnej klientki, pani Janiny, która po wypadku musiała poruszać się na wózku. Jej tradycyjne drzwi o szerokości 70 cm były nieprzejezdne. Po poszerzeniu otworów do 90 cm i zastosowaniu lekkich skrzydeł, odzyskała pełną samodzielność w poruszaniu się po mieszkaniu. Mówiła, że to "tak jakby ktoś usunął ścianę, której wcześniej nie widziała". To pokazuje, jak drobne detale, wcale nie tak drogie, mogą zmienić życie.
Warto również rozważyć rozwiązania hybrydowe, takie jak drzwi dwuskrzydłowe lub harmonijkowe. Drzwi dwuskrzydłowe, nawet jeśli na co dzień otwierane jest tylko jedno skrzydło, w razie potrzeby pozwalają na otwarcie całego przejścia. Drzwi harmonijkowe to natomiast doskonałe rozwiązanie w miejscach, gdzie przestrzeń na swobodne otwarcie drzwi skrzydłowych jest ograniczona. Ich cena jest zazwyczaj wyższa niż tradycyjnych drzwi, zaczynając od około 1500 zł, ale oferują niezrównaną elastyczność w adaptacji przestrzeni.
Nie możemy zapominać o planowaniu przyszłości. Trendy demograficzne jasno wskazują, że społeczeństwo starzeje się. Inwestycja w drzwi, które dziś spełniają warunki techniczne drzwi dla niepełnosprawnych, to inwestycja w elastyczność i przyszłe potrzeby. To nie tylko altruizm, ale po prostu rozsądne planowanie. Kiedyś „dostępność” była niszą, dziś staje się standardem, a jutro będzie absolutną koniecznością. Czy chcesz, aby Twój dom był przestarzały, zanim jeszcze zdąży się zestarzeć?
Klamki i uchwyty: Ergonomia dla osób z ograniczoną sprawnością
Wyobraźmy sobie codzienne życie osoby z ograniczoną sprawnością rąk. Z pozoru prosta czynność, jak otwarcie drzwi, może stać się frustrującym wyzwaniem. Standardowe, okrągłe gałki do drzwi, tak często spotykane w starszym budownictwie, to istna zmora. Wymagają chwytu, obrotu i jednocześnie pchania lub ciągnięcia – trzech koordynacyjnych ruchów naraz, co dla wielu osób jest po prostu niewykonalne. Ergonomia klamek i uchwytów to zatem nie fanaberia, lecz klucz do samodzielności.
Rozwiązaniem są klamki dźwigniowe, zwane również długimi rączkami. Ich kształt i długość (najlepiej powyżej 12-15 cm) pozwalają na otwieranie drzwi za pomocą dłoni, łokcia, a nawet przedramienia, bez konieczności zaciskania palców czy wykonywania precyzyjnych ruchów. Im dłuższa rączka, tym mniejsza siła jest potrzebna do uruchomienia mechanizmu, co jest bezcenne dla osób z chorobami stawów, niedowładami czy po prostu osłabionym uściskiem. Ceny takich klamek zaczynają się od około 50 zł, ale na rynku znajdziemy modele od 150-300 zł, wykonane z lepszych materiałów, co przekłada się na ich trwałość i komfort użytkowania.
Kolejnym, często niedocenianym rozwiązaniem, są pionowe uchwyty zamiast tradycyjnych klamek. Są to po prostu długie, pionowe relingi montowane na skrzydle drzwiowym. Stanowią one doskonałe wsparcie, pozwalając na otwarcie drzwi poprzez pchnięcie lub pociągnięcie, co eliminuje potrzebę jakiegokolwiek precyzyjnego chwytu. Są szczególnie popularne w budynkach użyteczności publicznej, ale coraz częściej widuję je również w domach prywatnych, co jest trendem godnym pochwały. Koszt to zazwyczaj od 100 do 500 zł, w zależności od materiału i długości.
A co z łazienkami? To pomieszczenia, gdzie bezpieczeństwo jest absolutnym priorytetem. Drzwi łazienkowe muszą otwierać się na zewnątrz, aby w razie zasłabnięcia osoby wewnątrz, nie blokowały możliwości udzielenia pomocy. Ponadto, warto zamontować prostą poziomą poręcz w pobliżu klamki na wewnętrznej stronie drzwi. Może służyć jako podpora podczas wstawania, ale także jako uchwyt do zamykania drzwi. To drobiazg, który kosztuje zaledwie kilkadziesiąt złotych, a znacząco zwiększa bezpieczeństwo.
Wysokość montażu klamek i uchwytów to również kluczowa kwestia. Standardowo klamki montuje się na wysokości około 100-110 cm od podłogi. Dla osób poruszających się na wózkach ta wysokość jest często za wysoka, a dla tych o niskim wzroście – nieporęczna. Optymalna wysokość powinna mieścić się w przedziale 80-100 cm od podłogi. Ważne jest, aby dopasować ją indywidualnie do użytkownika – jego wzrostu, zasięgu rąk oraz wysokości siedzenia wózka. Jeden uniwersalny rozmiar nie zawsze działa, co jest często lekceważone.
Myśląc o mechanizmach, warto zwrócić uwagę na systemy push-pull, czyli otwierane na nacisk lub pociągnięcie, bez konieczności przekręcania klamki. To innowacyjne rozwiązanie, choć droższe (od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych za mechanizm), oferuje niezrównaną wygodę i bezpieczeństwo. Takie systemy mogą być manualne, z minimalnym oporem, lub automatyczne, uruchamiane pilotem, czujnikiem ruchu lub nawet aplikacją w smartfonie. To już najwyższa półka rozwiązań, ale zapewnia pełną niezależność, zwłaszcza w przypadkach ciężkich niedowładów.
Jako specjaliści zawsze podkreślamy, że warto testować. Zanim zdecydujesz się na konkretne rozwiązanie, poproś o możliwość przetestowania go w sklepie lub u producenta. Przecież nie kupujesz mebla, ale narzędzie do życia. Zatem jeśli masz możliwość, usiądź na wózku, spróbuj otworzyć drzwi, zobacz, jak układają się Twoje dłonie, czy siła jest odpowiednia. To jak z samochodem – zanim kupisz, robisz jazdę próbną. A przecież drzwi to element, którego używasz częściej niż auta.
W perspektywie długoterminowej, inwestycja w ergonomiczne klamki i uchwyty jest rozsądnym krokiem. Przecież nikt nie chce czekać, aż problemy się pojawią, by potem na szybko szukać rozwiązań. Przyjęcie podejścia proaktywnego, które uwzględnia warunki techniczne drzwi dla niepełnosprawnych w zakresie klamek, sprawia, że nasz dom staje się przyjazny dla każdego – od najmłodszego, po seniora, zapewniając łatwy dostęp do każdego pomieszczenia.
Brak progów i aranżacja przestrzeni wokół drzwi
Wyobraź sobie sprint, podczas którego nagle pojawia się przeszkoda. Wpadamy na nią, potykamy się, a w najlepszym wypadku zwalniamy. Dla osoby na wózku inwalidzkim, kulach czy z balkonikiem, każdy próg to właśnie taka przeszkoda, tylko że pojawiająca się codziennie. Progi, te z pozoru niewinne podniesienia na podłodze, stanowią jedną z największych barier architektonicznych w domach i mieszkaniach. Dlatego, kiedy rozmawiamy o drzwiach dla osób niepełnosprawnych, brak progów jest absolutnie bezdyskusyjny i stanowi o podstawowej dostępności.
W idealnym świecie wszystkie przejścia wewnątrz pomieszczeń, a także te prowadzące na taras czy balkon, byłyby pozbawione progów. Oznacza to, że płaszczyzna podłogi powinna być całkowicie równa, bez żadnych wzniesień czy zagłębień. Jeśli minimalne różnice w poziomach są absolutnie konieczne (np. ze względów konstrukcyjnych), to ich wysokość nie powinna przekraczać 2-3 milimetrów, i to tylko w formie delikatnego spadku, a nie ostrej krawędzi. Mówiąc wprost: wózek inwalidzki powinien przejechać płynnie, bez szarpnięć, czy konieczności podnoszenia przednich kół.
Usunięcie progów w istniejącym budownictwie to często spore wyzwanie, ale jest to inwestycja, która zwraca się natychmiast w komforcie i bezpieczeństwie. Może wymagać zdemontowania starego progu, wylewki poziomującej, a następnie ułożenia nowej podłogi, tak by tworzyła jedną, ciągłą powierzchnię. Koszty zależą od materiałów i zakresu prac, ale można je szacować od kilkuset do kilku tysięcy złotych za jedno przejście, jeśli wymaga to znacznej ingerencji w strukturę podłogi. Jednak, patrząc z perspektywy codziennego użytkowania, każda wydana złotówka na eliminację barier jest warta swojej ceny.
Przejścia na taras czy balkon zasługują na osobną uwagę. Tradycyjne drzwi balkonowe z wysokimi progami są pułapką dla osób z ograniczoną mobilnością. Najlepszym rozwiązaniem są tutaj specjalne systemy bezprogowe lub systemy z niskim progiem (maksymalnie 2-3 cm wysokości) zlicowanym z poziomem podłogi. Niezbędne jest zapewnienie odpowiedniego odwodnienia na zewnątrz, aby woda deszczowa nie dostawała się do wnętrza. Nowoczesne systemy okienne oferują takie rozwiązania, ale są droższe niż standardowe drzwi balkonowe – ich ceny zaczynają się od około 3000-5000 zł, ale zapewniają płynne połączenie wnętrza z zewnętrzem, otwierając tym samym zupełnie nowe perspektywy.
Aranżacja przestrzeni wokół drzwi to równie istotny element. Pomyśl o manewrowaniu wózkiem – potrzebuje on miejsca, aby się obrócić i swobodnie podjechać do drzwi. Oznacza to, że zarówno przed, jak i za drzwiami powinna być odpowiednia przestrzeń. Zaleca się, aby było to minimum 150x150 cm wolnej przestrzeni (koło obrotowe wózka), choć im więcej, tym lepiej. To wyzwanie w małych mieszkaniach, gdzie często zmagamy się z brakiem miejsca. Dlatego tak ważne jest planowanie układu mebli i wyposażenia tak, aby nie kolidowały z ciągami komunikacyjnymi.
Z mojego punktu widzenia, dobrym rozwiązaniem w wąskich korytarzach mogą być drzwi przesuwne, chowane w ścianę. Eliminują one potrzebę miejsca na otwarcie skrzydła, co jest kluczowe w ciasnych pomieszczeniach. Jednak drzwi przesuwne mają swoje ograniczenia – trudniej jest je uszczelnić, a ich mechanizm może być droższy i bardziej skomplikowany w montażu (od 1000-3000 zł, w zależności od systemu). Niemniej, w wielu sytuacjach są ratunkiem, pozwalającym na stworzenie funkcjonalnej przestrzeni.
Kiedy projektujemy łazienkę, oprócz wcześniej wspomnianego kierunku otwierania drzwi na zewnątrz, należy również upewnić się, że żadne meble łazienkowe (np. umywalka, szafka) nie będą blokować otwierania drzwi na pełną szerokość. Ileż razy widziałem umywalki tuż za drzwiami, które zmuszały do "wślizgiwania się" do łazienki! To są drobne detale, które robią ogromną różnicę w codziennym użytkowaniu.
Brak progów i przemyślana aranżacja przestrzeni wokół drzwi to świadectwo tego, że dom jest przemyślany, inkluzywny i gotowy na sprostanie wyzwaniom, jakie stawia życie. To nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim godności i niezależności. Jeśli domownicy, goście czy przyszli mieszkańcy mają swobodnie poruszać się po każdej części domu, eliminacja progów jest kluczowym krokiem. To absolutny priorytet, a także standard, do którego dąży nowoczesne budownictwo.
Indywidualne potrzeby: Dopasowanie drzwi do rodzaju niepełnosprawności
Gdy myślimy o dostosowaniu drzwi, łatwo wpaść w pułapkę uogólnień. „Dostosowanie do potrzeb niepełnosprawnych” brzmi pięknie, ale co to właściwie oznacza? Tak jak każdy człowiek jest inny, tak samo indywidualne potrzeby osób z niepełnosprawnościami są niezwykle zróżnicowane. Od osoby na wózku inwalidzkim, przez seniora o lasce, po dziecko z niedowładem – każda grupa ma specyficzne wymagania, a "jeden rozmiar dla wszystkich" po prostu nie działa. To jest sedno problemu i jednocześnie klucz do optymalnych rozwiązań.
Weźmy na przykład osobę na wózku inwalidzkim. Jak już wiemy, kluczowa jest szerokość drzwi (minimum 80 cm, optymalnie 90-100 cm) i brak progów. Ale czy pomyśleliśmy o wysokości siedzenia wózka? Wysokość klamek i włączników światła powinna być dopasowana do zasięgu rąk osoby siedzącej. Standardowe 110 cm dla włączników jest zazwyczaj za wysoko, a optymalna wysokość to 90-100 cm od podłogi. Ważna jest też przestrzeń manewrowa przed i za drzwiami, aby umożliwić swobodny obrót wózka, czyli minimum 150 x 150 cm. Otwieranie drzwi pod kątem 90 stopni to standard, ale idealnie byłoby, gdyby otwierały się na 180 stopni, aby zapewnić maksymalną przestrzeń i łatwość przejazdu.
Dla osób poruszających się o kulach czy z balkonikiem, szerokość drzwi jest również istotna, choć może nie aż tak krytyczna jak dla użytkowników wózków. Tutaj kluczowe jest jednak stabilność i unikanie wszelkiego rodzaju potknięć. Progi są więc równie problematyczne. Ważne jest również zapewnienie twardej, antypoślizgowej nawierzchni wokół drzwi, co zapobiegnie poślizgnięciom, szczególnie gdy podłoga jest mokra. Klamki dźwigniowe są tu również preferowane, ponieważ nie wymagają precyzyjnego chwytu. Co ciekawe, często pomijaną kwestią jest ciężar samych kul czy balkonika – lekkość drzwi staje się jeszcze ważniejsza, aby nie trzeba było balansować ciałem, jednocześnie zmagając się z oporem.
Seniorzy to kolejna grupa o specyficznych potrzebach. Ich sprawność fizyczna, zwłaszcza mobilność stawów i siła mięśni, może z czasem maleć. Tutaj liczy się wszystko, co redukuje wysiłek: lekkie drzwi, klamki łatwe do uchwycenia i nisko osadzone włączniki. Dodatkowo, kontrast kolorystyczny między drzwiami a ościeżnicą oraz ścianą może pomóc osobom ze słabszym wzrokiem w łatwiejszym identyfikowaniu otworu drzwiowego. Drobna rzecz, ale robi kolosalną różnicę w orientacji w przestrzeni.
Przykładem, jak złożone mogą być indywidualne potrzeby, jest sytuacja mojego sąsiada, Pana Tadeusza, który cierpi na chorobę Parkinsona. Dla niego nie tylko szerokość drzwi czy wysokość klamki są ważne, ale również… dźwięk i gładkość powierzchni. Nagłe trzaski mogą wywoływać stres, a zbyt chropowate powierzchnie utrudniają stabilny chwyt. Dlatego zainwestował w system cichego domykania drzwi (około 200-500 zł na skrzydło) i klamki z gładkiego, satynowego metalu. To pokazuje, że detale, które dla większości są niewidoczne, dla innych stają się codziennymi wyzwaniami.
Pamiętajmy również o technologii. Nowoczesne rozwiązania, takie jak drzwi z automatycznym otwieraniem za pomocą pilota, czujnika ruchu czy nawet głosu, choć drogie (od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych), oferują maksymalny poziom samodzielności. Są idealne dla osób z bardzo ograniczoną sprawnością rąk. To inwestycja w przyszłość, która daje poczucie wolności, co jest bezcenne. Wybierając takie rozwiązania, warto postawić na sprawdzone firmy, które oferują serwis i wsparcie techniczne.
Podsumowując, dopasowanie drzwi do rodzaju niepełnosprawności to proces wymagający empatii, szczegółowej analizy i gotowości do odejścia od standardowych rozwiązań. Nie ma jednej „uniwersalnej” odpowiedzi. Zawsze należy rozważyć wiek, ogólny stan zdrowia, rodzaj niepełnosprawności, a nawet osobiste preferencje użytkownika. Przecież to on będzie codziennie z tych drzwi korzystał. Inwestowanie w te "niewidoczne" udogodnienia to inwestycja w godność i komfort, a także dowód na to, że architektura może i powinna być służebna dla każdego człowieka. Dzięki przemyślanym modyfikacjom, drzwi pozwolą osobom z niepełnosprawnościami swobodnie poruszać się po własnym domu, co jest fundamentem prawdziwej niezależności.
Q&A
1. Jaką minimalną szerokość powinny mieć drzwi dla osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim?
Zgodnie z polskimi przepisami, minimalna szerokość otworu w świetle ościeżnicy powinna wynosić 80 cm. Jednakże, dla zapewnienia komfortowego i swobodnego przejazdu, eksperci zalecają szerokość 90 cm, a nawet 100 cm, co minimalizuje ryzyko otarć i ułatwia manewrowanie.
2. Jakie są kluczowe cechy klamek i uchwytów dla osób z ograniczoną sprawnością?
Kluczowe są klamki dźwigniowe o długich rączkach (powyżej 12-15 cm), które umożliwiają otwarcie drzwi bez precyzyjnego chwytu. Alternatywnie, pionowe uchwyty zapewniają łatwe pociągnięcie lub pchnięcie drzwi. Klamki powinny być montowane na wysokości 80-100 cm od podłogi, dostosowanej do indywidualnego zasięgu użytkownika.
3. Dlaczego brak progów jest tak ważny w przypadku drzwi dla niepełnosprawnych?
Progi stanowią poważną barierę dla osób na wózkach inwalidzkich, kulach czy z balkonikiem, zwiększając ryzyko potknięć i upadków. Płaska, bezprogowa powierzchnia podłogi na całej długości przejścia jest kluczowa dla zapewnienia płynności ruchu, bezpieczeństwa i niezależności.
4. Czy drzwi wejściowe muszą spełniać te same warunki techniczne, co drzwi wewnętrzne?
Tak, drzwi wejściowe, podobnie jak wewnętrzne, powinny zapewniać odpowiednią szerokość (minimum 80 cm, optymalnie 90-100 cm), być pozbawione progów lub mieć bardzo niski próg (maks. 2-3 mm) i być wyposażone w łatwe do otwierania klamki dźwigniowe. Dostępność wejścia jest równie ważna, co dostępność wnętrza.
5. Czy istnieją rozwiązania drzwiowe dla osób z bardzo ograniczoną sprawnością rąk?
Tak, dla osób z bardzo ograniczoną sprawnością rąk idealnym rozwiązaniem są systemy drzwi z automatycznym otwieraniem i zamykaniem, które mogą być sterowane pilotem, czujnikiem ruchu, a nawet głosem. Oferują one najwyższy poziom komfortu i samodzielności, choć są droższe od tradycyjnych rozwiązań.